
Funkcjonariusze ABW zatrzymali 5 byłych i obecnych menadżerów Orlenu. Sprawa ma związek z prokuratorskim śledztwem, w którym badane są okoliczności opróżnienia magazynów z zapasami strategicznymi paliw w 2023 roku. Wśród zatrzymanych jest także Michał R., były członek zarządu spółki.
Na polecenie łódzkiego wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej funkcjonariusze ABW zatrzymali 5 byłych i obecnych menadżerów Orlen S.A., w tym byłego członka zarządu spółki z lat 2018-2024. Do zatrzymania doszło 5 października, ale oficjalną informację Prokuratura Krajowa przekazała dzień później.
Zarzuty dla menedżerów Orlenu. Śledztwo w sprawie zaniżania cen paliw
"Wszystkim zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty w prowadzonym od ponad dwóch lat śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 r." – czytamy w komunikacie.
Do sprawy odniósł się też Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości uderzył w byłego szefa Orlenu. "Jesienią 2023 roku Daniel 'wszystko mogę' Obajtek ręcznie sterował cenami na stacjach. Zaniżanie cen wbrew rynkowi tuż przed wyborami i bezczelne wmawianie Polakom 'awarii dystrybutorów' – to nie był żaden cud gospodarczy. To było działanie na szkodę majątku narodowego, by ratować władzę partii" – określił prokurator generalny i dodał, że choć "Daniel Obajtek nazywa to 'sukcesem', to kodeks karny nazywa to wyrządzeniem szkody majątkowej wielkich rozmiarów".
Po chwili szef resortu sprawiedliwości powiedział o tym więcej na antenie TVN24.– Prokuratura ustaliła, że było to działanie na szkodę spółki w gigantycznej kwocie ponad 4 mld zł, gdy sytuacja na rynku gospodarczym i rynku paliw nie pozwalała na takie ruchy, doszło do ręcznego sterowania wysokością ceny paliwa w celach wyborczych – wszystko na to wskazuje, bo był to okres przed wyborami – wskazał Żurek.
Zobacz także
Kogo zatrzymało ABW? Były członek zarządu i obecni menedżerowie Orlenu
Po zatrzymaniu 5 wspomnianych osób trwają z nimi czynności procesowe. Czekamy na wnioski prokuratury, czy zostanie złożony wniosek o tymczasowe aresztowanie. Zarzuty zostaną przedstawione po zakończonych przesłuchaniach, wskazał Waldemar Żurek. – Chodzi tutaj o działanie na szkodę spółki, zagrożone karą do 25 lat pozbawienia wolności – nadmienił minister.
TVN24 ustaliło, że ostatnie zatrzymania dotyczą byłego członka zarządu spółki Michała R., troje aktualnie pracujących w koncernie menadżerów oraz byłego dyrektora, który pracował w Orlenie.
W sprawie chodzi o śledztwo prowadzone od niemal dwóch lat przez łódzki wydział zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. W ramach postępowania śledczy oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego szczegółowo analizują decyzje kierownictwa paliwowego giganta z 2023 roku.
Gdy w obliczu wojny w Ukrainie i kolejnych sankcji nakładanych na Rosję w całej Europie następował drastyczny wzrost cen paliw, w Polsce sytuacja na stacjach pozostawała stabilna. Kulisy tej sprawy przedstawiła m.in. platforma Polityka Insight. Z jej ustaleń wynikało, że koncern sięgnął po strategiczne rezerwy paliwowe, aby sztucznie utrzymać niskie ceny przed wyborami i wesprzeć rządzące wówczas PiS.
Niedługo po publikacji zawiadomienie do prokuratury złożył poseł Krzysztof Brejza. Polityk podał, że szefostwo Orlenu miało sięgnąć po rezerwy z magazynu w Górze pod Inowrocławiem.



