
W piątek z podkarpackiego Niska napłynęły tragiczne informacje. Podczas gaszenia pożaru magazynu i sklepu z częściami do ciągników rolniczych zginęło dwóch strażaków. Nagle zostali odcięci przez płomienie. Ich życia nie udało się uratować. "Śp. Bartłomiej i Śp. Wojciech ponieśli najwyższą cenę, wypełniając swoje zadania do samego końca" – wyznaje Marcin Kierwiński, żegnając strażaków.
Zgłoszenie o dużym pożarze magazynu w Nisku wpłynęło do strażaków o godz. 8:00. Świadkowie przekazali, że ogień zajął hale i sklep, w których znajdowały się części do maszyn rolniczych.
Pożar w Nisku. Nie żyje dwóch strażaków
Wysłano zastępy straży pożarnej z powiatów niżańskiego, stalowowolskiego, leżajskiego i łańcuckiego. Na miejscu miało się zjawić aż ok. 100 ratowników. Jak przekazał Marcin Betleja rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, w momencie gaszenia pożaru dwóch strażaków zostało odciętych przez płomienie. Mimo natychmiastowej ewakuacji nie udało się uratować im życia".
"Wielka tragedia. Dwóch strażaków zginęło tragicznie podczas akcji w Nisku. Śp. Bartłomiej i Śp. Wojciech ponieśli najwyższą cenę, wypełniając swoje zadania do samego końca. Składam najszczersze kondolencje Rodzinom, Bliskim oraz Współpracownikom. Cześć Ich pamięci" – żegnał w sieci zmarłych strażaków Marcin Kierwiński.
Dodajmy, że po godz. 11:00 akcja gaśnicza wciąż trwała. Jest ona bardzo trudna do opanowania. Przedstawiciel strażaków Marcin Betleja przekazał, że płoną także materiały chemiczne. Na miejscu jest specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Leżajska. Ratownicy monitorują stan powietrza. Strażacy robią wszystko, aby żywioł nie rozprzestrzenił się na sąsiednie budynki. Przeprowadzono ewakuację osób z pobliskich gospodarstw.
Coraz więcej strażaków na miejscu. Pożar magazynu na Podkarpaciu jest trudny do opanowania
Po godzinie 12:00 rzecznik strażaków z poinformował, że na miejscu pracuje już ponad 150 strażaków z 39 zastępów.
Zobacz także
Pożegnania i kondolencje po śmierci strażaków
Dodajmy, że strażacy, którzy zginęli w akcji w Nisku, pracowali w służbie od lat. Jak dowiedziało się RMF FM, jeden miał 6-letni staż, a drugi był strażakiem od dekady. Wyrazy współczucia ich rodzinom przekazał też prezydent Karol Nawrocki.
"Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci dwóch strażaków, którzy zginęli podczas akcji gaśniczej w Nisku. Do końca wierni swojej służbie, stawili czoła żywiołowi, narażając własne życie. Ich poświęcenie pozostanie świadectwem najwyższej odwagi i oddania drugiemu człowiekowi. Dziękuję Im za ofiarną służbę Polsce i Polakom, za odwagę i gotowość do niesienia pomocy nawet za cenę własnego życia. Rodzinom i Bliskim tragicznie zmarłych oraz całej społeczności strażaków składam wyrazy najgłębszego współczucia. Cześć Ich pamięci!" – czytamy w publikacji prezydenta.
Kondolencje popłynęły również od przedstawicieli Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. "Komendant Główny PSP składa najszczersze kondolencje rodzinom, bliskim, przyjaciołom oraz koleżankom i kolegom dwóch strażaków, którzy zginęli podczas działań w Nisku. Łączymy się w bólu z ich najbliższymi i całą strażacką społecznością. Cześć Ich pamięci" – przekazano na oficjalnym profilu Komendy.




