
Ołeksandr Syrski został odwołany ze stanowiska dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy, którym był od 2024 roku. Wydał właśnie oświadczenie, w którym wypunktował, jak zmieniła się armia pod jego nadzorem. Zadeklarował, że będzie służył Ukrainie bez względu na zajmowane stanowisko.
21 lipca późnym wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o mianowaniu gen. Mychajła Drapatego nowym naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy. Oznaczało to koniec służby dotychczasowego szefa armii, Ołeksandra Syrskiego.
To on, jak podawały ukraińskie media, miał mieć konflikt ze zdymisjonowanym też ostatnio Mychajłem Fedorowem, szefem MON. Dzień po decyzji Zełenskiego w sprawie dowództwa nad ukraińską armią, Syrski wydał oświadczenie.
Syrski odwołany z funkcji dowódcy Sił Zbrojnych. Właśnie odniósł się do tej decyzji
Na wstępie zaznaczył, że "dla każdego oficera przywództwo w czasie wielkiej wojny to najwyższa odpowiedzialność". "Widziałem tę wojnę od pierwszego dnia w 2014 roku, przeszedłem przez linie frontu i znam cenę każdego wyzwolonego kilometra ukraińskiej ziemi (...) Objąłem dowództwo nad armią w lutym 2024 roku, w bardzo trudnym momencie" – wspomniał Syrski.
Przypomniał również, że kolejny rok przyniósł przełom w działaniach wojennych: powstrzymano ofensywę wroga w obwodzie charkowskim, udaremniono natarcie na obwód sumski oraz przeprowadzono operację w obwodzie kurskim, po raz pierwszy przenosząc walki na terytorium Rosji.
"Zmieniliśmy armię nie tylko na polu bitwy, ale od jej podstaw. Jako pierwsi na świecie stworzyliśmy odrębny rodzaj sił zbrojnych – Siły Systemów Bezzałogowych. Rozbudowaliśmy je od pojedynczych oddziałów do systemu, który dziś daje wrogowi odczuć, że nie ma on bezpiecznych tyłów" – przekazał Ołeksandr Syrski.
Zobacz także
"Przekazuję mojemu następcy armię, która nie tylko utrzymuje obronę, ale także znajduje się w stanie ofensywy – z inicjatywą, ze strukturą, z ludźmi, którzy wiedzą, jak pokonać wroga" – zaznaczył generał. Na koniec wspomniał, że "jego pracą jest wojna", będzie więc – niezależnie od pełnionego stanowisk – służył Ukrainie aż do jej zwycięstwa.
Konflikt między Syrskim a Fedorowem. Już teraz obaj zdymisjonowani
Przypomnijmy, że ostatnio w Kijowie i innych miastach Ukrainy odbyły się protesty po odwołaniu Mychajła Fedorowa. Ten krok Wołodymyra Zełenskiego w sprawie ministra obrony wywołał oburzenie w społeczeństwie. Według mediów powodem odwołania był konflikt między Fedorowem a właśnie Syrskim. Później protestujący domagali się dymisji dwódwcy Sił Zbrojnych.
Dodajmy, że Fedorow po dymisji wystąpił na konferencji z podsumowaniem swoich krótkich rządów. Wymienił w nim 22 podjęte inicjatywy, w tym m.in. odcięcie Rosjan od systemów Starlink. Odsłonił również kulisy walki z układami przy wojskowych zamówieniach, co wstrząsnęło strukturami ministerstwa.
Federow skomentował zmianę dowódcy Sił Zbrojnych
Teraz, gdy Syrski musiał ustąpić z funkcji dowódcy Sił Zbojnych, Ferodow już na to zareagował. "To powiew świeżości i nowa nadzieja w walce wolnych ludzi o wolność i sprawiedliwość. To głos zmian, którego nie dało się już dłużej ignorować" – napisał na Telegramie.
"Teraz trzeba sprostać wysokim oczekiwaniom Ukraińców, przedstawiając jasną wizję zakończenia wojny o niepodległość, tworząc silny zespół oraz podejmując zdecydowane działania na rzecz ochrony życia naszych żołnierzy, robotyzacji pola walki, zadawania asymetrycznych uderzeń i wyczerpywania rosyjskiej gospodarki" – dodał.
Dodajmy, że sam Ołeksandr Syrski w poniedziałek na portalu "Militarnyi" przeprosił Mychajła Fedorowa. "Było dla mnie zaskoczeniem, gdy dowiedziałem się, że doszło między mną a panem ministrem do konfliktu. Postrzegałem nasze relacje jako relacje robocze: z trudnymi kwestiami i różnicami w stanowiskach. Tak właśnie powinno być między dwiema instytucjami w czasie wielkiej wojny" – stwierdził na koniec.




