
Chrząszcz, który rzekomo "zjada ściany" i lada moment ma wywołać plagę, co chwilę wraca w nagłówkach polskich portali. Owad istnieje naprawdę, ma uroczą nazwę i bywa szkodnikiem. Jakie szkody faktycznie wyrządza i czy wrzesień to jego czas?
Chodzi o pustosza kradnika (Ptinus fur), zwanego też "złodziejaszkiem rypidełko". W internecie straszą, że "niszczy budynki", ale to gruba przesada. Jeśli do nas zawita, może narobić problemów niczym mole spożywcze, ale nie zje nam domu czy szopy, spokojnie.
Pustosz kradnik we wrześniu? Poniżej 10°C rozwój się zatrzymuje
Pora roku ma tu znaczenie, bo owad jest wyjątkowo wrażliwy na temperaturę. Niemiecki Institut für Schädlingskunde, prywatna placówka dr. Martina Felkego, szkoląca branżę zwalczania szkodników, podaje, że poniżej 10°C larwy przechodzą w diapauzę. Po prostu wstrzymują rozwój i w takim stanie potrafią przezimować.
Tymczasem w połowie września noce w Polsce schładzają się właśnie do około 10°C. Z opisu w serwisie korniki-drewno.pl, prowadzonym przez firmę DDD Insektpol, wynika, że pustosz rozwija się przy temperaturze powyżej 10°C i wilgotności powietrza ponad 50 proc., a w magazynach spotyka się go najczęściej latem. Wrzesień jest więc dla niego końcem sezonu, a nie początkiem.
Tempo jego rozwoju też nie zapowiada inwazji. Pełny cykl w optymalnych warunkach zajmuje mu ponad cztery miesiące, a bydgoska firma Dezino szacuje cykl na około 100 dni i podaje od jednego do trzech pokoleń w roku. "Pojawy masowe są jednak rzadkie" – zaznacza firma.
Zobacz także
Jak wygląda pustosz kradnik? To nie pająk ani kornik
Dorosły chrząszcz ma 3-4 mm, ciemnobrązowe ciało pokryte gęstym puszkiem i nitkowate czułki niemal tak długie jak on sam. Larwa jest biała, gruba, poprzecznie pofałdowana i owłosiona, z żółtą głową i silnymi szczękami. Przez długie nogi i czułki dorosły owad bywa brany za małego pająka (po angielsku nawet jest tak nazywany: white marked spider beetle).
Samce są smuklejsze i potrafią latać, samice są bardziej pękate, ciemniejsze i nielotne. Polski serwis entomologiczny Insektarium.net zwraca uwagę na dwie żółtawe plamy na przedpleczu (część tułowia), ułożone w literę U lub V.

Kornikiem pustosz nie jest, choć trafia na strony o tej tematyce. Serwis korniki-drewno.pl sam pisze, że gatunek należy do rodziny kołatków, podrodziny pustoszowatych. Tymczasem korniki to Scolytinae, podrodzina ryjkowcowatych, których w Polsce jest około 110 gatunków, a ich larwy żerują w tkankach drzew i krzewów, jak podają badacze w Studiach i Materiałach CEPL w Rogowie.
Czy pustosz kradnik zjada ściany? Larwy szukają w nich miejsca
Niemiecki instytut wymienia wśród zagrożonych rzeczy zboża, pieczywo, herbatę, przyprawy, skórę, pióra, futra i wędzone wędliny. Ścian, gipsu ani izolacji na tej liście nie ma. Jak wynika z poradnika High Plains IPM w serwisie Bugwood (Center for Invasive Species and Ecosystem Health, Uniwersytet Georgii), dziury w twardszych materiałach robi wyrośnięta larwa, która przed przepoczwarczeniem (przemianą w dorosłego chrząszcza) drąży sobie komorę w drewnie lub innym podłożu.
Polskie firmy od szkodników dopisują do tej listy korek i gips. Niemiecka firma dezynsekcyjna Kleinlogel ma inne zdanie i twierdzi, że larwy nie wwiercają się głęboko w drewno.
Z kolei Veseris, amerykański dystrybutor środków zwalczających szkodniki, tłumaczy, że rzeczy niebędące jedzeniem, na przykład książki, larwy niszczą właśnie przy budowie takiej komory (w poście niżej widać je na zdjęciach). W praktyce oznacza to, że ściana służy im za schronienie, a nie za posiłek. Nie niszczy całych budynków.
"Larwy rzeczywiście potrafią wygryzać niewielkie otwory w drewnie czy materiałach izolacyjnych, jednak robią to głównie wtedy, gdy szukają miejsca do przepoczwarczenia. Nie jest to gatunek porównywany z termitami ani z chrząszczami odpowiedzialnymi za poważne uszkodzenia konstrukcji. W praktyce znacznie częściej niszczy przechowywane przedmioty niż elementy budynku" – oceniła w Gazeta.pl Karolina Kraushar.
Poradnik z Bugwood zaznacza przy tym, że większość pustoszowatych ma wysokie wymagania co do wilgotności, dlatego w Kolorado spotyka się je głównie w zawilgoconych piwnicach i ciasnych przestrzeniach pod podłogą.
Warto więc wiedzieć, czego nie można trzymać w piwnicy. Brytyjski serwis dla muzealników What's Eating Your Collection, tworzony przez konserwatorów m.in. z English Heritage i National Trust, dodaje, że owad coraz częściej pojawia się w zabytkowych domach i uszkadza książki oraz papier.
Veseris zwraca uwagę, że pustosz lubi materiały zawilgocone i spleśniałe, więc jego obecność może być efektem zaniedbań. Eksperci zalecają wyrzucenie całej żywności, podobnie jak przy molach. Warto też osuszyć pomieszczenia i poprawić wentylację, bo chrząszcz w piwnicy mówi więcej o stanie budynku niż o zagrożeniu dla jego ścian.






