Roman Giertych w Sejmie.
Roman Giertych walczy o rozwiązanie tajemniczej sprawy. Fot. Flickr / Kancelaria Sejmu

Roman Giertych opublikował wpis z wymownym komentarzem. Dołączył do niego pismo z prokuratury potwierdzające wszczęcie śledztwa w sprawie incydentu z kampanii Karola Nawrockiego. Śledczy sprawdzą, co doprowadziło do nagłej utraty przytomności i gwałtownej reakcji organizmu, której prezydent miał doświadczyć po spotkaniu wyborczym w Ząbkowicach Śląskich.

REKLAMA

"Wszystko się wyjaśni panie Karolu" – tak brzmi enigmatyczny wpis Romana Giertycha, który ten opublikował 5 sierpnia 2026 roku.

Poseł zamieścił w nim skan pisma, które otrzymał prosto od Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Czego dotyczy dokument? Jak wynika z jego treści, jest to zawiadomienie o wszczęciu śledztwa (na wniosek właśnie Romana Giertycha). Śledztwa, które dotyczy:

Narażenia w dniu 15 maja 2025 roku w Ząbkowicach Śląskich, w województwie dolnośląskim, ówczesnego kandydata na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polski – Karola Nawrockiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, na skutek podania mu w nieustalony sposób, dotychczas nieustalonej substancji, w następstwie czego doszło u pokrzywdzonego do wymiotów, konwulsji oraz chwilowej utraty przytomności, tj. o czyn z art. 160 § 1 k.k.

Marek Rusin

Prokurator Okręgowy w Świdnicy

Roman Giertych nie unika w swoich wpisach na X ostrych deklaracji i żartobliwych przytyków do polityków innych opcji (przykładowo niedawno sparodiował "lojalki" Jarosława Kaczyńskiego), ale w tym wypadku mowa o sprawie powagi państwowejpotencjalnym zamachu na zdrowie i życie prezydenta Karola Nawrockiego. Poseł nie żartował, a więcej informacji na temat postępowania można znaleźć na oficjalnej stronie organów śledczych.

Roman Giertych powiadomił prokuraturę ws. Nawrockiego. Śledztwo w toku

Dokument, który udostępnił poseł KO na swoim profilu, jest zgodny z treścią niedawno wydanego przez Prokuraturę Okręgową w Świdnicy komunikatu. Faktycznie, śledztwo w sprawie narażenia Karola Nawrockiego na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zostało wszczęte 29 lipca 2026 roku. Podstawą jest postępowanie sprawdzające (przeprowadzone z urzędu) związane z licznymi artykułami w mediach, które pojawiły się w dniach 27 i 28 czerwca.

"Przeprowadzone czynności sprawdzające nie wykluczyły, że po zakończeniu spotkania wyborczego w Ząbkowicach Śląskich, doszło do nagłego i gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia pokrzywdzonego, stąd też podjęto decyzję, że postępowanie winno być kontynuowane, albowiem w postępowaniu sprawdzającym nie sposób zweryfikować wszystkich istotnych okoliczności sprawy" – tłumaczy Prokurator Okręgowy Marek Rusin.

Według stanowiska śledczych, postępowanie wszczęto ze względu na wagę i zawiłość sprawy, zgodnie z artykułem 309. Kodeksu postępowania karnego. Komunikat potwierdza, że dochodzenie dotyczy artykułu 160. Kodeksu karnego – narażenia człowieka na niebezpieczeństwo.

Śledczy po zgłoszeniu Romana Giertycha nie mogli pozostać obojętni

Sprawa dotyczy dramatycznego incydentu z kampanii Karola Nawrockiego. W książce "Skąd się wziął Karol Nawrocki", której autorem jest prof. Andrzej Nowak, prezydent wspomina domniemaną próbę otrucia, która miała miejsce w trakcie kampanii wyborczej po spotkaniu w Ząbkowicach Śląskich 15 maja 2025 roku.

"Przemawiałem może pięć–siedem minut pod tym ratuszem. (...) Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm" – relacjonował zdarzenie Karol Nawrocki.

Dalsza część artykułu poniżej.

Prezydent został zaprowadzony do autokaru i położony na tylnym siedzeniu, gdzie stracił przytomność. W pojeździe zostały zaciągnięte zasłony. Po pewnym czasie Karol Nawrocki się obudził, a przebieg zdarzenia został mu opisany przez jego współpracowników, którzy "przez chwilę myśleli, że stało się coś najgorszego".

– Nade mną stoją bladzi Mikołaj, Jakub i Jarek. W życiu nie miałem czegoś takiego. Autokar, cały garnitur, wszystko – kompletnie zbryzgane moimi gwałtownymi wymiotami. Wszystko. Oni potem opowiadali, że nie mogli na to patrzeć. Mówili, że wyglądało to, jak fontanna, porównywali to do filmu Egzorcysta – wspominał prezydent.

Prokuratura pierwsze ruchy w sprawie potencjalnej próby otrucia Karola Nawrockiego w trakcie kampanii prezydenckiej podjęła pod koniec czerwca 2026 roku. To wtedy rozpoczęto postępowanie sprawdzające, które w zeszłym tygodniu przekształciło się w pełnoprawne śledztwo. Jak przekazała prokuratura, pokrzywdzony, tj. prezydent RP Karol Nawrocki, został o jego wszczęciu poinformowany.