
49-letnia Judit Polgar może objąć urząd prezydencki na Węgrzech. To legendarna mistrzyni szachowa, która nie ma żadnego doświadczenia w polityce, ale jest faworytką premiera Węgier na to stanowisko. W niedzielę Péter Magyar ogłosił, że zamierza ją nominować. "Gambit królowej", "Szach-mat" – zareagowały media.
Na Węgrzech prezydenta wybiera parlament. A wiadomo, że po ostatnich wyborach partia Tisza Pétera Magyara ma w nim większość dwóch trzecich głosów. Jeśli forsowana przez szefa rządu kandydatka na prezydenta wyrazi zgodę, z głosowaniem nie powinno być więc problemu. "Osobiście uznałbym za ogromny zaszczyt, gdyby przyjęła zaproszenie" – przekazał Péter Magyar.
Kim jest 49-letnia Judit Polgar? I dlaczego akurat ona miałaby objąć stanowisko prezydenta Węgier? "Nasz kraj potrzebuje jedności, pokoju i prezydenta, z którego każdy Węgier mógłby być dumny. Sprawowanie urzędu prezydenta to nie zawód ani zwykła praca, lecz najwyższa forma służby" – wyjaśniał na X Magyar.
Kim jest Judit Polgar? "Najbardziej utytułowana szachistka w historii"
Judit Polgar to węgierska arcymistrzyni szachowa. Uznawana za jedną z najwybitniejszych zawodniczek w historii szachów. "Pięciokrotna mistrzyni olimpijska w szachach, arcymistrzyni międzynarodowa i laureatka węgierskiego Orderu Świętego Stefana" – przypomniał w czasie weekendu Magyar.
O Polgar napisał też, że jest synonimem talentu i wytrwałości, a uznanie, jakim się cieszy, nie wynika z przynależności politycznej czy układów. Podkreślił, że Polgar jest Węgierką, której dokonania budzą szacunek i podziw zarówno w ojczyźnie, jak i na całym świecie.
"Jako najbardziej utytułowana szachistka w historii, przez nieprzerwane 26 lat zajmowała pierwsze miejsce w światowym rankingu kobiet, a jednocześnie zdołała awansować do pierwszej dziesiątki ogólnego rankingu światowego" – zachwalał jej dokonania na X.
Jednak, jak podaje wp.pl, to "pierwsza jego decyzja, która wywołała pęknięcie i burzliwą dyskusję wewnątrz samej partii Tisza". Cytując węgierskie media, portal pisze, że część komentujących zgadza się z premierem Węgier, ale inni wskazują, że Judit Polgar nie ma politycznego doświadczenia. W poniedziałek miało dojść do jej spotkania z Magyarem. "Szach-mat w węgierskiej polityce", "Gambit Królowej?" – reagowały przed nim media.
Zobacz także
Tamas Sulyok odchodzi. Orbán: "Boże, chroń Węgry"
Przypomnijmy, to efekt ostatnich zmian na węgierskiej scenie politycznej. Ze stanowiska – po długich naciskach ze strony premiera – odchodzi dotychczasowy prezydent Tamás Sulyok. Tuż po przejęciu władzy Magyar dał mu czas na odejście do 31 maja, ale to się nie udało. Nieustannie przypominał mu jednak, że – jako człowiek reprezentujący rządy Orbána – powinien odejść. Sulyok został wybrany przez parlament w 2024 roku, gdy u władzy był Fidesz. Jego kadencja miała trwać do 2029 roku.
W ubiegłym tygodniu węgierski parlament przyjął jednak 17. poprawkę do konstytucji, która umożliwia odsunięcie go ze stanowiska. On sam złożył pod nią podpis w sobotę 18 lipca. "Dziś upadła ostatnia bariera. Samowolne rządy nie są już zagrożeniem, lecz rzeczywistością. Skoro można było zrobić to Prezydentowi Republiki, to nikt nie jest już bezpieczny. Boże, chroń Węgry!" – tak na odejście prezydenta zareagował były premier Viktor Orbán, który – mimo że stracił wszystko – robi wiele, by o nim nie zapomnieć.
Nowy prezydent ma być wybrany do 20 sierpnia.




