Cud z Guadelupe to mit? Zobacz, co mówią ślady na obrazie
Cud z Guadelupe to mit? Zobacz, co mówią ślady na obrazie. fot. naTemat

W oczach Maryi mają kryć się ludzkie postacie, a na jej płaszczu – zapisana muzyka. Wizerunek z Guadalupe od stuleci otaczają niezwykłe opowieści. Przyglądamy się jednak temu, co do nich nie pasuje: milczeniu kluczowego świadka, śladom pracy malarza i wątpliwościom dotyczącym istnienia człowieka ogłoszonego świętym.

REKLAMA

Obraz, który miał przetrwać wybuch dynamitu, tajemnicze postacie w oczach Maryi i święty, którego istnienie kwestionowano. Historia Guadalupe brzmi jak gotowy scenariusz filmu. W "Biurze Tajemnic" Bartosz Migas sprawdza, co kryje się za opowieścią o jednym z najsłynniejszych wizerunków religijnych świata.

Róże, płaszcz i znak dla biskupa

Według tradycji w grudniu 1531 roku Maryja objawiła się Juanowi Diego, rdzennemu mieszkańcowi Meksyku, i poleciła mu zabiegać o budowę świątyni na wzgórzu Tepeyac. Biskup zażądał dowodu. Znakiem miały być róże, które Juan przyniósł w tilmie, tradycyjnym okryciu z włókien roślinnych.

Gdy rozwinął płaszcz, kwiaty spadły na podłogę, a na tkaninie miał ukazać się wizerunek Maryi. To początek opowieści, w której z czasem pojawiły się kolejne niezwykłości: nieznane pigmenty, odporność na zniszczenie, a nawet muzyka ukryta w układzie gwiazd.

Święty, którego istnienie podważano

Najmocniejsze pytanie odcinka brzmi jednak: co wiemy o samym Juanie Diego? Migas przywołuje zastrzeżenia krytyków, którzy wskazują na milczenie zachowanych pism biskupa Juana de Zumárragi. Hierarcha miał oglądać cud na własne oczy, a jednak nie opisał ani objawień, ani ich bohatera.

Wątpliwości pojawiały się również wewnątrz Kościoła. W podcaście wraca sprawa wieloletniego opata bazyliki Guadalupe, który nazwał Juana Diego „symbolem, a nie rzeczywistością”. Jego wypowiedź wywołała skandal jeszcze przed kanonizacją wizjonera w 2002 roku. To pokazuje, że spór nie przebiegał wyłącznie między wierzącymi a sceptykami.

Trzynaście postaci w oczach. A może plamy barwnika?

Zwolennicy cudownego pochodzenia obrazu przekonują, że w oczach Maryi można dostrzec odbicia osób obecnych przy rozwinięciu płaszcza. W materiale pojawia się inne wyjaśnienie: pareidolia, czyli rozpoznawanie znajomych kształtów w przypadkowych wzorach.

Migas zestawia też opowieści o braku śladów pędzla z oceną konserwatora, który wskazywał na podkład i pigmenty dostępne dawnym malarzom. Przywołuje również materiały kościelnego dochodzenia z 1556 roku, w których autorstwo obrazu przypisywano indiańskiemu artyście.

Czy niezwykła historia wystarczy, by uznać ją za dowód? Cały odcinek "Biura Tajemnic" prowadzi przez legendę Guadalupe, jej religijną siłę i niewygodne pytania, które towarzyszą jej od stuleci. Zobacz go na górze strony lub na naszym kanale YouTube pod tym linkiem.