policja
W Kielcach pod jednym z balkonów odkryto ciało mężczyzny, trzy kolejne znajdowały się w mieszkaniu. Na miejscu pracują służby. Fot. shutterstock

Leży mężczyzna przy balkonie bez oznak życia – takie zgłoszenie dostali we wtorek (13 października) policjanci z kieleckiej komendy. Po przyjeździe na miejsce stwierdzono zgon. Po wejściu do mieszkania obok funkcjonariusze odkryli kolejne trzy ciała: kobiety i dwóch młodych mężczyzn.

REKLAMA

Kilkanaście minut po godzinie 7:00 do Komendy Miejskiej Policji w Kielcach wpłynęło zgłoszenie, że przy balkonie jednego z mieszkań na osiedlu Pod Dalnią znajduje się mężczyzna bez oznak życia. Kilka minut później na miejscu były już służby. Okazało się, że mężczyzna nie żyje.

4 osoby nie żyją. Policjanci dokonali tragicznego odkrycia w Kielcach

Policjanci postanowili sprawdzić, co znajduje się w mieszkaniu, do którego przynależał balkon. – Znajdował się tam agresywny pies, który został odłowiony przez policjantów i pracowników schroniska. Po wejściu do lokalu policjanci znaleźli kolejne trzy ciała, kobiety i dwóch młodych mężczyzn – relacjonowała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas w rozmowie z Radiem Kielce.

Na miejscu trwają czynności śledcze mające wyjaśnić przyczyny tragedii. Ustalana jest też tożsamość tych czterech osób. Policjanci prowadzą czynności pod nadzorem prokuratorów. Ustalane są dokładne okoliczności zdarzenia. "Na obecnym etapie nie przesądzamy o jego przebiegu" – podkreśla w komunikacie policja.

Mateusz Szkudlarek z Radia Zet ustalił nieoficjalnie, że we wspomnianym lokalu mieszkał 50-letni mężczyzna z żoną i dwoma nastoletnimi synami. Służby nie potwierdziły jednak jeszcze oficjalnie, czy to właśnie te osoby są pozostałymi ofiarami.

Wstrząsające doniesienia z woj. świętokrzyskiego z czerwca

Zaledwie w czerwcu także z województwa świętokrzyskiego obiegły całą Polskę wstrząsające doniesienia. Były policjant był celem wielkiej obławy, służby ścigały go ws. brutalnego zabójstwa teścia. 49-latek ranił też nożem teściową. Wcześniej mężczyzna miał pokłócić się z żoną, a gdy ta udała się do swoich rodziców, poszedł za nią i to właśnie w ich domu w miejscowości Mierzawa miało dojść do tych dramatycznych scen.

Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej życia seniora nie udało się uratować. Z kolei seniorka została przetransportowana do szpitala z ciężkimi obrażeniami. Przeszła operację. Sprawca ataku od razu zbiegł z miejsca zbrodni. Wiadomo było, że miał wtedy na sobie jasnoniebieską koszulkę z krótkim rękawem, ciemne spodnie dresowe oraz buty sportowe. Odjechał na żółto-czarnej hulajnodze elektrycznej.

Od tamtej pory trwały intensywne poszukiwania. Zmobilizowano ogromne siły. Kilka dni później udało się zatrzymać agresora. "Moment zatrzymania 49-latka podejrzanego o zabójstwo w miejscowości Mierzawa. Mężczyzna prowadzony jest przez funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Kielcach" – podano w poście i upubliczniono nagranie.

Prokuratura Rejonowa w Jędrzejowie wydała wobec mężczyzny postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Natomiast Sąd Rejonowy w Jędrzejowie wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.