Donald Trump
Donald Trump o bazie wojsk USA w Polsce Fot. shutterstock

Donald Trump został zapytany o bazę wojsk USA w Polsce. – Polacy tego chcą – rzucił mimochodem i zaczął chwalić prezydenta Karola Nawrockiego. Jak dodał w krótkiej rozmowie z dziennikarzem TVN24, nie tylko nasz kraj bierze pod uwagę.

REKLAMA

Polska w maju oficjalnie ogłosiła gotowość do utworzenia na swoim terytorium stałej bazy wojsk amerykańskich. Później, na spotkaniu z Pete'em Hegsethem, sekretarzem wojny USA, Władysław Kosiniak-Kamysz otrzymał oficjalną odpowiedź Amerykanów. Z relacji szefa MON wynikało, że Stany Zjednoczone pozytywnie odniosły się do polskiej propozycji – ale nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji.

Nadzieje Polaków na stałe bazy wojsk USA w Polsce pobudził też wpis Donalda Trumpa z września. "WSPANIAŁE WIEŚCI" (pisownia oryginalna) – ogłosił prezydent na Truth Social. "Dzięki odważnemu przywództwu mojego przyjaciela, Karola Nawrockiego, Prezydenta Polski, czynione są ogromne postępy w kierunku utworzenia bazy wojskowej USA w Polsce" – przekazał.

Trump pytany o bazy USA w Polsce: "Mogłoby się to zdarzyć"

O tę sprawę zapytał Trumpa pod Białym Domem dziennikarz TVN24 Michał Sznajder. – Mogłoby się to (utworzenie baz – przyp. red.) zdarzyć – odpowiedział prezydent USA, zmierzając do śmigłowca.

Trump dodał, że Polakom na tym zależy i płynnie przeszedł (jak zwykle zresztą) do zachwytów nad Karolem Nawrockim. – Oni tego chcą i ja lubię prezydenta. Wiecie, że go poparłem, a on wygrał z miażdżącą przewagą. Macie w Polsce świetnego prezydenta, więc tak, tak myślę – dodał, ale dodajmy, że ta przewaga wcale nie była miażdżąca, bowiem Nawrocki wygrał wybory zaledwie 1,78 pkt proc. przewagi nad Rafałem Trzaskowskim.

Na odchodne Trump powiedział jeszcze dziennikarzowi, że w kontekście utworzenia bazy USA nie tylko Polskę bierze pod uwagę. – To moi przyjaciele. To wspaniali ludzie, więc z pewnością przyjrzymy się temu – odpowiedział po pytaniu o możliwość utworzenia bazy na Litwie.

Bazy USA w Polsce. Prof. Batóg w naTemat studził entuzjazm Polaków

W kwestii baz USA w Polsce jest jeszcze wiele niepewnych. Wciąż nie potwierdzono miejsca, gdzie mogłaby ona powstać. Wśród potencjalnych lokalizacji wymieniany jest m.in. Wrocław lub jego okolice, Poznań (z lotniskiem wojskowym w Krzesinach) oraz Szczecin.

Kolejna ważna kwestia to konieczność przyjęcia specustawy, która zapewni finansowanie prac infrastrukturalnych i uprości procedury związane z budową. O tym, że prace nad projektem specustawy trwają, mówił już Władysław Kosiniak-Kamysz. Nie wiadomo jednak, na jakim są etapie. Z kolei "Rzeczpospolita" niedawno podała (powołując się na informacje z Biura Bezpieczeństwa Narodowego), ile taka baza wojskowa USA w Polsce mogłaby kosztować. Byłby to wydatek w przedziale od 11 do 17 mld zł.

W naTemat prof. Włodzimierz Batóg studził optymizm i przestrzegał przed traktowaniem obietnicy Trumpa o bazie jako pewnika. Tłumaczył, że inicjatywa leży głównie po stronie Warszawy, podczas gdy Waszyngton rozważa raczej redukcję sił. Podsumowując szanse na realizację tego projektu, amerykanista nie pozostawił złudzeń.

– To jest cel polityczny polskiego rządu, a nie cel polityczny amerykańskiego rządu. To my chcemy mieć tę bazę, bo nam się wydaje, że baza amerykańska to jest polisa ubezpieczeniowa dla Polski. A to jest bardzo droga polisa – ostrzegł. Przekonywał również, że scenariusz powstania potężnego kompleksu wojskowego jest mało realny. – Baza moim zdaniem nie powstanie. Uważam, że Amerykanie zostawią nam tutaj na otarcie łez jakieś wojsko, ale nie w postaci bazy takiej jak Ramstein – podkreślił.