
Wystarczył jeden post Rafała Bochenka, aby w komentarzach znów zawrzało. Rzecznik PiS oskarżył członków stowarzyszenia Rozwój Plus o wkładanie masy energii w ataki na tych, którzy zostali przy Jarosławie Kaczyńskim. Internauci momentalnie wytknęli mu ostatnie popisy Jacka Kurskiego, który ostatnio wściekł się na Mateusza Morawieckiego i jego zwolenników.
"W imieniu p. prezesa Jarosława Kaczyńskiego powtarzam: nie ma wojen na prawicy! Dzisiaj potrzebna jest jedność! Tusk cieszy się z każdego ataku wymierzonego w PiS, największą partię opozycyjną" – tymi słowami rozpoczął swoją publikację na platformie X Rafał Bochenek.
Bochenek tylko się odezwał i już dostał rykoszetem
Później zwrócił się do członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. "Panie i Panowie ze stowarzyszenia Rozwój Plus, wybraliście swoją drogę i szkoda, że nie wkładacie tyle energii w recenzowanie fatalnego rządu Tuska, co w ataki na nas" – napisał.
"Jeżeli chcecie walczyć i prowadzić wojny, to walczcie z tym, kto najbardziej szkodzi Polsce – rządem Tuska. Tę energię i zaangażowanie przekujcie na coś, co pomoże doprowadzić do realnej zmiany w naszym kraju. Do zwycięstwa" – dodał.
W komentarzach próżno jedna szukać oklasków i pochwał po tych słowach Bochenka. Internauci momentalnie przypomnieli rzecznikowi PiS, jak politycy wierni prezesowi zaczęli wylewać najgorsze pomyje na byłego premiera.
"To ciekawe, kto napuścił Kurskiego, Sasina i spółkę, żeby mieszali z błotem Morawieckiego"; "Jacek Kurski: mówi to Panu coś? Co bredził w tv republika? Nie wie Pan? Bardziej krytykujecie i hejtujecie SWOJEGO premiera, z którego rządów byliście tak dumni niż Tuska" – czytamy w komentarzach.
Zobacz także
Kurski z tyradą na Morawieckiego w TV Republika
Przypomnijmy, że o show Kurskiego w TV Republika z minionego weekendu mówią już wszyscy. Były prezes TVP na antenie prawicowej stacji pokłócił się z posłem Robertem Gontarzem. Jego głównym celem ataków był jednak Mateusz Morawiecki. Zarzucił on byłemu premierowi udział w próbie rozbicia formacji z Nowogrodzkiej i przekonywał, że Morawiecki ma "osobiste kłopoty z prawem, ma osobiste problemy z zarzutami".
– Próbuje zrobić wszystko, żeby rozbić Prawo i Sprawiedliwość na zlecenie Donalda Tuska. Tuskowi nie udało się rozwalić PiS zabraniem subwencji, aresztowaniem naszych działaczy, wsadzaniem ich do więzienia, fałszywymi oskarżeniami – wyliczał.
Później nawiązał do katastrofy smoleńskiej sprzed 16 lat i mówił, jak "Tusk ściskał się Putinem" i znów zaatakował Morawieckiego. – Przez dwa lata przemysłu pogardy, kiedy pod krzyżem przypalano kobiety papierosami, gdy ustawiono z puszek po piwie krzyż, to wtedy Morawiecki siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa – wykrzykiwał, nawiązując do Rady Gospodarczej przy premierze, której Morawiecki – wówczas prezes Banku Zachodniego WBK – był członkiem w latach 2010-2012.
Na to Gontarz przypomniał, że Kurski publicznie kpił z teorii spiskowych ws. katastrofy smoleńskiej. On jednak dalej atakował Morawieckiego i jego zwolenników. Stwierdził, że trzeba było "go już dawno wyrzucić z PiS". – Krótko mówiąc, PiS, ostatnia polska niepodległość, ma być rozwalone w wyniku realizacji niemieckiego planu podboju Europy, a Morawiecki jest tutaj żałosnym trybikiem, żeby to zrobić – podsumował Kurski, a później jego słowa wywołały niemałe poruszenie w sieci.




