burza, Warszawa
Spektakularne ujęcia wyładowań podczas ostatniej burzy nad Warszawą obiegły internet. Fot. shutterstock // Fot. FB / Miasto Stołeczne Warszawa

Poniedziałkowy wieczór był bardzo niespokojny w pogodzie. Nad częścią województwa mazowieckiego i łódzkiego wytworzyła się superkomórka burzowa. Mieszkańcy między innymi Warszawy mogli obserwować potężne wyładowania atmosferyczne. Wideo z tamtych momentów trafiło do sieci i jest naprawdę imponujące.

REKLAMA

Pogoda w Polsce zaskakuje nas co chwilę. Tak było też w minioną noc. Po godzinie 22:00 nad Mazowsze – z kierunku województwa łódzkiego – nadciągnęła potężna burza. Objęła znaczna część regionu, uderzając przede wszystkim w Warszawę i okoliczne miejscowości.

Burza nad Warszawą. Nagrania wyładowań robią wrażenie

Najpierw Sieć Obserwatorów Burz opublikowała nagranie przedstawiające rozświetlony błyskawicami horyzont. A po kilkudziesięciu minutach superkomórka burzowa była już nad Warszawą. Zjawisku towarzyszyła wyjątkowo duża częstotliwość wyładowań – w apogeum niebo przecinały błyski co kilka sekund. Trudne warunki pogodowe komplikowały m.in. ruch lotniczy: jeden z samolotów zmierzających na Okęcie musiał lądować w Poznaniu.

Podczas burzy zerwał się silny wiatr, a lokalnie spadł także grad. W mediach społecznościowych zaczęło pojawiać się coraz więcej zdjęć i nagrań dokumentujących przebieg nawałnicy. Jedno z takich imponujących wideo udostępniono na profilu Miasto Stołeczne Warszawa.

Widać na nim jak wokół Pałacu Kultury i Nauki uderzają pioruny.

Ale to niejedyne zjawisko, które tego dnia zwróciło uwagę Polaków. Jeszcze przed nadejściem burz na niebie w okolicach centralnej i wschodniej części naszego kraju były widoczne złociste "worki" zwisające z chmur. Zrobiły ogromne wrażenie na obserwatorach, ale też wzbudziły niepokój. Były to tzw. chmury mammatus rzadkie zjawisko atmosferyczne, które pojawia się w pobliżu bardzo silnych burz.

Przed burzą na niebie też pojawiło się imponujące zjawisko. Chmury przypominające złociste "worki"

Niezwykłe, pofałdowane formacje przypominające ogromne poduszki lub zwisające worki ogarnęły niebo. Zdjęcia tych zjawisk błyskawicznie pojawiły się w mediach społecznościowych, a internauci zgodnie porównywali widok do kadrów z filmów science fiction.

I nic w tym dziwnego – chmury mammatus mogą zrobić na niebie piorunujące wrażenie. Charakterystyczne "kieszenie" powstają pod podstawą chmury burzowej (najczęściej dojrzałego cumulonimbusa), gdy chłodne, wilgotne powietrze zaczyna gwałtownie opadać.

"Ależ niesamowicie prezentują się mammatusy widziane u spodu burzy posiadającej cechy superkomórki burzowej! Uważajcie, burza ta generuje nawalny opad deszczu, możliwe są bardzo silny wiatr i grad, również większych rozmiarów!" – ostrzegali administratorzy profilu Sieć Obserwatorów Burz.

A co z pogodą w kolejnych dniach? We wtorek, środę i czwartek w Polsce będą znów mordercze upały. Apogeum ciepła przypadnie właśnie na czwartek. Później pogoda mocno się zmieni, będzie już znacznie chłodniej. Zanim jednak to przez nasz kraj mogą znów przejść gwałtowne burze z silnym wiatrem, deszcze, a nawet gradem. Warto więc śledzić ostrzeżenia IMGW i radary burzowe.