Polska, prognoza pogody
Blokada Rexa kształtuje aktualną pogodę w Polsce Fot. wxcharts.com

Nad Europą utworzyło się rzadko występujące zjawisko blokady typu Rexa, które może wywrócić letnią pogodę do góry nogami. W prognozach dla Polski już to widać, ale jest też światełko w tunelu.

REKLAMA

Za nami pierwsza potężna fala upałów, podczas której został odnotowany nowy rekord najwyższej temperatury w Polsce. Powoli sprawdzają się więc prognozy na całe lato, które zapowiadały w tym roku ekstremalne odstępstwa od norm.

Po wysokich temperaturach mierzyliśmy się z kolei z niebezpiecznymi burzami przechodzącymi przez całą Polskę, a teraz prognoza pogody na lipiec sprawia, że niektórzy myślą o przełożeniu urlopu, ponieważ w większości kraju pada deszcz, którego końca nie widać. Wiemy natomiast, jakie zjawisko stoi za tą ciągnącą się deszczową aurą, a także jak wpłynie ono na pogodę w najbliższych dniach.

Blokada Rexa zafundowała nam chmury, deszcz i burze

Synoptycy TVN Meteo poinformowali o ukształtowaniu się nad Europą tak zwanej blokady typu Rexa, która w sposób bezpośredni wpływa na obecną pogodę w Polsce. Jest to dosyć rzadko występujące zjawisko. Tym razem uformował je silny wyż z centrum w pobliżu Szkocji oraz znajdujący się na południe od niego układ niżowy z centrum w rejonie Portugalii i Zatoki Biskajskiej. W takiej konfiguracji przepływ mas powietrza przypomina odwróconą literę S, co blokuje naturalną cyrkulację z zachodu na wschód.

Jak wyjaśniają synoptycy, ta nietypowa blokada baryczna, współpracując z dużym układem niżowym zlokalizowanym nad Niziną Wschodnioeuropejską, zmusza masy powietrza do płynięcia prosto z północy. W efekcie do naszego kraju dociera wilgotne, morskie i polarne powietrze. Skutkuje to wyraźnym podziałem – wschodnie krańce Polski wciąż pozostają chłodniejsze, podczas gdy zachód zaczyna się nagrzewać.

Według synoptyków to właśnie blokada Rexa całkowicie sprzyja temu, co widzimy za oknami: na niebie dominują gęste chmury deszczowe, które co chwilę przynoszą przelotne opady oraz lokalne wyładowania atmosferyczne.

logo
Prognoza opadów atmosferycznych Fot. meteo.imgw.pl

Jak wskazują prognozy IMGW, opady w najbliższych dniach będą jednak w końcu powoli odpuszczać, choć najdłużej pomęczą mieszkańców południowej Polski. W niedzielę przelotnie popada głównie na południu kraju, gdzie spadnie maksymalnie od 10 do 15 mm wody. W kolejnych dniach, od poniedziałku do czwartku, strefa przelotnego deszczu i burz zacznie systematycznie ustępować.

Nadchodzi ocieplenie. Co mówią prognozy?

Na szczęście przelotne opady i burze to nie jedyne przewidywania, ponieważ według synoptyków IMGW do Polski ma znowu przyjść ocieplenie. Zmiany w temperaturach zaczną być odczuwalne już w niedzielę 12 lipca. Przypominamy również, że powrót afrykańskich upałów ma już swoją konkretną datę i nadchodzi do nas nieubłaganie. Zanim jednak do tego dojdzie, przez najbliższe dni będziemy mieli pogodową sielankę z umiarkowanym ciepłem, dokładnie tak, jak na letni czas przystało.

logo
Prognoza maksymalnej temperatury powietrza Fot. meteo.imgw.pl

Z prognoz przygotowanych przez IMGW wynika, że niedziela będzie dniem dość zróżnicowanym termicznie. Najchłodniej zapowiada się na terenach podgórskich oraz na południowym wschodzie i nad morzem, gdzie termometry wskażą od 15 do 20 stopni Celsjusza. W centrum odnotujemy około 22 stopni Celsjusza, a najcieplej będzie na zachodzie kraju – tam możemy spodziewać się nawet 28 stopni Celsjusza.

W kolejnych dniach, od poniedziałku do czwartku, czeka nas dość powtarzalny schemat pogodowy. Choć w całym kraju nie zabraknie przejaśnień, to w wielu regionach – głównie na wschodzie, południu oraz w centrum – musimy liczyć się z wspomnianymi przelotnymi opadami i zjawiskami burzowymi.

Pod względem temperatur Polska będzie wyraźnie podzielona. Zachodnia i południowo-zachodnia część kraju pozostaną systematycznie najcieplejsze, z wartościami rzędu 28 i 29 stopni Celsjusza. Z kolei na wschodzie oraz północnym wschodzie słupki rtęci zatrzymają się najczęściej w okolicach od 22 do 24 stopni Celsjusza. Tradycyjnie najchłodniejszymi regionami będą wybrzeże oraz obszary górskie, gdzie mieszkańcy i turyści mogą liczyć na temperatury bliskie 20 stopni Celsjusza.