Trybunał Konstytucyjny
Policja zatrzymała już pierwsze osoby po awanturze pod siedzibą TK, a Waldemar Żurek zapowiada kroki prokuratury. Fot. Shutterstock.com

Ślubowanie Macieja Berka na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego zelektryzowało w środę przedstawicieli opozycji. W wyniku przepychanek pod siedzibą TK policja aresztowała już trzy osoby i wciąż analizuje materiały. Z kolei Waldemar Żurek zapowiedział "zdecydowaną odpowiedź" na dzisiejsze działania m.in. Roberta Bąkiewicza.

REKLAMA

W środę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego zaczęły rozgrywać się dantejskie sceny. Nie da się ukryć, że Maciej Berek w TK podpalił polityczną barykadę. Część protestujących trzymała transparenty i wznosiła okrzyki: "tu jest Polska", "precz z komuną". Manifestujący zarzucali rządzącym łamanie praworządności, a przy tym śpiewali pieśni patriotyczne.

Próbowano blokować również wejście do siedziby TK, a ostatecznie doszło nawet do szarpaniny z policją, podczas której ekipa lidera Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza mocno szalała. W wojnie o TK łatwo się pogubić, dlatego w naTemat opisaliśmy w 7 punktach wszystko, co trzeba wiedzieć o grze Berka, Tuska i Nawrockiego.

Waldemar Żurek zapowiada "zdecydowaną odpowiedź" prokuratury

Na środowe przepychanki z policją przed siedzibą TK zareagował stanowczo minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Wcześniej pojawiały się również doniesienia o tym, że sam Maciej Berek idzie ze Święczkowskim do prokuratury za rękoczyny za drzwiami TK.

"Dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią. Na mocy art. 13 Prawa o prokuraturze poleciłem Prokuratorowi Krajowemu Dariuszowi Kornelukowi bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę tych bezprawnych działań" – napisał Żurek w serwisie X.

Na ten wpis prędko zareagował sam zainteresowany, czyli Robert Bąkiewicz. Nie wydawał się jednak przejęty zapowiedziami ministra sprawiedliwości. "Panie Żurek, które to już zlecenie na mnie w tej kadencji? Zamówcie większe szafy na akta!" – skomentował lider Ruchu Obrony Granic w serwisie X.

Do tej pory wiadomo o zatrzymaniu przez policję trzech osób, które brały udział w szarpaninach pod siedzibą TK. Ta liczba może jednak wzrosnąć, bo funkcjonariusze wciąż analizują zgromadzony materiał.

"Rzeczywiście, w godzinach popołudniowych zatrzymane zostały trzy osoby. Nastąpiło to w związku ze znieważeniem i naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza" – przekazał Onetowi kom. Jacek Wiśniewski, rzecznik KSP.

Jak dodał funkcjonariusz, zachowania uczestników tego zgromadzenia były rejestrowane, a mundurowi gromadzą materiały. Będą one analizowane w celu weryfikacji, czy doszło także do innych naruszeń.

Ślubowanie Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego

Obecna afera wokół Trybunału Konstytucyjnego sięga jeszcze kwietnia br., kiedy to Karol Nawrocki przyjął ślubowanie tylko od dwojga z sześciu sędziów TK wybranych przez Sejm. W środę 14 października nastąpiła powtórka z rozrywki i prezydent nie pojawił się na ślubowaniu Macieja Berka. W uroczystości brali udział między innymi marszałkowie Sejmu i Senatu Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska.

– Ślubowanie wobec prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej nie mogło się odbyć, bo właśnie przyjmuję w Pałacu Prezydenckim prezydenta Czarnogóry. Jeśli doszło do jakiegoś aktu niezgodnego z polską konstytucją i z polskim prawem, to odbywało się to poza mną, bo dzisiaj mam inne obowiązki państwowe z naszymi bardzo ważnymi partnerami z Czarnogóry – komentował wkrótce potem Karol Nawrocki. Prezydent dodał, że skoro jego tam nie było, ślubowanie nie jest w takim razie wiążące.

W sprawie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym nie mógł również już dłużej milczeć premier Donald Tusk. – Państwo polskie zbyt długo działa bez prawidłowo wybranego Trybunału Konstytucyjnego i dlatego z mocy prawa, ale także w poczuciu głębokiego interesu narodowego państwa, będziemy przywracać ład prawny i ład konstytucyjny dostępnymi metodami. Nikt nie jest zainteresowany, aby dochodziło do scen, do agresji między Polakami, ale nie ulega wątpliwości, że państwo jest od tego, aby wszyscy respektowali prawo i Konstytucję – wskazywał szef rządu.

Ostatecznie bus z sędziami (w tym z Berkiem) podjechał pod budynek TK. W środku odbyło się spotkanie z prezesem Bogdanem Święczkowskim. To, jak Święczkowski ich przyjął, pokazał w social mediach poseł Michał Kowalski.