Christa Pike miała być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat. Przeżyła próbę egzekucji
Christa Pike przeżyła próbę egzekucji. Co poszło nie tak? Screen z 10 News / YouTube

Christa Pike miała być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od ponad 200 lat. Dostała dwie dawki środka, który miał ją uśpić na zawsze, a ponad 40 minut później wciąż chrapała. Egzekucję przerwano, a skazaną zabrała karetka.

REKLAMA

Do próby wykonania kary śmierci na 50-letniej Pike, skazanej za brutalne zabójstwo 19-letniej koleżanki w 1995 r., doszło w środę wieczorem w więzieniu Riverbend w Nashville.

Kobieta żyje i leży w szpitalu, ale ani jej prawnicy, ani władze stanu nie ujawniły, w jakim jest stanie. W nocy gubernator Tennessee Bill Lee zlecił niezależną kontrolę całej procedury i odwołał ostatnią egzekucję zaplanowaną na ten rok.

Co poszło nie tak przy egzekucji Christy Pike?

Wyrok miał zostać wykonany o 10:00 czasu lokalnego, ale w ostatniej chwili federalny sąd apelacyjny go wstrzymał, żeby przyjrzeć się nowym argumentom obrony. Sąd Najwyższy USA uchylił tę decyzję, więc egzekucja ruszyła dopiero wieczorem. Pike dostała dwie strzykawki pentobarbitalu. To silny środek nasenny: w odpowiedniej dawce zatrzymuje oddech i pracę serca.

Według dziennikarzy obecnych w sali dla świadków skazana w pewnym momencie skarżyła się na piekące miejsce w ramieniu i pytała, czy tak ma być. Potem zaczęła głośno chrapać. Kurtynę między świadkami a komorą straceń zasłaniano dwa razy, a za drugim razem już jej nie odsłonięto.

– Głośno chrapała, była wyraźnie bardzo żywa – mówiła na konferencji prasowej Kim Chandler, reporterka agencji AP.

O 20:53 świadków poproszono o wyjście, a gdy opowiadali, co widzieli, pod więzienie podjechały karetki. Dr Joel Zivot z Emory University, biegły zatrudniony przez obronę, powiedział BBC, że stężenie leku we krwi Pike prawdopodobnie nigdy nie było wystarczające, by ją zabić. Ostrzega też, że spóźniona reanimacja może się skończyć uszkodzeniem mózgu.

"Dziś wieczorem stan Tennessee po raz kolejny nie zdołał przeprowadzić legalnej egzekucji" – napisali w oświadczeniu obrońcy Pike.

Stanowy departament więziennictwa odpowiada, że wykonał zatwierdzony protokół krok po kroku, a środek zawsze dotąd działał.

Druga nieudana egzekucja w Tennessee w tym roku

Słowa "po raz kolejny" nie są wzięte znikąd. 21 maja Tennessee próbowało stracić Tony'ego Carruthersa, skazanego za potrójne morderstwo w Memphis, ale zespół medyczny przez ponad godzinę nie potrafił się wkłuć w żyłę. Gubernator kazał wtedy przerwać procedurę i dał skazanemu rok odroczenia.

Tym razem Lee poszedł dalej i wstrzymał kolejne wyroki do końca roku. "W związku z tym pozostała zaplanowana egzekucja nie zostanie wykonana w tym roku" – napisał gubernator w oświadczeniu.

– Nie ma precedensu – ocenia w rozmowie cytowanej przez "New York Timesa" Robin Maher, dyrektorka Death Penalty Information Center, organizacji zbierającej dane o karze śmierci w USA.

Za co Christa Pike trafiła do celi śmierci?

W styczniu 1995 r. 18-letnia Pike uczyła się w Job Corps w Knoxville, rządowym programie szkolenia zawodowego dla młodzieży z biednych rodzin. Razem ze swoim chłopakiem Tadarylem Shippem i koleżanką zwabiła do lasu na kampusie Uniwersytetu Tennessee 19-letnią Colleen Slemmer, o którą była zazdrosna. Torturowali ją i zabili, a Pike zabrała fragment czaszki ofiary i pokazywała go innym.

Shipp miał 17 lat, więc dostał dożywocie. Pike usłyszała wyrok śmierci w 1996 r., w wieku 20 lat, jako najmłodsza kobieta skazana na śmierć w USA od czasu przywrócenia tej kary.

Obrońcy od lat przekonują, że sąd pominął molestowanie w dzieciństwie, którego doświadczyła, zespół stresu pourazowego i chorobę dwubiegunową, a o złagodzenie wyroku apelowało także ONZ.

Rodzina ofiary od początku chciała egzekucji. – To była katastrofa – powiedziała o środowej próbie w rozmowie z NBC News May Martinez, matka Colleen.

Na razie nie wiadomo, czy i kiedy stan spróbuje ponownie. Pike pozostaje jedyną kobietą w celi śmierci w Tennessee. Takie historie co jakiś czas wracają. W naTemat pisaliśmy już o tym, jak wyglądała nieudana egzekucja w USA. Trucizna nie zadziałała, a więzień zmarł na atak serca.