Skolim zagra u Nawrockiego. Impreza w Juracie może przyćmić nawet wizytę Busha
Skolim zagra u Nawrockiego. Impreza w Juracie może przyćmić nawet wizytę Busha Fot. Shutterstock/Fot. Shutterstock/Wikiepdia/Piesik - Praca własna, CC BY 4.0/montaż naTemat

Rozmowy o Polsce, koncerty, zawody, a nawet bieg z parą prezydencką i warsztaty kulinarne prowadzone przez kucharza Prezydenta RP. Tym Karol Nawrocki postanowił zawalczyć o młodych ludzi. Impreza z udziałem setek osób w wieku 18-26 lat odbędzie się 29-30 sierpnia w Juracie i od wielu dni budzi emocje. Pierwszy raz prezydencki ośrodek tak bardzo się otwiera. Jak Jurata szykuje się na imprezę? Tu pamiętają przede wszystkim... wizytę prezydenta George’a W. Busha 8 czerwca 2007 roku.

REKLAMA

– Wtedy była olbrzymia impreza. Największa do tej pory. Czegoś takiego Jurata nie pamiętała. Stały kolumny policyjnych radiowozów. Krążyły śmigłowce. Była policja konna. Teraz nic takiego nie ma. Porównując więc oba te wydarzenia, to teraz jest bardzo sennie. Na razie tego nie odczuwamy – mówi naTemat jeden z mieszkańców Juraty o wydarzeniu z 2007 roku.

George W. Bush był gościem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zdjęcia z jego wizyty w Juracie można znaleźć w archiwach Białego Domu. W nagraniu agencji AP zachował się też spontaniczny żart rzucony przez Busha w nawiązaniu do angielskiego słowa "hell", czyli piekło: – Bush jedzie do Helu. Tego właśnie chce wiele osób.

Oprócz niego ośrodek prezydencki w Juracie na przestrzeni lat odwiedziło kilkunastu zagranicznych przywódców, m.in. prezydent Czech Vaclav Havel, kanclerz Niemiec Angela Merkel, czy król Hiszpanii Juan Carlos I.

Za kadencji Nawrockiego byli tu prezydenci Litwy, Łotwy, Estonii i Rumunii. Jednak czegoś takiego, co będzie działo się tu w najbliższy weekend, do tej pory w historii ośrodka jeszcze nie było.

– Ośrodek należy do narodu i jest właściwie stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy. Ja sam gościłem tu głowy państw z krajów bałtyckich, ale byli tu też wielcy przedstawiciele państw z całego świata, goszczeni przez polskich prezydentów. Teraz jest moment, żeby ten ośrodek odwiedzali także Polacy – mówił Nawrocki w wywiadzie dla Kanału Zero. Sama wizyta Krzysztofa Stanowskiego w Juracie i jego relacja z zamkniętego dotąd ośrodka wywołała lawinę komentarzy.

Co będzie się działo w Juracie? Pamiętając, jaką fetę Karol Nawrocki urządził z okazji pierwszej rocznicę swojej prezydentury, można spodziewać się niejednego. Łącznie z tym, że jego impreza przyćmi wizytę Busha sprzed 19 lat.

Nawroccy zapraszają młodych do Juraty. Chcą rozmawiać o Polsce

800 – tylu młodych ludzi ma uczestniczyć w wydarzeniu. Wiadomo, że zgłoszeń było ok. 2 tysięcy, ale tyle prezydencki ośrodek nie byłby w stanie pomieścić. Rejestracja zgłoszeń jest już zamknięta. "Po raz pierwszy w historii Rezydencja Prezydenta RP w Juracie zostanie otwarta dla młodego pokolenia Polaków" – tak reklamuje wydarzenia specjalnie stworzona w tym celu strona Przyszlosc.pl.

Hasło "młodzi" – odmieniane jest tu przez wszystkie przypadki. – Chcę wsłuchać się w Wasze potrzeby, rozmawiać o sprawach, które są dla Was ważne, spojrzeć na świat Waszymi oczami – kusi Nawrocki.

Kobiety zaprasza też Marta Nawrocka: – Cześć dziewczyny, mam dla was wyjątkowe zaproszenie. Co powiecie na to, żeby ostatni wakacyjny weekend spędzić w Juracie? Będzie mnóstwo młodych ludzi. Poznajmy się bliżej. O jakiej Polsce marzycie? Co chciałybyście zmienić? Jakie macie pomysły?

Przypomnijmy, w tym czasie w Olsztynie odbywa się też Campus Rafała Trzaskowskiego – piąta już edycja wydarzenia dla młodych ludzi, które co roku przyciąga około tysiąca osób. Starcie na młodych szykuje się więc potężne.

– Karol Nawrocki może sobie kopiować różne propozycje. Słyszymy, że będzie wykorzystywać prezydencką rezydencję do jakiegoś zlotu prawicowej młodzieży w tym samym czasie kiedy Campus będzie organizował Rafał Trzaskowski – wbijał szpilę w TVP Info europoseł KO Michał Szczerba.

Skolim i inni na imprezie u Karola Nawrockiego w Juracie

Nawrocki zaprasza młodych w wieku 18-26 lat. W ciągu dwóch dni będą mogli porozmawiać z nim, ale też z ministrami, doradcami oraz przedstawicielami nauki, biznesu, sportu, mediów i kultury. Jak zapowiada, będą to rozmowy o przyszłości Polski.

Będą też koncerty, a na scenie w Juracie wystąpi Skolim, król latino i bożyszcze nastolatek, a także Kubańczyk, WonerS i Tomasz Lubert. Na plaży ma się zaś odbyć koncert chopinowski dwóch koreańskich braci-pianistów Hyuka Lee i Hyo Lee. Do tego Nawroccy zapowiadają zawody, konkursy i bieg z Parą Prezydencką, a także warsztaty kulinarne prowadzone przez kucharzy Prezydenta RP i reprezentacji Polski w piłce nożnej.

W mediach społecznościowych niektórzy aż się gotują. "U Nawrockiego w Juracie wystąpi między innymi Kubańczyk czy Skolim. Kto zapłaci za imprezę i dlaczego znowu my, obywatele?", "Ile to będzie kosztować i dlaczego płaci budżet z naszych podatków?" – pytają.

Emocje obudziły też niektóre osoby. Ludzie cytują słowa piosenek i kpią: "Od Havla do Skolima. Od dyplomacji do disco polo", "Nawrocki chce 'wsłuchać się' w młodych. Młodzi u Nawrockiego posłuchają… Skolima i Kubańczyka", "A co on może zaproponować młodzieży? Dajcie spokój. Ręce opadają" itd. itp.

Tu Ola Gersz opisywała reakcję Skolima na projekt dopłat do składek dla artystów – gdy z pogardą podsumował swoje koleżanki i swoich kolegów z branży. Zaczęło się od słów: – Pojechałem dzisiaj na live o tych k****ch artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki".

Mieszkaniec Juraty o imprezie Nawrockiego: Na razie nie odczuwamy tego wydarzenia

Czy cała Jurata usłyszy te koncerty? Jeden z mieszkańców śmieje się, że wszystko zależy od kierunku wiatru. – Dosłownie. Dźwięk inaczej niesie się po wodzie. Czasem słychać u nas Open'er, który odbywa się 20 km od nas, po drugiej stronie zatoki. Wszystko zależy od pogody. Ale przeżyjemy – mówi.

Na razie wielkiej ekscytacji wydarzeniem Karola Nawrockiego tu nie widać.

– Podobno ma przyjechać kilkaset osób, ale na razie z tej okazji nie widać u nas wzmożonego ruchu turystycznego. Nie wiem, czy te osoby przyjadą tylko na jeden dzień, bo my, jako dysponujący miejscami noclegowymi, nie odczuwamy tego wydarzenia. Ale czy to dobrze, żeby otworzyć ośrodek, który wcześniej był zamknięty? Myślę, że to dobry pomysł – uważa mieszkaniec Juraty.

Ludzie tu są przyzwyczajeni do prezydenckiej rezydencji. Zawsze była zamknięta. Ale, jak słychać, tych rdzennych mieszkańców zostało już niewielu.

Nas, mieszkańców Juraty, jest już garstka. To kilkaset osób. Jesteśmy już w mniejszości, jakby dodatkiem do tej miejscowości. Przybywa apartamentów i właścicieli nowych mieszkań. Starych jest nas już niewielu – dodaje. Sam pamięta jeszcze, jak przyjeżdżał tu Jerzy Urban. Pamięta Aleksandra Kwaśniewskiego i kolejnych prezydentów.

– Lech Wałęsa tu nie przyjeżdżał. A za Andrzeja Dudy przyjeżdżały różne siły polityczne, żeby protestować. Prezydentów było widać w kościele. Karol Nawrocki też był w lipcu w kościele w Juracie. Można było sobie z nim zrobić selfie. Poza tym czasem słychać syreny rządowych samochodów. Czasem przeleci śmigłowiec, który niedaleko ląduje. Nic oprócz tego się nie dzieje. Nie odczuwamy żadnych utrudnień – opowiada nam mieszkaniec Juraty.

Czy odczują w czasie weekendu, dopiero się okaże.