Morze Śródziemne
Anomalie na Morzu Śródziemnym. Skutki odczujemy też w Polsce Fot. shutterstock

Ekstremalne fale upałów w Europie doprowadziły do niespotykanego dotąd zjawiska. Woda w Morzu Śródziemnym osiąga temperatury przypominające te z tropików. Eksperci ostrzegają, że te anomalie mogą mieć poważne skutki także dla naszego kraju.

REKLAMA

Choć wiele osób w sezonie letnim szuka miejsc, gdzie woda nie jest lodowata, a wręcz przeciwnie – ciepła i można się w niej kąpać do woli, to specjaliści zwracają uwagę na negatywne skutki tego wakacyjnego "luksusu". Na mapach Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) widać, że w wielu rejonach Morza Śródziemnego woda rozgrzała się nawet do 28–31 stopni Celsjusza.

Skutki podgrzewania się wody w Morzu Śródziemnym

Najwyższe wartości notuje się u wybrzeży Włoch oraz we wschodniej Hiszpanii. W takiej sytuacji mowa o odchyleniu od normy klimatycznej, które sięga miejscami nawet do 4-5 stopni Celsjusza, a to wartości niezwykle rzadko spotykane. Chłodniejsze akweny ostały się jedynie w rejonie Malagi oraz między Barceloną a Marsylią.

Nie zapowiada się, aby ten proces wyhamował. Prognozy na sierpień wskazują na dalszą dominację skwaru sięgającego 35–40 stopni Celsjusza od Półwyspu Iberyjskiego po Grecję, co będzie dodatkowo podgrzewać temperaturę w morzu.

A skutki mogą być mało pozytywne. Tak ciepła woda stwarza zagrożenie dla ekosystemów, które nie są przyzwyczajone do takich wartości. Podwodna roślinność i zwierzęta mogą przez to chorować i wymierać. Cieplejsza woda to też zwiększone parowanie. Ostatnio eksperci z portalu Meteored wskazali, że wiąże się to z powstawaniem groźnych struktur różnych frontów atmosferycznych.

Jak może ucierpieć Polska? Będą idealne warunki dla niżu genueńskiego

To właśnie wzmożone parowanie stwarza idealne warunki do formowania się niezwykle głębokich i dynamicznych niżów na przykład genueńskich, które już dobrze znamy w Polsce.

To właśnie te układy, wędrując na północ i północny wschód, przynoszą nad Europę Środkową – w tym nad Polskę – nawalne, długotrwałe opady deszczu, grożące podtopieniami i powodziami. Biorąc pod uwagę zapasy energii zgromadzone w Morzu Śródziemnym, skutki jesiennych i późnoletnich załamań pogody w naszym regionie mogą być wyjątkowo dotkliwe.

Niż genueński w 2024 roku doprowadził do wielkiej powodzi na Dolnym Śląsku

Przypomnijmy, że we wrześniu 2024 roku niż genueński o imieniu Boris sprowadził ogromne ulewy, powodując katastrofalne powodzie w Polsce (głównie na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i Śląsku) oraz w innych krajach Europy Środkowej.

A dlaczego niż genueński wywołał tak wielką wodę? Czynników było kilka:

  • Ciepłe powietrze znad Morza Śródziemnego spotykało się z zimnym znad Europy Północnej.
  • Układ przyniósł gigantyczne ilości wilgoci.
  • Front zatrzymał się, przez to nad regionem padało przez wiele dni.
  • Sumy opadów przekroczyły wszelkie normy, a rzeki zaczęły wychodzić z koryt.
  • Dodajmy, że według długoterminowych prognoz pogody prezentowanych przez IMGW tylko w jednym miesiącu suma opadów może przekroczyć normy wieloletnie. Na ten moment Instytut wskazał na odchylenie w listopadzie 2026.