
Polacy łapią się za głowę, gdy tankują paliwo na stacjach. Czy rząd znów wprowadzi program Ceny Paliw Niżej? Minister energii Miłosz Motyka właśnie ujawnił kluczowy termin – wskazał, kiedy prawdopodobnie zapadnie decyzja w tej kwestii.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie nie sprzyja stabilizacji i poprawie warunków na rynkach na całym świecie. W tle mowa o kruchym rozejmie między Iranem, Izraelem i USA, a do tego dochodzą decyzje Donalda Trumpa – często niespodziewane, chaotyczne, przeradzające się nawet w groźby o kolejnych nalotach.
Wszystko może się zatem dynamicznie zmieniać. Dla "zwykłych" Polaków jednym z głównych problemów pozostają jednak rosnące ceny paliw. Choć po ostatnich rozmowach pokojowych ceny ropy naftowej na rynku światowym spadają, to nie mamy co liczyć na nagłe obniżki na stacjach benzynowych, a ceny paliw w miastach wciąż potrafią się od siebie mocno różnić.
Toczą się więc rozmowy o powrocie programu CPN. Choć jeszcze kilka tygodni temu Donald Tusk zapewniał, że nie ma opcji, by tarcza paliwowa znów obowiązywała, to w sytuacji, gdy za litr benzyny trzeba zapłacić 7,30-7,40 zł, a za diesla ponad 8 zł, sprawa budzi frustracje w społeczeństwie. Kierowcy coraz częściej sprawdzają więc, gdzie jest najtańsze paliwo.
Minister Motyka o powrocie CPN. Przyszły tydzień ma być kluczowy
W piątkowym programie "Graffiti" na antenie Polsat News wystąpił minister energii Miłosz Motyka. Jednym z tematów rozmowy była kwestia cen paliw i przywrócenia pakietu CPN.
– Pierwsza dobra informacja jest taka, że ceny w hurcie spadają po ostatnich deklaracjach ze strony Stanów Zjednoczonych i Iranu o możliwym pokoju. To powinno się przełożyć na stacje. W pierwszym kroku już się w ciągu tych najbliższych godzin powinno stać – powiedział szef resortu.
– Natomiast jeżeli chodzi o pakiet CPN, tej decyzji nie ma. Deklaracja ze strony pana premiera jest utrzymana. Tę decyzję podejmiemy w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej – dodał. Wygląda więc na to, że przyszły tydzień będzie kluczowy dla tych, którzy czekają na informacje o CPN. W tle trwa zresztą polityczny spór o odpowiedzialność za drożyznę – niedawno Donald Tusk gromił Karola Nawrockiego ws. cen paliw, przypominając o zablokowanym podatku od nadmiarowych zysków koncernów.
Zobacz także
Co mówił Tusk o CPN?
Wspomniana przez ministra deklaracja premiera Tuska dotyczy wprowadzenia regulowanych cen paliw na dwa ostatnie tygodnie wakacji. Limity cen paliw na stacjach obowiązywały w ramach pakietu CPN od końca marca do końca czerwca – pierwotnie Ceny Paliw Niżej miały obowiązywać do 15 maja, ale rząd kilkukrotnie przedłużał program. Ostatecznie 1 lipca tarcza paliwowa CPN zniknęła ze stacji.
– Z ministrem finansów (Andrzejem Domańskim – red.) będę rozmawiał o tych możliwościach przynajmniej częściowego zastosowania, może nie w pełni CPN, ale decyzji, która przynajmniej trochę ulżyłaby polskim kierowcom, szczególnie w tym czasie powrotu z wakacji. (...) Każdego dnia będziemy przygotowani do ewentualnej reakcji, gdyby znowu coś złego się zdarzyło – mówił w środę na konferencji premier.
Dodajmy, że ostatnie wyniki sondaży pokazały, iż blisko dwie trzecie Polaków (66,2 proc.) chce reaktywacji CPN na dwa ostatnie tygodnie wakacji. Przeciwnego zdania było 14 proc. ankietowanych, a co piąty badany (19,9 proc.) nie miał zdania w tej sprawie. Wspomniane badanie przeprowadziła pracownia SW Research dla "Wprost".




