
Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto, nadal ma przebywać za granicą. Z ostatnich doniesień wynika, że miał usłyszeć zarzut "udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów". Pojawiły się też głosy, że miał otrzymać status małego świadka koronnego i zacząć zeznawać. Teraz poznaliśmy nazwisko jego obrońcy. To mec. Roman Giertych.
"Uprzejmie informuję, że od maja br. jestem obrońcą mec. Przemysława Krala" – przekazał 25 sierpnia w mediach społecznościowych Roman Giertych. Poinformował też, że trakcie czynności procesowych prezes giełdy Zondacrypto przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek.
Majątek ten – jak czytamy w jego wpisie – "łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury".
"Na tym etapie to wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie" – zakończył swój wpis Roman Giertych.
Kral od wielu miesięcy miał utrzymywac poufne kontakty z Romanem Giertychem i Jackiem Dubois
Mec. Giertych podzielił się tą informacją dzień po głośnych doniesieniach Onetu o tym, że szef Zonacrypto miał usłyszeć zarzut udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów. Według portalu to dowód na to, że Kral podjął współpracę z prokuraturą i że będzie zeznawać w zamian za złagodzenie kary.
Onet dowiedział się też, że Kral od "wielu miesięcy" miał utrzymywać poufne kontakty z Romanem Giertychem i Jackiem Dubois, którzy zostali jego pełnomocnikami. "Od tego czasu, za ich pośrednictwem, negocjuje z prokuraturą swój status w śledztwie" – napisali dziennikarze Onetu Jacek Harłukowicz i Andrzej Stankiewicz.
Wcześniej Onet informował zaś, że "duet obrotnych mecenasów związanych z KO Roman Giertych i Jacek Dubois odbił głównego bohatera afery Zondacrypto Przemysława Krala z rąk dyżurnego adwokata PiS Bartosza Lewandowskiego".
Z kolei TVP Info informowało, że Kral rozpoczął składanie wyjaśnień i może ubiegać się o status małego świadka koronnego.
Dziennikarze pytali o to w Sejmie ministra sprawiedliwości. – Nie odnoszę się do tego, bo jest swoboda wyboru pełnomocników przez osoby, które mają problemy prawne. Zapytajcie Romana Giertycha – odpowiedział Waldemar Żurek, cytujemy jego słowa za Interią.
Zobacz także
Wyborcza: "Przemysław Kral wciąż przebywa za granicą
Przypomnijmy. Przemysław Kral to człowiek, który kierował giełdą odpowiedzialną za wyprowadzenie kilkuset milionów złotych i szkodę kilkudziesięciu tysięcy Polaków. Afera Zondacrypto wybuchła zaś 17 kwietnia, kiedy wszczęto postępowanie w sprawie oszustw wielkiej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Premier Donald Tusk przekazał wówczas, że poszkodowanych zostało co najmniej 30 tys. osób.
Kral zniknął wtedy i aż do lipca nie wiadomo było, gdzie przebywał. "Rzeczpospolita" ustaliła wówczas, że miał ukrywać się w jednym z państw Zatoki Perskiej. Dziś "Wyborcza" informuje, że według jej informacji Kral wciąż przebywa poza Polską.
"Informacja o tym, że mógł pójść na współpracę z prokuraturą, wywołała panikę w obozie prawicy" – pisze gazeta.
"Cennym nie tylko dla śledczych, ale i dla obozu rządowego"
O tym, że Kral od Zondacrypto miał pójść na współpracę, jest głośno od początku tygodnia. "Jeśli zacznie mówić o kulisach działalności giełdy, śledztwo może wejść na zupełnie nowy poziom" – pisał w INNPoland Łukasz Badowski.
W publikacji Onetu czytamy, że Kral jest świadkiem cennym nie tylko dla śledczych, ale i dla obozu rządowego.
"Posiada bowiem unikatową wiedzę o transferach ogromnych kwot do polityków, mediów i instytucji polskiej prawicy. W czasach potęgi Zondy Kral był kluczowym sponsorem prawej strony sceny politycznej" – podaje portal.
Powołując się na doniesienia z Prokuratury Krajowej twierdzi też, że "Zondacrypto od początku była pomyślana jako mechanizm kradzieży pieniędzy tych, którzy inwestowali w kryptowaluty, w rzeczywistości inwestowana była tylko część ich środków, a reszta trafiała na prywatne konta zarządzających". Straty oszacowano już na 2,4 mld zł.
Kto może się bać? Tu INNPoland przedstawił listę.




