
Rozłam w PiS wywołuje coraz większe emocje. Tym razem mocne uderzenie w Mateusza Morawieckiego wymierzył Jacek Kurski. Były prezes TVP na antenie TV Republika zupełnie się nie hamował, zarzucił byłemu premierowi niszczenie spójności obozu prawicy, realizowanie interesów Donalda Tuska, a nawet udział w "niemieckim planie podboju Europy".
Po tym, jak Jarosław Kaczyński postawił politykom PiS ultimatum: albo członkostwo w stowarzyszeniach, albo w partii, część z nim nie ukorzyła się przed prezesem, a wręcz przeciwnie poszła za Mateuszem Morawieckim i została z nim w "Rozwoju Plus".
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości zaczął rozgrywać się na naszych oczach. Politycy obu obozów (tych od Kaczyńskiego i Morawieckiego) nie szczędzą sobie już ostrych zarzutów i wzajemnych złośliwości. Ci wierni prezesowi PiS zaczęli wylewać najgorsze pomyje na byłego premiera.
Kurski z tyradą w Republice na Morawieckiego
Do tego grona dołączył Jacek Kurski. O jego wybuchu w Telewizji Republika zaczynają mówić wszyscy. Były prezes TVP na antenie prawicowych mediów pokłócił się z posłem Robertem Gontarzem. Jego głównym celem ataków był jednak Mateusz Morawiecki.
Zarzucił on byłemu premierowi udział w próbie rozbicia formacji z Nowogrodzkiej i przekonywał, że Mateusz Morawiecki ma "osobiste kłopoty z prawem, ma osobiste problemy z zarzutami".
– Próbuje zrobić wszystko, żeby rozbić Prawo i Sprawiedliwość na zlecenie Donalda Tuska. Tuskowi nie udało się rozwalić PiS zabraniem subwencji, aresztowanie naszych działaczy, wsadzaniem ich do więzienia, fałszywymi oskarżeniami – wyliczał.
Później nawiązał do katastrofy smoleńskiej sprzed 16 lat, mówił, jak "Tusk ściskał się Putinem" i znów zaatakował Morawieckiego. – Przez dwa lata przemysłu pogardy, kiedy pod krzyżem przypalano kobiety papierosami, gdy ustawiono z puszek po piwie krzyż, to wtedy przez Morawiecki siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa – wykrzykiwał, nawiązując do Rady Gospodarczej przy premierze, której Morawiecki – wówczas prezes Banku Zachodniego WBK – był członkiem w latach 2010-2012.
Na to Gontarz przypomniał, że Kurski publicznie kpił z teorii spiskowych ws. katastrofy smoleńskiej. On jednak dalej atakował Morawieckiego i jego zwolenników. Stwierdził, że trzeba było "go już dawno wyrzucić z PiS".
– Krótko mówiąc, PiS, ostatnia polska niepodległość, ma być rozwalone w wyniku realizacji niemieckiego planu podboju Europy, a Morawiecki jest tutaj żałosnym trybikiem, żeby to zrobić – podsumował Kurski.
Zobacz także
Burza wokół Morawieckiego. Były premier już zareagował
Na falę oskarżeń i oszczerstw pod swoim adresem już zareagował sam Morawiecki. Do riposty wystarczyły mu 4 zdania. "Gdy kończą się argumenty, zaczyna się festiwal fake newsów, insynuacji i politycznego błota. W ostatnich dniach widać, że niektórzy kompletnie nie wytrzymują ciśnienia. Tak nie buduje się szerokiego i zwycięskiego nurtu centroprawicowego. Kłamstwo ma krótkie nogi" – napisał na platformie X.
QUIZ: Kto to powiedział - Kaczyński czy Tusk?
1 / 20 Przepraszam bardzo, panie marszałku, ale ja bez żadnego trybu...
Dodajmy, że o wspomnianym występie Kurskiego w TV Republika mówią już wszyscy. "Aha. Czyli przez 6 lat rząd PiS z Mateuszem Morawieckim jako premierem realizował niemieckie interesy. Co za autodestrukcja" – skomentował oskarżenia, które wysuwał Kurski, Konrad Wernicki z "Tygodnika Solidarność". Wiadomości o podobnym wydźwięku po popisie byłego prezesa TVP pojawia się coraz więcej.




