
Sprawczynią ataku z użyciem noża miała być 21-latka, która została już zatrzymana. Do zdarzenia doszło w szkole przy ulicy Mińskiej w Warszawie. Poszkodowane zostały trzy osoby: w tym dwie nastolatki. Jedna z nich trafiła pod opiekę lekarzy.
Na miejscu działają odpowiednie służby. – Potwierdzam, że dostaliśmy zgłoszenie, trwa interwencja – powiedział mł. asp. Jakub Filipiak z Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z Polsat News.
21-latka zaatakowała nożem w warszawskiej szkole. Trzy osoby ranne
Kilkadziesiąt minut później dotarły kolejne nowe informacje. Okazało się, że wśród rannych są dwie 17-latki i 24-latka. Jedna z nastolatek została przewieziona do szpitala, ale jak przekazuje policja "jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo".
Na razie nie są znane motywy działania agresorki. Przekazano natomiast, że 21-latka miała zaatakować przed sekretariatem w szkole przy ul. Mińskiej na warszawskiej Pradze. Napastniczkę obezwładnił pracownik uczelni.
– Informacje, którymi dysponujemy na ten moment, nie potwierdzają jakoby te osoby w ogóle się znały. Wiemy, że sprawczyni uczy się w tej szkole. Natomiast ta osoba, która została przewieziona do szpitala była dzisiaj tutaj złożyć dokumenty, a zatem nie ma potwierdzenia, jakoby był związek pomiędzy tymi dwiema osobami – cytuje słowa policjanta Polsat News.
Seria dramatycznych ataków na Mazowszu. Zaczęło się od ataku w Ostrołęce
To już kolejne takie zdarzenie na Mazowszu w ostatnich dniach. W środę (7 października) w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób. Wśród rannych byli uczniowie i nauczyciele.
– Sprawca tego zdarzenia wszedł z niebezpiecznym narzędziem w postaci noża na teren szkoły. I powiem więcej, w plecaku, który także wniósł na teren szkoły, znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który prawie został zdetonowany – mówił później na antenie TVN24 prokurator krajowy Dariusz Korneluk.
Ładunek został już zdetonowany przez pirotechników z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. 19-letni Jakub Z. zatrzymano po kilkudziesięciu minutach od ataku w pobliżu plaży miejskiej (około 400-500 metrów od szkoły). Był ranny – dokonał sa***nia i najpierw trafił do szpitala.
Zobacz także
Pobrano od niego również próbkę krwi w celu przeprowadzenia badań na zawartość alkoholu i środków psychotropowych czy odurzających. Wstępne badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu dały wynik negatywny. Na miejscu zabezpieczono nóż oraz toporek, którymi posługiwał się Jakub Z.
19-latek usłyszał łącznie dziewięć zarzutów: sześć zarzutów usiłowania zabójstwa, zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych, zarzuty gróźb karalnych wobec dwóch pracowników szkoły oraz usiłowania zabójstwa dwóch przypadkowych osób już poza terenem szkoły. Decyzją Sądu Rejonowego w Ostrołęce na wniosek Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce umieszczono Jakuba Z. w areszcie (na razie na okres 3 miesięcy).
Dzień później doszło do ataku przez 15-latka
W czwartek (8 października) w placówce w Leszczydole-Nowinach rozegrały się kolejne dramatyczne sceny. 15-latek ugodził trzy osoby. Wśród poszkodowanych była 37-letnia pracownica szkoły, której życia nie udało się uratować. Jeszcze tego samego dnia szef MSWiA Marcin Kierwiński podczas konferencji prasowej poinformował o zatrzymaniu w Sierpcu 17-latka, który również miał planować dokonanie aktu agresji.
W międzyczasie w szkołach w całej Polsce policja zaczęła patrolować teren wokół placówek, a także funkcjonariusze mieli wchodzić do środka budynków. Do sobotniego ranka mundurowi skontrolowali blisko 50 tys. szkół i przedszkoli, odnotowali 231 zdarzeń oraz zatrzymali 76 osób. Po sieci krążyły też wiadomości o "krwawym piątku", ale policja już je zdementowała.




