kolaż
Nadchodzący weekend to nie tylko film z Bradem Pittem Fot. Kadr z "W sercu dziczy" / montaż: naTemat

W pierwszy weekend jesieni mamy dla was zestaw popkulturowych propozycji idealnych na chłodniejsze dni i dłuższe wieczory. Będą morderstwa, gotyckie miasteczko, akademickie tajemnice, romantyczna komedia, horror, survival oraz Matthew McConaughey i Woody Harrelson... jako oni sami. Wybierzcie coś dla siebie i dajcie się porwać na cały weekend.

REKLAMA

Weekend to dobry moment na nadrobienie popkultury. Polecamy 3 seriale, 3 filmy, 1 grę, 1 muzyczny album oraz 1 książkę, z którymi warto spędzić sobotę i niedzielę.

Jeśli nie zaznaczyłyśmy inaczej, podajemy platformy, na których wybrane przez nas tytuły są dostępne w ramach abonamentu.

3 seriale na weekend

Bo nie ma nic lepszego w weekend niż wciągający serial.

1. Bracia (2026)

Matthew McConaughey i Woody Harrelson znowu razem na ekranie. Po kultowym "Detektywie" aktorzy spotykają się w serialu "Bracia", w którym grają przerysowane wersje samych siebie. Pomysł na komedię wziął się z (podobno) prawdziwej anegdoty: mama Matthew miała kiedyś spotykać się z ojcem Woody'ego. Co więcej, do romansu miało dojść mniej więcej w czasie, gdy urodził się McConaughey, który jest dziewięć lat młodszy od Harrelsona. Czy panowie są braćmi? Być może (testów DNA nikt na razie nie zrobił), ale tę teorię można sprawdzić w "Braciach", którzy, owszem, są serialem nierównym i nie zawsze zabawnym, ale bronią się genialną chemią obu aktorów. Serialowy eksperyment, który warto sprawdzić, zwłaszcza jeśli jesteście fanami McConaugheya i Harrelsona.

  • Apple TV
  • 2. Ania, nie Anna (2017-2019)

    "Ania, nie Anna" to adaptacja uwielbianej przez pokolenia "Ania z Zielonego Wzgórza", która jednak mocno odbiega od książek Lucy Maud Montgomery. Jeśli nie stoicie na straży książkowej poprawności, wejdźcie jesienią w klimatyczny i marzycielski świat Ani Shirley – sieroty, która trafia do domu rodzeństwa Maryli i Mateusza Cuthbertów na Wyspie Księcia Edwarda. Dziewczyna okazuje się pełna wyobraźni, uparta i niezwykle gadatliwa. Nie zamierza tak łatwo poddać się zasadom małej, konserwatywnej społeczności. Serial Netfliksa jest pełen humoru, ciepła i życiowej mądrości, ale nie brakuje w nim również smutku i bólu. Jesieniarski klimat nie do podrobienia.

  • Netflix
  • 3. Zbrodnie po sąsiedzku (2021-)

    Uwielbiane "Zbrodnie po sąsiedzku" to idealny wybór, jeśli jesienią macie ochotę na kryminał, ale bez ponurego klimatu. Charles, Oliver i Mabel (wspaniali Steve Martin, Martin Short i Selena Gomez) mieszkają w nowojorskim apartamentowcu i łączy ich miłość do podcastów true crime. Kiedy jeden z mieszkańców budynku zostaje zamordowany, cała trójka postanawia rozpocząć własne śledztwo. Szybko okazuje się, że w Arconii niemal każdy ma coś do ukrycia. Przez pięć sezonów (szósty pojawi się w grudniu) dostajemy niezliczone zagadki i zbrodnie, mnóstwo gwiazd w gościnnych rolach, ale przede wszystkim dużo humoru, świetną chemię między bohaterami i malowniczy Nowy Jork.

  • Disney+
  • Fot. Kadr z "Braci"

    3 filmy na weekend

    Wolicie filmy niż seriale? Mamy też coś dla was.

    1. W sercu dziczy (2026)

    "W sercu dziczy" to historia byłego oficera sił specjalnych Jamesa Belmonta (Brad Pitt) i jego psa o imieniu Odin, którzy przeżywają katastrofę samolotu i muszą przetrwać w samym sercu dziczy na Alasce. Film Davida Ayera brzmi jak typowy survivalowy thriller, ale oceny (88 proc. pozytywnych recenzji krytyków oraz 97 proc. pochlebnych opinii widzów na Rotten Tomatoes) sugerują, że warto pobiec w weekend do kina. Szczególnie, że podobno każdą scenę kradnie piesek Uber w roli Odina. Dla fanów Brada Pitta pozycja obowiązkowa.

  • kino
  • 2. The Love Hypothesis (2026)

    "The Love Hypothesis" to wyczekiwana komedia romantyczna, która jest ekranizacją powieści Ali Hazelwood, wielkiego hitu BookToka. Opowiada o Olive (Lili Reinhart), błyskotliwej doktorantce biologii. Aby wybrnąć z miłosnego nieporozumienia, bohaterka aranżuje w celu badawczym udawany związek z dr. Adamem Carlsenem (Tom Bateman), genialnym, ale surowym profesorem, który sieje postrach wśród studentów. Choć ich relacja opiera się jedynie na chłodnej, naukowej kalkulacji, udawane randki doprowadzają do... wiadomo czego. Rom-com, który, owszem, jest przewidywalny, ale ma w sobie mnóstwo uroku, ciepła i chemii. Na weekendowy wieczór idealny.

  • Prime Video
  • 3. Jeździec bez głowy (1999)

    Akcja filmu "Jeździec bez głowy" w reżyserii Tima Burtona (ojca tak kultowych filmów jak "Sok z żuka" i "Edward Nożycoręki") rozgrywa się pod koniec XVIII wieku w skąpanym we mgle stanie Nowy Jork. Młody policjant Ichabod Crane przybywa do ponurego miasteczka Sleepy Hollow, by rozwikłać sprawę tajemniczych zabójstw. Od mieszkańców słyszy przerażające pogłoski o mężczyźnie bez głowy, ale próbuje znaleźć bardziej racjonalne wyjaśnienie. Gotycka atmosfera, znakomita obsada (Johnny Depp, Christina Ricci, Christopher Walken, Michael Gambon) i charakterystyczna Burtonowska estetyka tworzą mieszankę, której ze świecą szukać w innych filmach.

  • Prime Video i Apple TV (wypożyczenie)
  • Fot. Kadr z "The Love Hypothesis"

    Dalsza część artykułu poniżej.

    1 gra na weekend

    W weekend wolicie poświęcić się graniu? Proszę bardzo.

    Alan Wake 2 (2023)

    "Alan Wake 2" to horror, który najlepiej smakuje jesienią. Akcja przenosi nas do otoczonego lasami miasteczka Bright Falls, gdzie agentka FBI Saga Anderson prowadzi śledztwo w sprawie rytualnych morderstw. Sprawa przybiera koszmarny obrót, gdy detektywka zaczyna odnajdywać strony zagubionej powieści grozy, która na jej oczach staje się rzeczywistością, a w historii pojawia się zaginiony przed laty pisarz Alan Wake. W "Alan Wake 2" można spokojnie zagrać bez znajomości pierwszej części, choć jeśli macie czas, warto ją wcześniej nadrobić, bo dzięki temu wyłapiecie więcej nawiązań i smaczków. "Dwójka" to jednak prawdziwy majstersztyk – świetnie napisany, mroczny i momentami naprawdę przerażający survival horror.

  • PC (Epic Games Store), Play Station 5, Xbox Series X/S
  • Fot. Kadr z "Alana Wake'a 2"

    1 album na weekend

    Przygotowałyśmy też coś dla melomanów.

    Fleetwood Mac, "Rumours" (1977)

    Kultowe "Rumours" Fleetwood Mac to jeden z tych albumów, które aż proszą się o słuchanie jesienią. Jest tu trochę melancholii, trochę romantycznych dram i mnóstwo świetnych piosenek, które znacie, nawet jeśli nie kojarzycie ich z tytułu – "Dreams", "Go Your Own Way" czy "The Chain". Płyta powstawała w czasie, gdy w zespole sporo się działo – były rozstania, kłótnie i osobiste dramaty, które słychać na płycie. Idealna muzyka do herbaty, koca i patrzenia przez okno, kiedy za bardzo nie chce się wychodzić z domu. Muzyczna perła.

    1 książka na weekend

    Weekend wolisz spędzić na czytaniu? Proszę bardzo.

    Donna Tartt, Tajemna historia (1992)

    Za chwilę rozpoczynają się zajęcia akademickie, dlatego "Tajemna historia" Donny Tartt, której akcja rozgrywa się na kampusie elitarnego uniwersytetu w Nowej Anglii, będzie lekturą w sam raz. To wręcz wzorcowy przykład estetyki dark academia, który idealnie pasuje do jesieni. Historia skupia się na Richardzie Papenie, który trafia do hermetycznej, ekscentrycznej grupy studentów filologii klasycznej pod wodzą charyzmatycznego profesora. Pod fasadą intelektualnych dyskusji młodzi ludzie wikłają się jednak w nałogi, obsesje, tajemnice, a nawet morderstwo. Hipnotyzująca, niepokojąca, erudycyjna i... gruba powieść, która idealnie sprawdzi się podczas długich jesiennych wieczorów.