
W sobotę wieczorem nad Polską wzejdzie pierwsza jesienna pełnia, znana jako Księżyc Żniwiarzy. Nazwa brzmi jak coś z kalendarza szeptuchy, ale jej korzenie leżą gdzie indziej. Ta pełnia wyróżnia się też na niebie. Przez kilka wieczorów z rzędu zachowuje się inaczej niż Księżyc w pozostałych miesiącach.
Księżyc Żniwiarzy nie ma stałego miejsca w kalendarzu. Tak nazywa się pełnię, która wypada najbliżej jesiennej równonocy (ta w tym roku przypadła według czasu polskiego w nocy z 22 na 23 września). To dziesiąta pełnia 2026 roku, a kolejna przypadnie 26 października.
Księżyc Żniwiarzy 26 września 2026. O której pełnia w Polsce?
Ten sam serwis podaje, że pełnia nastąpi w sobotę 26 września o 16:49 czasu uniwersalnego, a zatem o 18:49 w Polsce. W astronomii to jedna chwila, gdy Księżyc stoi dokładnie naprzeciw Słońca. Gołym okiem tarcza wygląda jednak na pełną przez mniej więcej trzy doby, więc minut nie trzeba pilnować.
Godziny wschodu dla polskich miast można obliczyć na podstawie danych amerykańskiego Obserwatorium Marynarki Wojennej. W Warszawie Księżyc pokaże się o 18:02, w Krakowie o 18:08, w Gdańsku o 18:10, we Wrocławiu o 18:19, a w Szczecinie o 18:27.
Wzejdzie więc chwilę przed zachodem Słońca i najładniej będzie wyglądał nisko nad wschodnim horyzontem. Pomarańczowa barwa nie jest jednak cechą tej pełni. Po prostu tak wygląda każdy wschodzący Księżyc, bo gruba warstwa powietrza przy horyzoncie rozprasza niebieskie światło, a po mniej więcej godzinie tarcza robi się biała.
NASA we wrześniowym przewodniku po niebie zwraca uwagę, że Księżyc nie będzie sam. Tuż obok wzejdzie Saturn, widoczny gołym okiem jako jasny punkt, a szeroki trójkąt domknie z nimi Neptun, zbyt słaby dla oka i dostępny tylko przez lornetkę lub teleskop. Z Saturnem Księżyc spotkał się już pod koniec sierpnia, gdy opisywaliśmy krwisty księżyc i koniunkcję z tą planętą.
Zobacz także
Co to jest Księżyc Żniwiarzy i skąd wzięła się nazwa?
W polskim internecie często można przeczytać, że to nazwa indiańska. Amerykański The Old Farmer's Almanac twierdzi coś innego: Harvest Moon to zjawisko opisane przez astronomów i niezwiązane z rdzennymi nazwami miesięcy księżycowych. Z tradycji Algonkinów wywodzi się za to Kukurydziany Księżyc, druga popularna nazwa wrześniowej pełni.
Samo wyrażenie ma angielski rodowód. Staroangielskie hærfest oznaczało po prostu jesień, a "harvest moon" Online Etymology Dictionary notuje od 1704 roku (słownik Merriam-Webster wskazuje rok 1706). Miesięcznik "Urania" przypomina, że Odżibwejowie nazywali tę pełnię Księżycem Opadających Liści, a Czirokezi Księżycem Orzechów.
Za nazwą stoi prawdziwe zjawisko, które opisywane jest jako "efekt Księżyca Żniwiarzy". Zwykle Księżyc wschodzi co dzień ok. 50 minut później, ale przy tej pełni jego droga biegnie bardzo płasko względem horyzontu i w Europie opóźnienie spada do 10–20 minut. Dzięki temu, gdy dni szybko się kurczyły, jasna tarcza zaraz po zmroku dawała rolnikom kilka dodatkowych wieczorów pracy w polu.
Pełnia w wierzeniach ludowych. Grzyby, zapasy i kołyska z dala od okna
Polska wieś miała własne przekonania związane z tą pełnią. Jak wynika z leksykonu lubelskiego Teatru NN, kojarzono ją z obfitością: skoro Księżyc jest pełny, wszystkiego ma być pełno. Owoce, które miały przetrwać zimę, zbierano wyłącznie w czasie pełni, a przed nią i w jej trakcie dobrze było orać oraz siać groch i bób.
Najwięcej radości pełnia dawała grzybiarzom. – Jak była pełnia księżyca, to wszystkie się cieszyły grzybiarze, bo wysyp grzybów był – opowiadała w 2009 roku Janina Woch z Wólki Kątnej.
Pełnia miała też ciemną stronę. Kołyski nie stawiano przy oknie, bo księżycowe światło mogło sprowadzić na dziecko "miesięcznik", inaczej mówiąc biegunkę, a czerwona tarcza zwiastowała wojny i zarazy. Dziś wpływ księżyca na życie człowieka to raczej domena astrologii, choć gdzie indziej wrześniowa pełnia wciąż wyznacza jakieś święto.
Np. w Korei zbiega się z nią Chuseok, trzydniowe święto plonów, które w tym roku potrwa od 24 do 26 września. Nazwę pożyczyliśmy od Anglików, ale sam widok zobaczy w sobotę po 18:00 każdy, kto ma przed sobą odsłonięty wschodni horyzont.






