
To już pewnie koniec upałów – tak pomyślał niejeden Polak, patrząc na to, co w ostatnim czasie dzieje się za oknem. Ale okazuje się, że lato 2026 nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. W prognozie pogody znów widać mordercze upały. Padła konkretna data.
W 2026 roku pogoda już nie raz dała nam w kość. Była bardzo sroga zima – z hałdami śniegu i mrozem mieliśmy do czynienia przez niemal trzy miesiące. Teraz latem też nie możemy narzekać na nudę. Doświadczyliśmy już fali upałów i to niejednej. Padały rekordy temperatur.
Kiedy upał wróci do Polski?
Europa nie zdążyła jeszcze odetchnąć po afrykańskim skwarze i niszczycielskich pożarach, a już nadciąga kolejne zagrożenie. Tym razem problemem będą potężne ulewy. Po tym, kiedy i gdzie możemy się ich spodziewać opisał Michał Panek w naTemat.
Okazuje się, że gdy już ulewy przetoczą się przez nasz kraj, znów wrócą upały. Amerykański model pogodowy GFS pokazuje, że gorąco zrobi się na przełomie sierpnia i września. Dokładnie 28 sierpnia może być nawet 37 stopni. Najgoręcej będzie na Podkarpaciu, praktycznie cała południowo-wschodnia Polska doświadczy trzydziestostopniowych upałów. Front zahaczy też Poznań, Łódź czy Warszawę.

Temperatura ponownie wzrośnie 1 września. Nawet 31 stopni może być na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej oraz lokalnie na Podkarpaciu. Z kolei europejski model ECMWF pokazuje prognozy nieco łagodniejsze na te dni, ale nadal możemy się spodziewać 30 stopni w cieniu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej też w swojej długoterminowej prognozie wskazuje na upał 28 sierpnia.
Zobacz także
Lato 2026 przejdzie do historii. Pada rekord za rekordem
Lato 2026 płata nam figle w pogodzie już od samego początku. Wiadomo, że przejdzie do historii jako jedne z najcieplejszych. 28 czerwca w Toruniu padł rekord najwyższej temperatury w Polsce. Termometr pokazał 40,3℃ i tym samym przebita została wartość z 1921 roku, która wynosiła 40,2℃. Potem w Słubicach odnotowano 40,5℃ i jest to nowy rekord ciepła w historii pomiarów. Przy takich temperaturach trzeba brać pod uwagę nowe zagrożenia. Wskazywaliśmy ostatnio przedmioty, które mogą wybuchnąć w upał.
Rekordy temperatur padały także na górzystych terenach. 5 sierpnia wartości na Śnieżce przebiły wszelkie normy. "Rekord pobity! Na Śnieżce zanotowano 25,8 stopnia Celsjusza, czyli o 0,1 stopnia więcej niż podczas rekordowego pomiaru w czerwcu tego roku" – poinformował w mediach społecznościowych Karkonoski Park Narodowy.
Anomalii na Śnieżce ciąg dalszy. Rzeczniczka IMGW mówiła o zwariowanej pogodzie na lato
Te pomiary zadziwiają ekspertów. Wartości na Śnieżce zrobiły sie wysokie nawet nocami. "Druga z rzędu niemal tropikalna noc na Śnieżce i zaskakująco suche powietrze. Miniona noc na szczycie Śnieżki była niezwykle ciepła. Po przejściu burzy temperatura, zamiast spadać, ponownie wzrosła i przez wiele godzin utrzymywała się powyżej 20 st. C" – przekazali w sierpniu przedstawiciele KPN.
Zwrócono także uwagę na wilgotność powietrza, która w czasie burzy wzrosła do 63 proc., ale później szybko spadła. Przez większą część nocy utrzymywała się na poziomie zaledwie 43–49 proc., a nad ranem wynosiła 43 proc. "Na szczycie, na którym nawet latem często panują surowe, chłodne i wilgotne warunki, była to noc naprawdę wyjątkowa: bardzo ciepła, dość sucha i niemal tropikalna" – wskazano.
Ostatnio rzeczniczka prasowa IMGW w rozmowie z naTemat Agnieszka Prasek wspomniała, że najbliższe tygodnie mogą być przewrotne w pogodzie – i miała rację. A ma na to wpływ wskaźnik NAO, czyli oscylacja Północnoatlantycka.




