
Wakacyjne wyjazdy to żniwa dla złodziei. Niemiecki klub motoryzacyjny ACE ostrzega przed bezczelnymi metodami oszustów, które mogą się też przytrafić w Polsce. Wystarczy chwila nieuwagi, aby stracić pieniądze lub sprzęt na wakacje.
Ostrzeżenia płynące od naszych sąsiadów powinny wziąć sobie do serca w pierwszej kolejności osoby podróżujące do Niemiec na urlop czy koncerty. Zorganizowane siatki złodziejskie wymieniają się jednak doświadczeniami, a przestępcze trendy też są nomen omen kradzione.
Sztuczki, jak choćby znany z południa Europy rabunek na koło, szybko pojawiają też w innych państwach. Tym samym podobne sytuacje grożą kierowcom i na polskich MOP-ach. Warto dokładnie poznać te schematy, aby nie paść ofiarą kradzieży na autostradzie. Najlepiej sprawdza się tu znana z ulic zasada ograniczonego zaufania.
Metody działania przestępców na parkingach przy autostradach
Złodzieje polujący na MOP-ach bazują na elemencie zaskoczenia. Organizacja Auto Club Europa (ACE) oznacza, że oszuści specjalnie zagadują zmęczonych kierowców. Mówią o rzekomym "kapciu", wskazują na plamę oleju pod silnikiem lub zwyczajnie proszą o wskazanie drogi na mapie.
"Podczas gdy kierowcy zwracają się do rozmówcy, zdarza się, że inna osoba próbuje niepostrzeżenie dostać się do pojazdu i ukraść wartościowe przedmioty" – informuje ACE.
Eksperci ds. bezpieczeństwa drogowego wskazują też na sytuacje, w których pod byle pretekstem jesteśmy nakłaniani do opuszczenia auta. Złota zasada jednak jest prosta: pod żadnym pozorem nie zostawiajmy otwartych drzwi. Nawet na chwilę, gdy idziemy do kosza na śmieci.
Niemieckie stowarzyszenie uczula również na przebierańców. Złodzieje potrafią podszywać się pod policję i żądać okazania portfela z dokumentami. Na polskich parkingach znana była swego czasu metoda na kłódkę, oparta na dokładnie tym samym mechanizmie niespodzianki.
Ochrona dobytku podczas krótkich postojów w trasie
Skuteczna ochrona auta przed włamaniem opiera się na wyrobieniu nawyków. Przedstawiciele klubu ACE zebrali wskazówki zabezpieczające postój na trasie.
Ograniczone zaufanie i ostrożność do zagadujących nas obcych to najlepszy sposób. Byleby tylko nie popadać w paranoję i nie wchodzić w konfrontację. Jednak w przypadku poczucia zagrożenia wykręćmy numer 112 i podajmy dyspozytorowi najważniejsze fakty o podejrzanych ludziach.
Zobacz także
Bezpieczeństwo kamperów i przyczep na wakacjach
Fani karawaningu są w wakacje szczególnie na celowniku szajek. Wynika to z tego, że często wożą ze sobą drogie sprzęty elektroniczne. Z raportów ACE wynika, że plastikowe okna w przyczepach forsuje się znacznie łatwiej niż w nowoczesnych autach osobowych. Wybór odpowiedniej lokalizacji na nocleg w kamperze staje się więc bardzo ważną sprawą.
Najbezpieczniejsze pozostają strzeżone parkingi ze szlabanami i monitoringiem. Podróżni ryzykują utratę dobytku, zostawiając pojazdy na darmowych, leśnych polanach czy zwykłych miejscach postoju. Jeśli na asfalcie są kawałki szkła, to wyraźny znak ostrzegawczy świadczący o włamaniach.
Internet od lat żyje też opowieściami o atakach gazem usypiającym. Policja traktują te doniesienia jako miejskie legendy bez absolutnie żadnego pokrycia w kryminalnych aktach.
Włamywacze są zwykle bardziej brutalni i po prostu wyłamują zamki łomem, choć przy nowoczesnych autach złodzieje używają też metody na głośnik. Cenną elektronikę warto zamykać w przytwierdzonym do ramy sejfie, a na czas wieczornego wyjścia do restauracji zostawić zapalone światło w kamperze.






