
Ryszard Tarlecki w najnowszym wywiadzie opowiedział, jak od kulis wyglądał rozpad PiS. Szybko też zdradził, jakie ambicje ma nowa partia Mateusza Morawieckiego. Padły wymowne słowa o kandydacie na wicemarszałka Sejmu z ramienia Rozwoju Plus.
Rozłam w PiS stał się faktem, gdy pod koniec lipca Mateusz Morawiecki razem z członkami swojego (wówczas tylko) stowarzyszenia nie ugięli się przed ultimatum Jarosława Kaczyńskiego i groźbami usunięcia z PiS. Minęło kilka dni i były premier tworzył nowy klub parlamentarny Rozwój Plus.
Zaskoczeniem dla wielu obserwatorów polskiej sceny politycznej mogła być postawa Ryszarda Terleckiego, który dotąd był uznawany za bardzo bliskiego współpracownika Kaczyńskiego, ale tym razem został przy Morawieckim.
Terlecki zdradził ambicie nowej partii Morawieckiego
Były wicemarszałek udzielił ostatnio wywiadu w radiu Wnet, gdzie opowiedział szerzej o rozłamie w PiS. Pytany o to, czy nowy klub wystawi swojego kandydata na wicemarszałka, odpowiedział:
– Jeżeli chodzi o wicemarszałka Sejmu, to tu jest pewna różnica zdań, tzn. premier Morawiecki owszem powiedział, że poprzemy pana Ociepę, ale powiedział to w czasie, gdy jeszcze nie było klubu parlamentarnego i wtedy sytuacja była zupełnie inna – powiedział na antenie rozgłośni.
– W tej chwili jednak trzeci klub w Sejmie powinien, wydaje mi się, aspirować o to, żeby mieć swojego wicemarszałka i będziemy nad tym się zastanawiać na przełomie sierpnia i września – dodał.
Morawiecki 28 lipca na konferencji prasowej w Piaskach faktycznie wspomniał, iż posłowie związani ze stowarzyszeniem "Rozwój Plus" zagłosują za kandydaturą Marcina Ociepy, zgłoszonego przez PiS. Już wtedy jednak zastrzegł, że muszą to jeszcze obgadać na wieczornym spotkaniu. Było to trzy dni przed tym, jak były premier ogłosił założenie nowego klubu parlamentarnego.
Zobacz także
Terlecki mówił też, jak w PiS traktowali Morawieckiego
Kolejnym ciekawym wątkiem, który Ryszard Terlecki poruszył w tej samej rozmowie, było to, jak Mateusz Morawiecki miał być traktowany w ostatnim czasie na spotkaniach partii. Polityk nawiązał tym samym do zarzutów sprzymierzeńców prezesa PiS, którzy zarzucają byłemu premierowi, że ten przestał przychodzić na zebrania.
– Na zebraniach kierownictwa powtarzały się ataki, narzekania i rozmaite krytyczne uwagi pod adresem byłego premiera Mateusza Morawieckiego. To trwało naprawdę długo i doprowadziło w końcu do tego, że Mateusz Morawiecki przestał przychodzić na te spotkania – ujawnił były wicemarszałek Sejmu.
– Spotkania zamieniały się w taką połajankę byłego premiera. Poza tym niewiele się na tych spotkaniach działo. Grupa uczestników prezydium Komitetu Politycznego, czyli ścisłego kierownictwa partii, uparła się, żeby Mateusza Morawieckiego się pozbyć, całkowicie zmarginalizować – stwierdził Terlecki.
Wiadomo już jednak, że Morawiecki zostawił to daleko w tyle i rusza pełną parą ze swoim projektem. Zapowiedział, że 15 października odbędzie się konwencja Rozwój Plus. "Tego dnia pokażemy, że Polska nie jest skazana na chaos, przeciętność i niespełnione obietnice. Pokażemy, że istnieje siła, która ma doświadczenie, odwagę, program i gotowość, aby ponownie wziąć odpowiedzialność za kraj" – napisał Morawiecki w mediach społecznościowych.




