
Wszyscy mówili o nowych uprawnieniach Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie przekształcania umów B2B w etat. Tymczasem Krajowa Administracja Skarbowa po cichu rozpoczęła zmasowane kontrole przedsiębiorców. Urzędnicy wzięli pod lupę przedsiębiorców z branży IT oraz konsultingowej. Fiskus nalicza im zaległe podatki wraz z odsetkami nawet do 5 lat wstecz.
Od 8 lipca inspektorzy pracy zyskali potężne narzędzia do walki z pozornym samozatrudnieniem. Przedsiębiorcy od dawna obawiali się ataku ze strony PIP. Nikt nie spodziewał się jednak, że to urzędy skarbowe zadadzą pierwszy cios, uderzając bezpośrednio w osoby na B2B.
Nieraz zapowiadaliśmy w naTemat, że kontrole PIP wyczyszczą rynek z samozatrudnienia. Tymczasem Wyborcza.biz opisuje, że w cieniu reformy na osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą (JDG) ruszyły kontrole skarbówki. Instytucja ta bada prawdziwy charakter umów, ale to też nie znaczy, że PIP nic nie robi.
Skarbówka kwestionuje kontrakty B2B
Mazowiecka KAS odzyskała niedawno ponad 2 mln zł z tytułu nieprawidłowych rozliczeń podatkowych. Fiskus celuje w fałszywe B2B, a jego działania uderzają przede wszystkim w informatyków oraz konsulting. Inspektorzy analizują, czy zadania realizowane w ramach JDG dublują się z funkcjami pełnionymi w zarządach spółek.
"Mojemu klientowi, informatykowi na samozatrudnieniu, rozliczającemu się 12,5 proc. ryczałtem nakazano zapłacić 20 tys. zł zaległego podatku" – zdradził na łamach Wyborcza.biz anonimowy adwokat z południa Polski.
Prawnik dodał, że ukarany uregulował należność z obawy przed utratą wiarygodności w oczach partnerów biznesowych. Z kolei Łukasz Bączyk z ASB Tax przewiduje dalszy wzrost liczby podobnych postępowań celno-skarbowych.
"W innych miastach takich kontroli też jest całkiem sporo. To niestety skutki wdrażania w organizacji tzw. sprytnych koncepcji na obniżenie podatków i ZUS" – przyznała w mediach społecznościowych Monika Stefańska-Buchta z kancelarii BSFORCEO.
Zobacz także
Ryczałt na celowniku fiskusa
Głównym motywem zawierania kontraktów B2B przez kadrę menedżerską są większe oszczędności. Wybór ryczałtu ewidencjonowanego pozwala na obniżenie podatków względem tradycyjnej skali. Od 2027 roku te luki podatkowe znikają na zawsze. "Gdy zakres takich usług na JDG pokrywa się z obowiązkami wynikającymi z pełnionej funkcji (...) fiskus może zakwestionować takie usługi" – wyjaśnił Przemysław Hinc z PJH Doradztwo Gospodarcze.
Ekspert wskazał nadzór nad pracownikami oraz planowanie strategii biznesowych jako najczęściej podważane przez urzędy obszary. Potencjalne kary rujnują budżety badanych firm. "Gdy fiskus wykryje ten mechanizm, nakazuje oddać zaległy podatek pięć lat wstecz i dolicza odsetki, więc domiar u jednej osoby z wynagrodzeniem 20 tys. zł to ok. 139 tys. zł" – wyliczył Robert Nogacki z Kancelarii Prawnej Skarbiec.
Szansą dla przedsiębiorców pozostaje droga sądowa. W kwietniu 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję KAS wobec prezes fakturującej usługi pośrednictwa. Sędziowie wyraźnie oddzielili funkcję reprezentacyjną od codziennej pracy handlowej.
QUIZ: Jak dobrze pamiętasz bohaterów "Lost"?
1 / 17 Na początku coś prostego: jak nazywała się ta bohaterka?
Fot. Kadr z "Zagubionych"
Współpraca na linii KAS, PIP i ZUS
Obecny system pozwala na powiązanie baz danych inspekcji pracy, urzędów skarbowych oraz ZUS. Taki przepływ informacji pozwala na błyskawiczne typowanie podmiotów dopuszczających się nadużyć. Widząc powtarzające się faktury w systemach księgowych, skarbówka natychmiast przekazuje sygnał do PIP. Kontrolerzy mogą też przeglądać pocztę i komunikatory.
Równolegle własne weryfikacje prowadzi ZUS. Wyborcza.biz opisuje, że instytucja ta wzięła na celownik platformy zatrudniające dostawców jedzenia i kierowców. Urzędnicy badają formę wykonywania obowiązków pod kątem stałych godzin, podporządkowania oraz nadzoru, czyli jak przy umowie na etat.
"Gdy umowa cywilno-prawna jest wykonywana na rzecz własnego pracodawcy lub gdy umowa o dzieło faktycznie nią nie jest, ZUS może obciążyć podmiot należnymi składkami do 5 lat wstecz" – ostrzegał ZUS w komunikacie z 21 lipca.
Ministerstwo Finansów milczy w sprawie ogólnej skali zjawiska oraz łącznych kwot odzyskanych w ramach ostatnich kontroli, nie udzielając odpowiedzi na pytania redakcji Wyborcza.biz.
Niewiadomą pozostaje również kwestia tego, czy skarbówka w praktyce korzysta już z informacji płynących bezpośrednio od PIP. Brak oficjalnego stanowiska resortu sprawia, że samozatrudnieni oraz ich kontrahenci siedzą jak na szpilkach, bo nie wiedzą, kiedy urzędnicy się za nich wezmą.






