pepco, zakupy, zima
Pepco sprzedaje kurtki z puszkiem za 45 zł. Fot. shutterstock

Za oknem nie ma już śladu po ostatnich upałach. Znane sieci sklepów już od kilku tygodni wprowadzają asortyment, który przyda się jesienią. Tymczasem w Pepco poszli o krok dalej. Pojawiły się kultowe kurtki jeansowe z puszkiem. Cena skusi niejednego klienta.

REKLAMA

Choć mamy jeszcze wakacje i zaledwie kilka dni temu meteorolodzy mówili o trzydziestostopniowych upałach, to w wiekszości sklepów można zobaczyć już klimat iście jesienny. Dynie, koce, liście, a to wszystko w kolorach brązowym, pomarańczowym czy czerwonym.

Kurtka z puszkiem w Pepco za 45 zł

Pepco też poszło już za tym trendem. Do sklepów tej marki trafiły produkty, które idealne przydadzą się na chłodniejsze jesienne dni. W sieci zrobiło się jednak najgłośniej o kurtce z puszkiem. Model, o którym mowa, nie wychodzi z mody od kilku sezonów. Kultowe już dziś kurtki z charakterystycznym, miękkim puszkiem przy kołnierzu stały się absolutnym klasykiem przejściowej i wczesnozimowej garderoby, który idealnie łączy wygodę, ciepło i młodzieżowy styl.

Takie kurtki pojawiły się już na wieszakach w Pepco. Udokumentowali to administratorzy facebookowego profilu "Pepco Szamotuły". Okazuje się, że taka kurtka w tej popularnej sieci kosztuje zaledwie 45 zł. Jest jednak dostępna na dziale dziecięcym, więc przypadnie do gustu przede wszystkim dzieciom lub drobnym osobom, które mieszczą się w oferowanej rozmiarówce.

Fot. FB / Pepco Szamotuły

Nie zmienia to jednak faktu, że cena jest bardzo korzystna. Za taki podobny model zapłacimy w innych miejscach lub w internecie nawet po 100-200 zł. Pepco po raz kolejny przygotowało więc dla swoich klientów prawdziwą cenową perełkę.

Doskonały stosunek ceny do jakości sprawia, że kultowe ocieplane jeansówki mogą zniknąć z półek w mgnieniu oka. Osoby, które chcą wzbogacić swoją lub dziecięcą szafę o ten ponadczasowy klasyk bez nadwyrężania domowego budżetu, nie powinny zwlekać.

Pepco słynie nie tylko z ubrań, ale i z dodatków do wnętrz

Sieć Pepco istnieje w Polsce od 1999 roku i przez ten czas dorobiła się ponad 1400 sklepów w naszym kraju. Asortyment to przede wszystkim tania odzież i niedrogie dodatki do wnętrz. Statystycznie co trzeci z nas robi tam zakupy, co pozwoliło marce konkurować z globalnymi gigantami. Z biegiem lat wykształcił się nawet specyficzny styl dekoracji wnętrz.

Już w 2020 roku w naTemat pisaliśmy, że Pepco stało się dla wielu rodaków jak nowa IKEA. Niskie ceny wybaczają czasem słabszą jakość, a zakupowe łupy pozwalają łatwo naśladować celebrytów z Instagrama. "Designerski w kontekście Pepco nie znaczy dobrze zaprojektowany, ale raczej nowoczesny i podobny do tego, co widzieliśmy już setki razy" – pisała w swoim artykule Helena Łygas.

Natomiast o zjawisku "Pepco glamour" wspominał ostatnio Bartosz Godziński. "To potoczna nazwa stylu urządzania mieszkań z iście bizantyjskim przepychem, ale okraszone sztucznym złotem. "Jeśli taki styl nam się podoba i chcemy mieć tak urządzone mieszkanie, to nikomu nic do tego. Sam kupuję mnóstwo rzeczy w Pepco, więc nie mnie oceniać. Gorzej, gdy tak przeładowany lokal trafia na rynek jako luksusowy aparatament, a influencerki próbują nam wciskać różne wnętrzarskie hity" – zwracał uwagę nasz dziennikarz.