ogrzewanie
Najtańsza metoda ogrzewania domu w 2026 roku. Fot. shutterstock

Sposobów na ogrzanie domu jest kilka, ale który wychodzi najtaniej w 2026 roku? Polski Alarm Smogowy przeanalizował wszystkie metody i wyszło na jaw, że jedna bije na głowę inne. Różnica między kosztami przy piecu na pellet jest ogromna.

REKLAMA

Do zimowej aury już coraz bliżej, a ubiegły sezon pokazał nam, jaka może być zima w Polsce. Padały wówczas rekordowo niskie temperatury. Choć mieszkańcy bloków raczej mają święty spokój – o ciepło na ogół nie muszą się martwić, to w domach jednorodzinnych powraca dylemat, jak najlepiej ogrzać swój dobytek i przy tym, nie zapłacić za to fortuny.

Co roku w sieci wybucha też istna burza między zwolennikami pomp ciepła, gazu, węgla czy pelletu, którzy kłócą się między sobą, czyj sposób na ogrzewanie jest lepszy. Może jednak najlepiej spojrzeć na wyliczenia i analizy. A te przeprowadził ostatnio Polski Alarm Smogowy.

Która metoda ogrzewania domu wychodzi najtaniej w 2026 roku?

Analiza bazuje na rocznym zapotrzebowaniu na ciepło i gorącą wodę w modelowym, 150-metrowym domu o średnim standardzie ocieplenia, w którym mieszkają cztery osoby. Wyniki oparto na monitoringu cen paliw i energii przeprowadzonym we wrześniu 2026 roku.

I tak najdrożej wypadł popularny sposób z wykorzystanie kotła olejowego. Roczny koszt ogrzania domu tą metodą wyniósł 14 880 zł. Nieco mniej (ale niewiele) kosztuje wykorzystanie pieca na pellet – 12 852 zł. Tutaj powód rysuje się od razu: wzrost cen za tonę. Już w maju ostrzegaliśmy: ceny pelletu znowu rosną – kto nie zrobił zapasów, będzie tego zimą żałował.

Według PAS we wrześniu 2025 roku za tonę pelletu trzeba było zapłacić średnio 1487 zł, a rok później już 2262 zł. Wzięto pod uwagę cenniki z 32 składów opału – po dwa z każdego województwa.

W wyliczeniach PAS ogrzewanie gazowe kosztuje około 8676 zł rocznie. Ostatecznie to... pompa ciepła (i to ta gruntowa) z ogrzewaniem podłogowym wypada najkorzystniej. Roczny koszt ogrzania domu i wody tą metodą wynosi 4700 zł. Biorąc ogólnie pod uwagę wszystkie rodzaje pomp to nadal korzystny wariant (koszty wahają się od 4700 do 7189 zł).

Pompa ciepła najkorzystniejszą metodą, ale właścicieli pieców na pellet wciąż przybywa

Warto jednak zaznaczyć, że przy pompie ciepła wszystko zależy od jej rodzaju i odpowiedniego dopasowania do instalacji w domu. Z tyłu głowy trzeba też mieć koszty instalacji takiej pompy gruntowej.

Choć pellet w tej analizie wcale nie wypada najkorzystniej, to wciąż przybywa właścicieli pieców na ten właśnie opał. Liczne dofinansowania kuszą wielu. Te same osoby miały jednak minionej zimy niemałe zmartwienie, bo pelletu brakowało na składach, a w dodatku ceny wzrosły momentalnie. Jak pisaliśmy w lutym: "Pelletu brakuje nawet przy cenach z kosmosu. Współczuję tym, którzy kupili kotły".

Według danych przywołanych przez Polski Alarm Smogowy prawie 3/4 wniosków w programie Czyste Powietrze dotyczy kotłów pelletowych, a około 1/4 pomp ciepła. W PAS są zdania, że może mieć na to wpływ "utrwalone przekonanie o wysokich rachunkach za pompę ciepła". Których jednak niektórzy doświadczyli. Wystarczy przypomnieć styczniową historię, gdy właściciel domu z pompą ciepła i fotowoltaiką dostał rachunek za prąd i złapał się za głowę – zareagował sam minister.