Donald Tusk w Sejmie
Donald Tusk odniósł się do Zondacrypto Fot. Sejm / iTV Sejm

Donald Tusk nie gryzł się w język tuż przed głosowaniem w Sejmie. Premier zarzucił PiS i Konfederacji ochronę osób związanych z Zondacrypto, mówiąc o "samobójstwie politycznym" i możliwej infiltracji środowisk politycznych przez ludzi powiązanych z aferą. Padły też mocne słowa o rosyjskich służbach, Zbigniewie Ziobrze i śmierci założyciela giełdy BitBay. Najmocniejsze były jednak cytaty z akt afery Zondacrypto.

REKLAMA

– Nie mam żadnych wątpliwości, że głosowanie przeciwko tej ustawie, głosowanie, w którym wy uczestniczyliście dwa razy przeciwko tej ustawie, jest de facto samobójstwem politycznym, bo cała Polska wie, kogo chronicie, a zaraz dowie się dlaczego – stwierdził Donald Tusk w Sejmie 4 września tuż przed głosowaniem ws. odrzucenia weta prezydenta dotyczącego ustawy o kryptowalutach.

– Wszystko na to wskazuje, że trzymają was za gardło bardzo źli ludzie – sugeruje premier.

"Nikogo już nie zdziwi ta dziwna więź" – Tusk o związkach PiS i Konfederacji z Zondacrypto

– Rynek kryptowalut, w tym osób zaangażowanych w proceder Zondacrypto, ułatwia działanie obcych służb, przede wszystkim rosyjskich – kontynuował polityk. Donald Tusk przytoczył tu raport ABW, z którego "wynika jednoznacznie, że kryptowaluty, szczególnie gdy nie są regulowane, są wykorzystywane jako główne źródło finansowania sabotażu i aktów wywiadowczych".

Premier mówił również o "szokującej infiltracji środowisk" wśród polityków zaangażowanych w aferę Zondacrypto. Polityk przypomniał, że prokuratura "za rządów Zbigniewa Ziobry", trzykrotnie umarzała śledztwa ws. zaginięcia Sylwestra Suszka. Donald Tusk mówi wprost, że wiele wskazuje obecnie na to, że szef giełdy BitBay (dawna nazwa Zondacrypto) został zamordowany.

Donald Tusk twierdzi, że ma kwity na Zbigniewa Ziobrę

Najwięcej emocji budzi jednak cytat z protokołu sprawy ws. Zondacrypto. Premier przytoczył słowa "znajomego waszych posłów i polityków, kolegi z Monako i Ibizy (red. – premier wypowiadając te słowa, spoglądał w kierunku posłów Prawa i Sprawiedliwości)". – Człowiek pośredniczący pomiędzy Zbigniewem Ziobrą a osobą, która szefowała w tamtym czasie Zondą, twierdzi: "Zbyszek zapoznał się z aktami, to jest skandal, mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił" – mówił premier w Sejmie.

– Ta osoba zeznała także, że rekompensata za tę usługę będzie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał brat pana Ziobry, a była to fundacja Suwerennej Polski – dodał polityk.

Według informacji przytaczanych przez Donalda Tuska "główna postać w aferze Zondacrypto" miała wypłacić 500 tys. złotych ze swojego rachunku bankowego na rachunek fundacji. – Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby – stwierdził premier.

– Niedługo Polska i wy także dowiecie się, ile materiałów w tej kwestii obciąża także was – tak polityk zwrócił się bezpośrednio do polityków Prawa i Sprawiedliwości. Po wypowiedzi Donalda Tuska w Sejmie została zarządzona przerwa.