starszy mężczyzna umieszczający butelkę w butelkomacie kaucyjnym
System kaucyjny do kosza? Konfederacja ma już gotowy projekt Fot. SHOX ART / Pexels.com

System kaucyjny może wkrótce stać się przedmiotem politycznej batalii. Konfederacja złożyła projekt ustawy zakładający jego likwidację, przekonując, że obecne rozwiązania są uciążliwe szczególnie dla seniorów, osób z niepełnosprawnościami oraz mieszkańców mniejszych miejscowości. Politycy mają inną propozycję.

REKLAMA

Konfederacja zabiega o zlikwidowanie systemu kaucyjnego. 6 sierpnia do marszałka Włodzimierza Czarzastego trafił projekt ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw. Pod projektem podpisali się m.in. Sławomir Mentzen, Krzysztof Bosak, Konrad Berkowicz, Grzegorz Płaczek i Witold Tumanowicz.

Posłowie proponują szeroki zakres zmian w systemie kaucyjnym, który w ich opinii mógłby doprowadzić do skuteczniejszej realizacji celów unijnych dotyczących ochrony środowiska przed tworzywami sztucznymi. Według nich pożądanym rozwiązaniem byłoby zakończenie funkcjonowania systemu kaucyjnego, wygaśnięcie zezwoleń wydanych operatorom, brak obowiązku ponoszenia kaucji przez obywateli, a także pozostawienie obowiązku selektywnej zbiórki opakowań w gestii gminy.

Konfederacja WiN powołuje się w uzasadnieniu swojego projektu na szereg argumentów. Oto główne zarzuty, które posłowie skierowali przeciwko systemowi kaucyjnemu:

  • niepraktyczność i niezrozumiałość,
  • nieadekwatność do zamierzonego celu,
  • obywatelski opór wobec systemu,
  • krytyczna ocena funkcjonowania systemu,
  • nieintuicyjność automatów do zwrotu,
  • dodatkowa opłata zamiast kaucji w praktyce.
  • System kaucyjny do kosza? Konfederacja ma już gotowy projekt

    "System kaucyjny w sposób strukturalny dyskryminuje osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz mieszkańców terenów wiejskich i małych miast" – brzmi stanowisko przedstawicieli partii. Parlamentarzyści jako przykład przedstawili seniora z gminy wiejskiej, który musi przejechać kilka lub kilkanaście kilometrów do najbliższego automatu kaucyjnego. Według nich nie każdy ma możliwość pokonania takiej drogi w celu odzyskania 5-10 złotych.

    Konfederacja idzie nawet dalej – według nich kaucja to de facto koszt bezzwrotny, opłata za mieszkanie poza dużym miastem. No i – na co również zwraca uwagę uzasadnienie projektu – taka podróż do automatu "stoi w jaskrawej sprzeczności z proekologicznym celem funkcjonowania systemu kaucyjnego", gdyż jazda samochodem nie przyczynia się do ochrony środowiska.

    Według przedstawionej propozycji uchylenie systemu kaucyjnego ma pozwolić przeciętnej rodzinie na odzyskanie od 240 do 300 zł rocznie. Projekt zakłada również odciążenie małych i średnich sklepów z uciążliwych i kosztownych obowiązków logistycznych i wsparcie budżetów gmin, które przez system kaucyjny ponoszą wyższe koszty operacyjne związane z zarządzaniem odpadami.

    Konfederacja zdaje sobie sprawę z tego, że system kaucyjny jest konsekwencją wymogów regulacyjnych UE. Autorzy nowego pomysłu sądzą jednak, że uchylenie systemu kaucyjnego nie będzie sprzeczne z wymaganiami, a także obwiniają UE o prowadzenie polityki "konsekwentnie podnoszącej koszty życia obywateli państw członkowskich". Parlamentarzyści liczą na to, że cele środowiskowe mogą być osiągnięte innymi środkami. Jako przykład stawiają system selektywnej zbiórki odpadów w ramach gminnego systemu gospodarowania odpadami. Twierdzą, że system ten należy wzmocnić edukacyjnie i infrastrukturalnie.

    Dalsza część artykułu poniżej.

    Konfederacja chce wprowadzić prywatne skupy plastiku

    W projekcie znajduje się także pewien nieco bardziej wolnościowy paradygmat. "Nic nie stoi na przeszkodzie, by w drodze ustawy wprowadzić na terenie Polski ogólnokrajową sieć skupów plastiku dla osób fizycznych, finansowaną w ramach istniejącego mechanizmu rozszerzonej odpowiedzialności producenta" – twierdzą autorzy dokumentu.

    W praktyce oznacza to wprowadzenie modelu wzorowanego na skupie złomu i makulatury. Przedstawiciele Konfederacji zapewniają, że przewagą takiego sposobu zarządzania odpadami będzie to, że obywatel nie będzie musiał finansować systemu z własnej kieszeni ani odzyskiwać pieniędzy w ramach procedury zwrotu. Wszystko ma być wygodniejsze, łatwiejsze i dobrowolne.