kościół w Grojcu
Ks. Józef Zborek odwołany z parafii w Grojcu przerwał milczenie Fot. public domain / wikipedia / Januszk57

Ksiądz Józef Zborek został odwołany z funkcji proboszcza parafii w Grojcu. Wywołało to protest parafian i ogromną awanturę, podczas której doszło do szarpaniny z biskupem Romanem Pindlem. Kuria mówi o "poważnym przestępstwie kanonicznym", którego miał się dopuścić kapłan. Teraz milczenie przerwał sam zainteresowany.

REKLAMA

O Grojcu i akcji w obronie księdza Józefa Zborka, który w tutejszej parafii św. Wawrzyńca służył od blisko 30 lat, mówi cała Polska. Decyzją biskupa proboszcz musiał ustąpić ze swojej funkcji. Jak podała kuria, chodziło o "stwierdzone i udowodnione poważne nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu". Nie wyjaśniła tylko jakich.

Parafianie nie kryli rozgoryczenia i zaniepokojenia. Pojawiło się bardzo dużo pytań. Ludzie nie potrafili zrozumieć, w czym zawinił ksiądz Józef Zborek i czym tak bardzo się naraził.

Biskup oskarża byłego proboszcza z Grojca. Co na to ks. Józef Zborek?

W zeszły weekend wszyscy zobaczyliśmy dantejskie sceny z parafii pod Oświęcimiem, w tym biskupa Romana Pindla ewakuowanego przez policję z kościoła o 1:00 w nocy. Na miejsce ściągnięto aż policyjnych negocjatorów z Krakowa. W poniedziałek po południu biskup w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych apelował o uspokojenie nastrojów.

– Ksiądz Józef Zborek został odwołany z urzędu proboszcza w związku z bardzo poważnymi nadużyciami w wykonywaniu tej funkcji. Szczegółów nie mogę powiedzieć, ze względu na ochronę prywatności księdza Józefa. Ksiądz Józef przyznał, że popełnił poważne przestępstwo kanoniczne, przyjął decyzję trybunału kościoła, zgodził się na opuszczenie parafii – mówił biskup diecezjalny bielsko-żywiecki.

Wiele osób było ciekawych stanowiska samego księdza Zborka. Z odwołanym proboszczem z Grojca skontaktowało się telefonicznie TVN24. Ksiądz pytany o okoliczności swojego odejścia odpowiedział: – Nie mogę nic powiedzieć, a po drugie w odpowiednim czasie wszystko będzie jasne.

Dopytano więc, czy zakaz wypowiadania się na ten temat dostał od biskupa. Wówczas duchowny rzucił tylko krótkie: – Nie chcę o tym mówić. Wszystko będzie w odpowiednim czasie. Gdy dziennikarka TVN zaproponowała spotkanie, ksiądz przyznał, że na razie nie jest to możliwe. – Może kiedyś, później – stwierdził. Na koniec kapłan odesłał do komunikatu diecezji.

Parafianie z Grojca w rozmowie z naTemat. Tak mówili o swoim proboszczu

Parafianie nie wierzą, że 65-letni ksiądz mógł dopuścić się jakichkolwiek nieprawidłowości. Rozmawiała z nimi nasza dziennikarka Katarzyna Zuchowicz i wyłania się z tego jeden obraz: Grojec stoi murem za proboszczem. O kapłanie usłyszała tylko same dobre słowa.

– On bardzo odbiegał od stereotypowego wyobrażenia księdza – mówiła jedna z mieszkanek Grojca. – On zawsze był frontem do ludzi. Jak była powódź w 2001 roku, to sam na własny koszt jeździł pomagać. Sam podwoził dzieci do szkoły, zabierał na zakupy i płacił z własnej kieszeni. Taki jest z niego człowiek – dodał inny mężczyzna.

Kolejny parafianin wspominał wizyty duszpasterskie – a przecież wielu Polaków co roku zastanawia się, ile trzeba dać księdzu na kolędzie: – W życiu nie miał żadnego cennika. Po kolędzie, gdy mu się datki do ręki dawało, to w pierwszej reakcji odpychał je. Wziął tylko, jak ktoś nalegał, ale od rodzin biednych absolutnie nie brał. Jak ktoś nie dał mu pieniędzy, to nie było żadnego problemu.

Parafianie o swoich podejrzeniach, dlaczego odwołano księdza

Ludzie opowiadali, że wszędzie go było widać. Że sam kosił trawę koło kościoła i wykonywał różne inne prace fizyczne. Nie miał też gospodyni. Parafianie podejrzewają, jakie mogły być powody usunięcia księdza z parafii.

– Dlaczego tylu ludzi przyjeżdżało do naszego kościoła z okolicznych miejscowości? O to jest cały szum. Bo odbierał wiernych innym parafiom i to je drażniło. Gdy w innych parafiach chrztu nie chcieli dać, to u nas nie było problemu – oceniła jedna z mieszkanek w rozmowie z naTemat.pl.

– Chodzą plotki, że to w sąsiednich parafiach księża zgłaszali problemy. On nie ma cennika. Jak ktoś był biedniejszy, to nie brał za mszę czy inne ceremonie. A to ponoć miało powodować pewien opór w innych parafiach – dorzuciła inna osoba z Grojca.