Wóz policyjny na sygnale
Policja zbada doniesienia o ataku na 13-latki z Ukrainy w Legnicy. Fot. Shutterstock

"Bo jesteście z Ukrainy" – te słowa miała usłyszeć 13-latka uderzona pięścią w twarz przez dorosłą kobietę przy basenie w Legnicy. Atak potępiła rzeczniczka MSWiA, a policja prowadzi działania, które mają na celu ustalenie kulisów zdarzenia. To już kolejny niepokojący przypadek przemocy wobec dzieci z Ukrainy w ostatnim czasie.

REKLAMA

"Policja w Legnicy wyjaśnia sprawę ataku na dwie 13-letnie obywatelki Ukrainy" – przekazała rzeczniczka prasowa MSWiA Karolina Gałecka we wtorek rano na X.

Jak podaje "Gazeta Wrocławska", do zdarzenia miało dojść wieczorem w sobotę, 18 lipca, blisko basenu Delfinek w Legnicy. Portal dotarł do relacji matki jednej z zaatakowanych nastolatek, pani Aliny, która została opublikowana na jednej z grup na Facebooku. Wynika z niej, że do grupy rozmawiających po ukraińsku dzieci podeszła dorosła kobieta, która nakazała im mówić po polsku.

Według relacji pani Aliny dzieci starały się unikać konfliktu – jedno z nich przeprosiło wrogo nastawioną do nich kobietę. Na pojedynczej wymianie się jednak nie zakończyło. Kobieta ponownie podeszła do dzieci, by zwrócić im uwagę, że zbyt długo zajmują dmuchaniec. Grupa postanowiła przenieść się na inną zabawkę. Według relacji przytaczanej przez "GW" kobieta ponownie odezwała się do dzieci, tym razem z prośbą, by te zwróciły jej piłkę pozostawioną na jednym z dmuchańców.

Dzieci odmówiły, więc kobieta zdecydowała się na odebranie jej samodzielnie. W trakcie jej działania nastolatki miały się śmiać (według pani Aliny śmiech nie był związany z sytuacją). W reakcji na śmiech kobieta zdecydowała się na zaatakowanie dwóch osób z sześcioosobowej grupy.

Kolejny atak na nastolatki z Ukrainy w Polsce

"Nagle bez żadnego ostrzeżenia uderzyła pięścią w szyję koleżankę moich córek. Dziewczynka upadła na ziemię. W tej samej sekundzie moja córka dostała pięścią w twarz" – czytamy w relacji pani Aliny przytaczanej przez "GW".

Matka zaatakowanej dziewczynki przekazała, że w obronie dzieci stanął chłopak z Ukrainy, który również został zaatakowany przez kobietę. "On również został uderzony i miał rozbity nos" – twierdzi pani Alina.

Jak wskazuje relacja córki pani Aliny, atak miał tło narodowościowe. Nastolatka spytała kobietę o powód ataku, a ta w odpowiedzi miała stwierdzić: "bo jesteście z Ukrainy".

Dalsza część artykułu poniżej.

Policja wyjaśni kulisy skandalicznego zdarzenia

Wpłynięcie zgłoszenia w tej sprawie potwierdziła w rozmowie z "GW" nadkom. Jagoda Ekiert, oficerka prasowa Komendanta Miejskiego Policji w Legnicy. – Nieznana kobieta miała uderzyć dwie nastolatki. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia okoliczności tego zdarzenia i ustalenia danych personalnych osób, które brały w nim udział – przekazała funkcjonariuszka.

O rozwoju sprawy poinformowała Karolina Gałecka. "Obecnie prowadzone są czynności pod kątem naruszenia nietykalności cielesnej" – czytamy w jej wpisie na X.

"Nikt nie ma prawa stosować przemocy wobec drugiego człowieka, w szczególności wobec dziecka. Karygodne jest również to, że atak nastąpił najprawdopodobniej w związku z pochodzeniem narodowościowym nastolatek" – przekazała rzeczniczka MSWiA.

Jeśli policja potwierdzi wystąpienie przemocy wobec nastolatek, będzie to drugi tego typu przypadek w ostatnim czasie. Ponad tydzień temu doszło do ataku na Ukrainki w autobusie w Bielsku-Białej.