
Dobromir Sośnierz z Konfederacji nazwał posła PiS Piotra Kaletę "debilem" i wyszedł ze studia, gdy obrażono jego fryzurę. Kaleta nie odpuścił i rzucił za nim groźbę: – Poczekaj na mnie za drzwiami, to ja ci pokażę debila, ty łobuzie jeden! Cała awantura była transmitowana na żywo w TV Republika.
Poszło o ślubowanie Macieja Berka, który złożył je w Sejmie jako sędzia TK, choć prezydenta na sali nie było. Karol Nawrocki uznał, że skoro go nie było, ślubowanie nikogo nie wiąże.
Dlaczego ślubowanie Berka tak podzieliło polityków?
Spór ciągnie się od kwietnia, gdy prezydent przyjął ślubowanie tylko od dwojga z sześciu sędziów TK wybranych przez Sejm. W naTemat opisaliśmy grę o Trybunał w siedmiu punktach. Nawrocki tłumaczył swoją nieobecność tak:
– Ślubowanie wobec prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej nie mogło się odbyć, bo właśnie przyjmuję w Pałacu Prezydenckim prezydenta Czarnogóry – mówił Karol Nawrocki.
Zbigniew Bogucki z Kancelarii Prezydenta dodał na briefingu, że gdy wątpliwości wobec Berka się wyjaśnią, prezydent nie widzi przeszkód.
Zobacz także
Awantura w TV Republika. Kaleta, kitka i łupież
W programie na żywo o Trybunale spierali się Piotr Kaleta z PiS i Dobromir Sośnierz z Konfederacji. Zaczęli od licytacji, kto odważniej broni TK.
– Pan miałby pełne gacie, pełnego pampersa ze strachu, żeby pan tam nie stanął – zwrócił się do Sośnierza Kaleta.
– Chodzi o to, żeby wasi ludzie mieli większość w Trybunale Konstytucyjnym – przekonywał Sośnierz.
Potem rozmowa zeszła na włosy Sośnierza, które ten zwykle wiąże z tyłu.
– Ile Pan tą kitką natrzęsiesz łupieżu! – rzucił Kaleta.
– Odczep się Pan od fryzury! – ripostował Sośnierz.
– Ja się nie odczepię, bo ja mam alergię na ludzi... – odparł Kaleta.
– Nie będę rozmawiał z prostakiem, jesteś pan debilem! – powiedział Sośnierz, opuszczając studio.
– Poczekaj na mnie za drzwiami to ja ci pokażę debila, ty łobuzie jeden – zakończył Kaleta.
Ta kłótnia dobrze pokazuje, jak wyglądają relacje PiS i Konfederacji. Obie strony licytują się odwagą w obronie Trybunału, a Sośnierz zarzuca PiS, że w tej grze chodzi tylko o większość swoich ludzi w TK.
Kto został zatrzymany po burdach pod Trybunałem?
Pod gmachem TK doszło też wczoraj do szarpaniny z policją. Zatrzymano trzy osoby. Rzecznik KSP kom. Jacek Wiśniewski przekazał Onetowi, że chodzi o znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział na X "zdecydowaną odpowiedź" i polecił prokuratorowi krajowemu podjąć czynności wobec Roberta Bąkiewicza i jego ludzi. Lider Ruchu Obrony Granic nie wyglądał na przestraszonego.
"Panie Żurek, które to już zlecenie na mnie w tej kadencji? Zamówcie większe szafy na akta!" – skomentował Bąkiewicz, również na X. Na razie są trzy zatrzymania, ale policja dopiero przegląda nagrania, więc na tym może się nie skończyć.






