Summer H. Howell w serialu "Carrie"
Kim była Stanisława Tomczyk? Nazwisko polskiej medium padło w serialu "Carrie" Prime Video Fot. materiał prasowy

Serial "Carrie" Mike'a Flanagana w interesujący sposób rozwija uniwersum Stephena Kinga, powołując się na prawdziwe historie czarownic, spirytystek i medium. W trzecim odcinku adaptacji powieści grozy pojawił się polski akcent.

REKLAMA

Mike Flanagan, twórca mrożącego krew w żyłach "Nawiedzonego domu na wzgórzu" i fenomenalnej "Nocnej mszy", postanowił nadać "Carrie" Stephena Kinga współczesne kształty, zanurzając ją w horrorze mediów społecznościowych. Serial platformy streamingowej Prime Video przyprawia historię Carrie White wątkami, których nie było w oryginale, pokazując perspektywę innych postaci z książki. Formuła produkcji, która częściowo przywodzi na myśl dokument, posiłkuje się również przykładami paranormalnych zjawisk wyjętymi prosto z podręczników do historii.

Polski akcent w serialu "Carrie" Mike'a Flanagana. Kim była Stanisława Tomczyk?

W scenariuszu trzeciego odcinka "Carrie" zatytułowanego "Wiedza o społeczeństwie" omówiono pokrótce schemat, zgodnie z którym niewyjaśnione incydenty, zahaczające przeważnie o nadnaturalne zdarzenia, stawały się przedmiotem oskarżeń ze strony mężczyzn. – Ośmieszane, hańbione, czasem jeszcze gorzej – mogliśmy usłyszeć z ust narratorki. Następne ujęcie przedstawiało Carrie White pochyloną nad książką poświęconą historii czarnej magii. Dziewczyna poszukiwała w szkolnej bibliotece odpowiedzi na pytanie o swoje telekinetyczne zdolności.

W "Carrie" wspomniano o czternastoletniej Angelique Cottin z Normandii, która podobno przenosiła meble elektrycznymi emanacjami, oraz Eusapii Palladino, oskarżonej o okultyzm włoskiej medium – w przeprowadzanych przez nią seansach spirytystycznych brał udział m.in. Bolesław Prus, autor "Lalki". W trzecim odcinku padło również nazwisko z rodzimego podwórka.

– Stanisława Tomczyk, początek XX wieku. Kolejne medium. Twierdziła, że ma zdolności lewitacji dzięki istocie, którą nazywała Małą Stasią. Oskarżona o kradzieże i oszustwo – mówiła narratorka "Carrie".

Stanisława Tomczyk była poddawana hipnozom w Wiśle przez polskiego psychologa i badacz w zakresie zjawisk mediumicznych Juliana Ochorowicza. Kobieta zapewniała, że może bez dotyku zatrzymać m.in. wskazówki zegara w szklanej gablocie. W 1914 roku jej paranormalnym mocom postanowiła przyjrzeć się komisja Towarzystwa Badań Psychicznych w Wielkiej Brytani. Podczas londyńskich eksperymentów Tomczyk miała za pomocą lewitacji unieść celuloidową piłkę ponad 20 centymetrów nad stołem. Ostatecznie naukowcy zarzucili Polce, że manipuluje otoczeniem za pomocą czarnej nici przewieszonej między palcami.

Dalsza część artykułu poniżej.

Czy warto obejrzeć serial "Carrie" na Prime Video?

"Carrie" z Summer H. Howell ("Klątwa laleczki Chucky") w roli głównej jest miksem teen dramy i thrillera psychologicznego, który znakomicie trzyma w napięciu, choć wyraźnie odchodzi od oryginału. Produkcja Prime Video cierpi z powodu nagromadzenia wątków pobocznych, które ostatecznie psują moment kulminacji, czyli krwawy bal.

"W wydaniu Mike'a Flanagana widok dziewczyny obdarowanej zdolnościami telekinetycznymi nie wywołuje fali gęsiej skórki jak u Briana De Palmy. Horror wynikający z tego, co niewyjaśnione, zastąpiono w serialu tragizmem współczesnego świata. Twórca nie konstruuje makiety miasteczka Chamberlain w stanie Maine wedle koncepcji niesamowitość Sigmunda Freuda. Świat przedstawiony buduje za to wokół chęci zrozumienia powodu popychającego ludzi do czynienia zła" – pisałam w recenzji Serial "Carrie" odziera Kinga z grozy w naTemat.