
Ekstremalne fale upałów w Europie doprowadziły do niespotykanego dotąd zjawiska. Woda w Morzu Śródziemnym osiąga temperatury przypominające te z tropików. Eksperci ostrzegają, że te anomalie mogą mieć poważne skutki także dla naszego kraju.
Choć wiele osób w sezonie letnim szuka miejsc, gdzie woda nie jest lodowata, a wręcz przeciwnie – ciepła i można się w niej kąpać do woli, to specjaliści zwracają uwagę na negatywne skutki tego wakacyjnego "luksusu". Na mapach Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) widać, że w wielu rejonach Morza Śródziemnego woda rozgrzała się nawet do 28–31 stopni Celsjusza.
Skutki podgrzewania się wody w Morzu Śródziemnym
Najwyższe wartości notuje się u wybrzeży Włoch oraz we wschodniej Hiszpanii. W takiej sytuacji mowa o odchyleniu od normy klimatycznej, które sięga miejscami nawet do 4-5 stopni Celsjusza, a to wartości niezwykle rzadko spotykane. Chłodniejsze akweny ostały się jedynie w rejonie Malagi oraz między Barceloną a Marsylią.
Nie zapowiada się, aby ten proces wyhamował. Prognozy na sierpień wskazują na dalszą dominację skwaru sięgającego 35–40 stopni Celsjusza od Półwyspu Iberyjskiego po Grecję, co będzie dodatkowo podgrzewać temperaturę w morzu.
A skutki mogą być mało pozytywne. Tak ciepła woda stwarza zagrożenie dla ekosystemów, które nie są przyzwyczajone do takich wartości. Podwodna roślinność i zwierzęta mogą przez to chorować i wymierać. Cieplejsza woda to też zwiększone parowanie. Ostatnio eksperci z portalu Meteored wskazali, że wiąże się to z powstawaniem groźnych struktur różnych frontów atmosferycznych.
Jak może ucierpieć Polska? Będą idealne warunki dla niżu genueńskiego
To właśnie wzmożone parowanie stwarza idealne warunki do formowania się niezwykle głębokich i dynamicznych niżów na przykład genueńskich, które już dobrze znamy w Polsce.
Zobacz także
To właśnie te układy, wędrując na północ i północny wschód, przynoszą nad Europę Środkową – w tym nad Polskę – nawalne, długotrwałe opady deszczu, grożące podtopieniami i powodziami. Biorąc pod uwagę zapasy energii zgromadzone w Morzu Śródziemnym, skutki jesiennych i późnoletnich załamań pogody w naszym regionie mogą być wyjątkowo dotkliwe.
Niż genueński w 2024 roku doprowadził do wielkiej powodzi na Dolnym Śląsku
Przypomnijmy, że we wrześniu 2024 roku niż genueński o imieniu Boris sprowadził ogromne ulewy, powodując katastrofalne powodzie w Polsce (głównie na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i Śląsku) oraz w innych krajach Europy Środkowej.
A dlaczego niż genueński wywołał tak wielką wodę? Czynników było kilka:
Dodajmy, że według długoterminowych prognoz pogody prezentowanych przez IMGW tylko w jednym miesiącu suma opadów może przekroczyć normy wieloletnie. Na ten moment Instytut wskazał na odchylenie w listopadzie 2026.




