Pojemniki na śmieci na polskim osiedlu
Kaucja ruszyła przed ROP. Gminy straciły surowce, a rachunek dostaną mieszkańcy Fot. Dominik_Spalek / Shutterstock

Za wywóz śmieci zapłacimy jeszcze więcej. Z żółtych kontenerów zniknęła spora część butelek PET i puszek, czyli jedyne z tych rzeczy, na których gminy zarabiały. Po wprowadzeniu kaucji straciły przez to połowę przychodów ze sprzedaży surowców. Różnicę dołożą mieszkańcy w rachunkach, bo rząd nie wprowadził drugiego elementu systemu: opłat od producentów.

REKLAMA

Tak przynajmniej wynika z szacunków Rady Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) za pierwsze półrocze 2026 r., które opisuje "Rzeczpospolita". Wszystko przez to, że Polska wdraża gospodarkę obiegu zamkniętego w odwrotnej kolejności.

Ruszyła kaucja za opakowania, a ustawa o rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), która miała gminom zrekompensować straty, wciąż nie istnieje. Dziennikarze nieoficjalnie ustalili, że nie powstanie już w tej kadencji Sejmu.

Kaucja przed ROP, czyli system kaucyjny wdrożony na opak

Oba rozwiązania miały być jednym przedsięwzięciem, ale rozbitym na dwie ustawy. Politycy poprzedniej kadencji obiecywali równoległe procedowanie. Politycy obecnej powtórzyli tę deklarację i przesuwając start kaucji.

– Gospodarka odpadami komunalnymi to zespół naczyń połączonych – niedrożność jednego fragmentu wpływa na efektywność całości – przypomina Maciej Kiełbus, partner w kancelarii Ziemski&Partners i prawnik doradzający samorządom.

Reszta Europy szła odwrotną drogą: najpierw zapewniono pieniądze od producentów, a potem kaucję. Piotr Szewczyk, prezes zarządu Rady RIPOK ocenił, że gdyby Polska zrobiła tak samo, problemu by nie było.

Sam mechanizm zwrotów rozkręcał się miesiącami. Pierwsze butelkomaty stawały w dyskontach jeszcze przed oficjalnym startem systemu 1 października 2025 r. (początkowo miał to być 1 stycznia), ale dopiero w tym roku na dobre się rozkręcił i zakończył się okres przejściowy.

W kwietniu z kolei ruszyły kontrole placówek odmawiających przyjmowania opakowań, zapowiadane jako koniec chaosu z systemem kaucyjnym. Dopiero teraz automaty trafiają na osiedla, a pieniądze będziemy mogli odbierać pieniądze na konto.

QUIZ: Jak dobrze znasz się na komediach Barei?

logo
Quiz

1 / 12 To pytanie nie powinno sprawić ci zbyt wiele trudności... Ten kadr pochodzi z:

Bez ustawy o ROP rozporządzenie PPWR zostaje bez sankcji

Dziś (12 sierpnia 2026 r.) zaczęło obowiązywać unijne rozporządzenie 2025/40, znane jako PPWR. Zakazuje ono opakowań do żywności przekraczających normy dla rakotwórczych substancji PFAS. Z wytycznych Komisji Europejskiej wynika też, że od tej samej daty każde opakowanie ma nadawać się do recyklingu.

Egzekwować tego nie da się jednak tego bez polskiej ustawy o ROP, która dopiero wprowadza kary za łamanie unijnych przepisów. Projekt blokuje sprzeciw resortu rolnictwa i organizacji przedsiębiorców, zarzucających Ministerstwu Klimatu i Środowiska wybór scentralizowanego modelu.

Terminu w rozmowie z "Rzeczpospolitą" resort nie podaje: "obecnie nie jest możliwe wskazanie konkretnego terminu". Z wdrożeniem ROP Polska spóźnia się trzy lata, a Komisja Europejska domaga się działań.

Opłaty za wywóz śmieci pokryją to, czego nie płacą producenci

Rada RIPOK szacuje, że koszt zagospodarowania odpadów w gminnych instalacjach wzrósł w tym samym czasie o 15 proc. Masa odpadów spadła przy tym tylko o 3-4 proc., ale to właśnie wśród nich są te najcenniejsze. Tona puszek kosztuje 9 tys. zł.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich zwraca uwagę na to, że śmieciarka po plastik przywozi dziś jedną trzecią dawnego ładunku, a kursów i tak nikt nie odważy się ograniczyć. Kosztują więc tyle samo.

Gminy dopłacały do systemu jeszcze przed startem kaucji. Maciej Kiełbus podał, że w 2025 r. dołożyły około 1,5 mld zł przy kosztach przekraczających 15 mld zł. Rachunek widać już w uchwałach: od 1 kwietnia weszły w wielu miastach wyższe opłaty za śmieci, a samorządy oskarżają system kaucyjny.

Resort klimatu odpowiada, że ROP pokryje blisko 24 proc. wydatków gmin, ale automatycznej obniżki stawek nie obiecuje. Zapowiada za to, że system kaucyjny zostanie rozszerzony o szkło, a zatem kolejny surowiec wyrównujący gminne budżety.

Ile to wszystko kosztowało, policzymy na początku 2027 r. Wtedy poznamy poziomy recyklingu osiągnięte przez gminy oraz skalę nieodebranej kaucji, czyli różnicę między kwotą pobraną a zwróconą.