samochody na ulicy
Za ćwierć wieku tylko garstka z nas widzi miejsce dla tradycyjnych silników spalinowych Fot. Grand Warszawski / shutterstock

Jeśli spojrzymy na to, czym dzisiaj jeździmy po polskich drogach, odniesiemy wrażenie, że tradycyjna motoryzacja trzyma się mocno. I trudno w to uwierzyć, ale benzyna i diesel powoli odchodzą do lamusa. Z najnowszego badania wynika, że za ćwierć wieku tylko garstka z nas widzi miejsce dla tradycyjnych silników spalinowych.

REKLAMA

Z okazji Dnia Samochodu Używanego (18 września) firma CARFAX zapytała Polaków, jak wyobrażają sobie motoryzację za 25-30 lat. Wyniki badania pokazują, że ludzie są gotowi na zmianę, która dla wielu długo była nie do pomyślenia.

Benzyna i diesel tracą w oczach Polaków rację bytu

Aż 55 proc. badanych nie ma wątpliwości – przyszłość należy do samochodów elektrycznych i hybrydowych. 15 proc. stawia na napęd wodorowy, a kolejne 14 proc. wierzy, że uratują nas nowe, nieznane jeszcze technologie.

A co z benzyną i dieslem? Tutaj zaskoczenie. Tylko 14 proc. respondentów uważa, że te tradycyjne napędy przetrwają w obecnej formie i nadal będą cieszyć się popularnością. Nie oszukujmy się, Polacy wciąż kochają napędy spalinowe, ale te dane to jasny sygnał, że tradycyjna motoryzacja powoli traci w naszych oczach rację bytu. Tym bardziej że polubiliśmy jeździć hybrydami, które zmieniły zasady gry i stały się tą rozsądniejszą opcją w dyskusji o elektromobilności.

Czego Polacy oczekują od samochodów elektrycznych?

Polacy nie zamierzają kupować nowych technologii w ciemno. Żeby auta elektryczne naprawdę podbiły nasze serca i portfele, producenci muszą rozwiązać kilka kluczowych problemów:

  • Większy zasięg – tego wymaga niemal połowa z nas (49 proc.)
  • Szybsze ładowanie – oczekuje tego 26 proc. badanych
  • Trwalsze i bezpieczniejsze baterie – wskazuje na to odpowiednio 26 proc. i 25 proc. respondentów
  • Tańsza wymiana akumulatora – to warunek dla 20 proc. Polaków.
  • Podobne oczekiwania mamy wobec hybryd – mają mieć trwalsze baterie (36 proc.), pozwalać na dłuższą jazdę na samym prądzie (35 proc.) i być tańsze w ewentualnej naprawie (28 proc.).

    A co z klasycznymi spalinówkami? Aż 60 proc. badanych twierdzi, że miałyby one sens tylko wtedy, gdyby paliły o wiele mniej i niemal nie emitowały spalin. Co ciekawe, na ekologię i zużycie paliwa znacznie bardziej zwracają uwagę kierowcy po 55. roku życia (68 proc.) niż młodzi w wieku 18-24 lata (49 proc.).

    Rynek aut używanych w Polsce: benzyna i diesel wciąż dominują

    Wizje przyszłości na podstawie tych danych brzmią nowocześnie, ale zderzenie z teraźniejszością bywa bolesne. Obecnie polski rynek aut używanych to absolutna dominacja paliw kopalnych. W bazie danych CARFAX, która liczy ponad 21 mln samochodów osobowych w Polsce, auta benzynowe stanowią 56 proc., a diesle aż 37 proc. Do tego nasz park maszynowy jest jednym z najstarszych w całej Europie.

    Statystyki są wymowne – średni wiek używanego auta w Polsce to 16 lat. Do tego aż 60 proc. pojazdów pochodzi z importu (głównie z Niemiec), a ich średni wiek to niemal 19 lat. Blisko 80 proc. samochodów ma na koncie jakieś ryzyko (np. cofnięty licznik), a ponad 40 proc. brało udział w kolizji lub wypadku.