
Wrócił temat wyjazdu Władysława Kosiniaka-Kamysza do USA. Wyszło bowiem na jaw, że szef MON, gdy był za oceanem w marcu, spotkał się z Donaldem Trumpem. O czym rozmawiali? – To zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić (...) Kiedyś historia się dowie – stwierdził tajemniczo Donald Tusk, pytany o temat rozmowy polskiego wicepremiera z prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Choć od marca minęło już trochę czasu, to wspomniany temat wrócił po tym, gdy 23 września europoseł PiS Adam Bielan wspomniał we wpisie na platformie X, że pomógł szefowi MON zorganizować spotkanie z przedstawicielem amerykańskiej administracji. "I to z politykiem znacznie ważniejszym niż sekretarz wojny Hegseth" – zaznaczył polityk, nawiązując do szefa Pentagonu (o tym, kim jest Pete Hegseth, pisaliśmy w naTemat).
O szczegóły tej sprawy pytany był później sam wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podczas briefingu prasowego w Krakowie. Szef MON przypomniał, że na początku marca uczestniczył w Waszyngtonie w uroczystości pośmiertnego odznaczenia Medalem Honoru st. sierż. Michaela Ollisa z US Army – żołnierza, który w 2013 roku w Afganistanie uratował życie polskiemu oficerowi Karolowi Cierpicy, osłaniając go własnym ciałem.
– Wtedy byliśmy w Białym Domu, ten medal wręczał prezydent Trump (…) tutaj też zaangażowanie Kancelarii Prezydenta, miałem sposobność porozmawiać chwilę z panem prezydentem Trumpem, za co bardzo serdecznie dziękuję – przyznał.
Tusk tajemniczo o rozmowie Kosiniaka-Kamysza z Trumpem
O czym rozmawiali politycy? – Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce. Tak bym powiedział najdelikatniej – stwierdził Donald Tusk dopytywany przez reporterkę TVN24 o temat, który poruszył Kosiniak-Kamysz z Trumpem. Premier wyjawił jedynie, że wiedział o wspomnianej rozmowie od razu i szef MON wcale nie rozmawiał wówczas z prezydentem USA o bazach wojskowych w Polsce.
Dziennikarka nie odpuszczała i dopytywana, o czym w takim razie politycy dyskutowali. – Kiedyś historia się dowie – rzucił na odchodne Tusk i zasugerował prowadzącej wywiad, aby zapytała o to samych zainteresowanych.
Zobacz także
Kosiniak-Kamysz o wizycie w USA. Mówił wtedy jedynie o zbrojeniu się po wybuchu wojny w Iranie
Władysław Kosiniak-Kamysz w marcu w USA udzielił wywiadu kilku polskim mediom. Dziennikarze pytali go wówczas o wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i jakie to stawia przed Polską wyzwania. Rozmowa przeszła na temat przemysłu wojennego.
Szef MON zwrócił uwagę, że "uzbrojenie zużywają nie tylko Amerykanie, lecz także sojusznicy USA w Zatoce Perskiej". – To wszystko będzie wpływać na moce produkcyjne i przekazywanie tej produkcji na Ukrainę, zakupy europejskie amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. Również sprawa polska. Nie mam informacji o opóźnieniach, ale to jest dopiero pierwsze kilka dni, więc będziemy to bardzo mocno analizować – zapowiedział wówczas.
Kosiniak-Kamysz po wizycie u Trumpa dodał, że w tej sytuacji "polski, europejski, amerykański przemysł musi wrzucić szósty bieg i wejść na tryb pełnej gotowości". Przy okazji zwrócił uwagę na to, że "na wojnie w Iranie i zamknięciu cieśniny Ormuz może korzystać Rosja, zarabiając więcej na surowcach". O rozmowie z prezydentem USA nie było mowy.
Choć teraz Donald Tusk mówił, że Kosiniak-Kamysz wcale nie pytał amerykańskiego prezydenta o bazy USA w Polsce, to innego zdania jest Adam Bielan. Europoseł PiS na antenie RMF24 powiedział, że był jednym z organizatorów spotkania, a rozmowa "służyła temu", żeby "odblokować" negocjacje w sprawie bazy wojskowej w Polsce. Teraz już wiadomo, że na bazę wojskową USA w Polsce jeszcze poczekamy, choć ujawniono już, ile ma kosztować.




