pogoda
Zjawisko El Niño zapowiada się najsilniejsze w historii. Pogoda znów zwariuje. Fot. shutterstock

W tym roku El Niño może osiągnąć wyjątkową siłę. Zwracają na to uwagę eksperci. Jego skutki możemy odczuć także w Europie Środkowej. Im wyższy stopień tego zjawiska, tym pewniejsze staje się, że pogoda będzie płatać nam figle: od sporej ilości opadów jesienią po kolejne srogie epizody mrozu zimą.

REKLAMA

El Niño to zjawisko klimatyczne polegające na okresowym wzroście temperatury powierzchni wód we wschodniej części równikowego Pacyfiku. Jest to związane z osłabieniem pasatów, czyli stałych i ciepłych wiatrów wiejących w strefie międzyzwrotnikowej od wyżów zwrotnikowych ku równikowemu niżowi.

Zjawisko El Niño zapowiada się najsilniejsze w historii

Choć de facto mowa tutaj o zjawiskach po drugiej stronie globu, to zasięg wpływu El Niño dotyczy jednak całej powierzchni Ziemi. Im wzrost temperatury wód większy tym prawdopodobieństwo anomalii pogodowych też jest wyższe. W 2023 roku zjawisko w Polsce sprzyjało falom upałów i występowaniu tzw. powodzi błyskawicznych.

Latem 2026 El Niño też dało nam o sobie znać. W rozmowie z naTemat rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek opowiadała, że właśnie na rekordowe upały miało wpływ super El Niño, czyli ponadprzeciętna wysoka temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku. – Jego anomalia już wynosi prawie dwa stopnie, czyli temperatura oceanów jest cieplejsza o te dwa stopnie, co generuje bardzo dużo energii do atmosfery – wyjaśniła już w czerwcu Prasek.

Tymczasem według Met Office, zjawisko El Niño w 2026 roku może osiągnąć niespotykaną dotąd skalę i mieć odczuwalne skutki w wielu regionach świata. Specjaliści z narodowego serwisu meteorologicznego Wielkiej Brytanii zwrócili uwagę na to, że temperatura powierzchni wód w równikowej części Pacyfiku może w drugiej połowie 2026 r. wzrosnąć o ponad 3 stopnie Celsjusza. A dla porównania, typowe epizody El Niño to wzrost temperatury o około 1-2 stopnie, a już wartość przekraczająca 2 stopnie uznawana jest za "wyjątkowo silne zjawisko".

W związku z tym rozkład pogody nad Europą, który znamy od lat, może przynieść duże niespodziewane – nawet dla samych meteorologów – zmiany. Tak silne El Niño może dodatkowo zwiększyć presję na rolnictwo i bezpieczeństwo żywnościowe, ponieważ związane z nim anomalie pogodowe mogą zagrozić uprawom w różnych częściach świata.

"Jeśli prognoza okaże się dokładna, rok 2026 zdecydowanie przewyższy nasze dotychczasowe doświadczenia związane z El Niño i jego wpływem na klimat na całym świecie" – ocenił Adam Scaife, szef działu prognoz długoterminowych Met Office, cytowany przez Interię.

A co to oznacza dla Polski?

Musimy przygotować się na różne anomalie pogodowe także w Polsce. Według długoterminowych prognoz pogody amerykańskich i europejskich jesienią w Europie Środkowej, Zachodniej i Południowo‑Wschodniej będzie najpewniej więcej opadów. Podobne prognozy przedstawia polski Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

W październiku 2026 norma opadów z ostatnich 30 lat ma zostać przekroczona w okolicach Wrocławia, Opola, Zielonej Góry i Poznania. W listopadzie odchylenia od normy objęły już cały kraj, a w grudniu cała południowa Polska aż po Zieloną Górę i Lublin została oznaczona na zielono, czyli powyżej normy.

Dodajmy, że ostatnio dziennik "Fakt" powołując się na analizy meteorologów, przekazał, że zima w Europie (w tym także w Polsce) będzie na ogół łagodna i wilgotna, ale mogę też nawiedzić nas gwałtowne i krótkie zmiany pogodowe, w tym epizody silnego mrozu.