
Każdy, kto kupował buty sportowe, zauważył tę jedną dziurkę więcej. Jest osadzoną najwyżej, tuż przy kostce. To nie pomyłka producenta ani ozdoba. Dodatkowe oczko ma konkretne zadanie, tylko żeby zadziałało, sznurówkę trzeba przeciągnąć zupełnie inaczej niż przez pozostałe oczka.
W przeciwieństwie do małych otworów w bocznej części zwykłych trampek to nie jest wywietrznik. Ostatnie oczko obsługuje technikę wiązania nazywaną pętlą biegacza, blokadą pięty albo z angielska heel lockiem. Zastosowań ma kilka i nie wszystkie dotyczą samego biegania. To np. świetny patent dla osób, którym często stopa źle leży w bucie.
Dodatkowa dziurka w bucie. Pętla biegacza krok po kroku
Dokładną instrukcję pokazał autor rolki na Instagramie z konta markus.macht.sport. "Ostatnia dziurka ma swój cel" – dowiadujemy się filmiku. Najpierw pokazuje, jak przy zwykłym sznurowaniu pięta wysuwa się z buta.
Potem jednak przewleka sznurówkę przez ostatnie oczko po tej samej stronie, z zewnątrz do środka, i zostawia niewielką pętelkę. To samo robi po drugiej stronie. Na koniec krzyżuje końce sznurówek, przeciąga każdy przez pętelkę po przeciwnej stronie i mocno zaciąga w dół.
Pętle się zaciskają, pięta zostaje unieruchomiona, a but wiąże się dalej już na zwykłą kokardkę. "Mały trik, duży efekt. Wypróbuj podczas następnego biegu" – napisał autor w opisie "pętli maratończyka". Identyczną kolejność ruchów podaje w swoim poradniku wiązania ASICS.
Ostatnie oczko w bucie sportowym. Komu naprawdę się przyda?
Nie wszyscy uważają, że to rozwiązanie dla każdego. "Zdecydowana większość biegaczy z niej nie korzysta" – pisze o dodatkowej dziurce pawelbiega.pl i dodaje, że sportowcy nie tracą na tym szczególnie dużo.
Portal wskazuje dwie grupy, które to jednak docenią: osoby ze znaczną różnicą długości stóp, gdzie krótsza stopa "lata" w bucie (efektem tego bywają odciski, otarcia, pęcherze) oraz osoby z wąskimi stopami. Im wyżej sięga sznurowanie, tym mocniej pięta wchodzi w zapiętek.
Producent obuwia KURU Footwear opisuje z kolei osobny wariant, tak zwany high lock, przeznaczony do butów z wyższą cholewką: trekkingowych i trailowych. Tam blokada pięty daje dodatkowo wsparcie kostki. Firma zwraca uwagę na argument, który rzadko pada w poradnikach: dobrze zablokowana pięta zmniejsza potrzebę mocnego dociągania sznurówek na całej reszcie buta.
Zobacz także
Sznurowanie butów do biegania. Co wykazały badania?
Sznurowanie butów mierzono oczywiście w laboratorium. W badaniu Marca Hagena i Ewalda Henniga z Uniwersytetu Duisburg-Essen, opublikowanym 1 lutego 2009 roku w "Journal of Sports Sciences", 20 doświadczonych biegaczy przebiegło po platformie dynamometrycznej z prędkością 3,3 m/s w sześciu wariantach sznurowania. Różniły się liczbą zasznurowanych oczek (od jednego do siedmiu) i siłą zaciągnięcia.
Najwyższe i najmocniejsze sznurowanie dało wolniejsze narastanie obciążenia i wolniejszą pronację, czyli przetaczanie stopy do wewnątrz. Rok później ten sam zespół sprawdził na 14 biegaczach nacisk na grzbiet stopy.
Warianty z siedmioma oczkami poprawiły odczuwaną stabilność, nie pogarszając komfortu w porównaniu ze zwykłym sznurowaniem na sześć oczek. Sam węzeł to jednak nie wszystko, bo o obciążeniach decyduje też technika.
Badania testowały wykorzystanie ostatniego oczka, a nie samą pętlę maratońską. To nie do końca to samo. Autorzy przeglądu systematycznego z "Journal of Sports Science and Medicine" z 24 lutego 2020 roku dodają, że akurat sznurowadła wymagają dalszych badań, zanim powstaną wiarygodne wytyczne.
QUIZ: Nie tylko dla milenialsów. Sprawdz, co pamiętasz z szalonego początku nowego tysiąclecia
1 / 20 Na imprezach sylwestrowych Nowy Rok 2000 Polacy witali w rytm ówczesnego wielkiego przeboju:
Lace bite. Kiedy pętla maratońska może zaszkodzić?
Ma to też swoje minusy, na które trzeba uważać. Zbyt mocny ucisk w tej okolicy drażni ścięgno mięśnia piszczelowego przedniego. W medycynie sportowej jako lace bite, opisane w 2020 roku w "Translational Sports Medicine" u hokeistów i łyżwiarzy.
Objawia się obrzękiem czy i bólem przy podciąganiu stopy do góry. To niejedyna dolegliwość, jaką można wypracować w butach. Biegaczom zdarza się też zmęczeniowe złamanie stopy. Pętlę warto więc zaciągnąć tylko na tyle, żeby pięta przestała nomen omen chodzić w bucie.






