Prof. Leszek Balcerowicz o 800+, rozdętym socjalu, problemach budżetowych i Ukraińcach w Polsce.
Prof. Leszek Balcerowicz o 800+, rozdętym socjalu, problemach budżetowych i Ukraińcach w Polsce. fot. naTemat

Prof. Leszek Balcerowicz nie ma wątpliwości: największym problemem polskiej gospodarki nie jest dziś brak państwa, lecz jego nadmiar. W "Wieczorze naTemat" były wicepremier ostro ocenił politykę socjalną, przestrzegł przed rosnącym zadłużeniem i powiedział wprost, co jego zdaniem Polska zawdzięcza pracującym tu Ukraińcom.

REKLAMA

Prof. Leszek Balcerowicz był jednym z głównych architektów polskiej transformacji gospodarczej. W rozmowie z Jakubem Kralką w "Wieczorze naTemat" wrócił do reform z początku lat 90., ale jeszcze mocniejsze słowa padły, gdy rozmowa zeszła na współczesną Polskę.

Ekonomista przekonuje, że kraj wciąż korzysta z sukcesu transformacji, jednak kolejne rządy, zamiast reformować finanse publiczne, coraz bardziej obciążają je wydatkami. A skutki – jak przestrzega – mogą być bolesne.

"To jest realny problem". Balcerowicz ostrzega przed ścianą

Jednym z najczęściej powracających tematów rozmowy były wydatki państwa i deficyt. Balcerowicz twierdzi, że Polska powinna przede wszystkim ograniczać wydatki, a szczególnie transfery socjalne, które jego zdaniem nie przynoszą efektów odpowiadających ich kosztom.

Powołując się na analizy Forum Obywatelskiego Rozwoju, mówi o wydatkach rzędu nawet 200 mld zł, które według niego nie mają wystarczającego uzasadnienia ani gospodarczego, ani społecznego.

Ekonomista wskazuje, że tzw. socjal jest w Polsce zbyt rozdęty. Jednocześnie przestrzega przed konsekwencjami dalszego zadłużania państwa.

– To nie jest jakaś fantazja, to jest realny problem i z tego trzeba rozliczać polityków – mówi, wspominając o rosnących kosztach obsługi długu i ryzyku dojścia do finansowej ściany.

O 800+ bez taryfy ulgowej. "Antyinwestycja"

Jeszcze ostrzej Balcerowicz mówi o programie 500 plus, przekształconym później w 800 plus. Nie zgadza się z argumentem, że transfer można traktować jako inwestycję w przyszłość.

– To jest antyinwestycja, dlatego że to przyczynia się do zadłużenia kraju, czyli zadłużenia płatników podatków – przekonuje.

Jego zdaniem pieniężne transfery nie były w stanie odwrócić niekorzystnych trendów demograficznych. Balcerowicz argumentuje, że na decyzje o posiadaniu dzieci znacznie silniej wpływają m.in. zmiany społeczne i rosnące możliwości zawodowe kobiet.

Balcerowicz o Ukraińcach: Bez nich byłoby dużo gorzej

Były wicepremier zwrócił też uwagę na temat, który w debacie politycznej budzi ogromne emocje – obecność Ukraińców w Polsce.

– Bez miliona Ukrainek i Ukraińców do pracy byłoby dużo gorzej – mówi. Przywołuje szacunki, według których bez ich udziału polski PKB mógłby być niższy nawet o około 7 proc. I bardzo ostro ocenia antyukraińskie nastroje.

Są nie tylko haniebne, bo są wymierzone w ludzi, których kraj pada ofiarą agresji Putina, ale są też głupie – mówi.

Według Balcerowicza napływ pracowników z Ukrainy był jednym z głównych powodów, dla których polska gospodarka w ostatnich latach rosła szybciej niż gospodarki części państw Europy Zachodniej. Problem w tym, że Polska nie może zakładać, że ten czynnik będzie działał bez końca.

Bez nowych reform tempo wzrostu może jego zdaniem osłabnąć z ok. 3 do ok. 2 proc., co przy wysokim deficycie oznaczałoby kolejne problemy.

"Każda własność państwowa to władza polityków"

Balcerowicz pozostał też bezkompromisowy w sprawie państwowych przedsiębiorstw. Jego zdaniem za pojęciem "własności państwowej" kryje się w praktyce kontrola polityków nad firmami.

– Każda własność państwowa to jest władza polityków nad gospodarką – ostrzega.

Ekonomista przekonuje, że nawet przedsiębiorstwa uznawane za strategiczne nie muszą pozostawać własnością państwa. Państwo może jego zdaniem regulować dostęp do określonych sektorów czy kapitału, nie będąc jednocześnie właścicielem firm.

Wyjątek stanowią dobra publiczne, takie jak obrona narodowa. Ale nawet tutaj, jak twierdzi ekonomista, sama produkcja uzbrojenia może pozostawać w rękach prywatnych przedsiębiorstw.

Balcerowicz w rozmowie wraca również do kulis transformacji, rozmów o redukcji polskiego długu, spotkania z Janem Pawłem II, reform lat 90., przyszłości emerytur, sytuacji mieszkaniowej, ochrony zdrowia, Chin, Trumpa i bezpieczeństwa Polski. I nawet po ponad trzech dekadach od swoich najsłynniejszych reform pozostaje przy jednym przekonaniu: Polska potrzebuje mniej etatyzmu, a więcej reform.