Policja
Współpraca niemieckiej i polskiej policji przy przejściu granicznym na wyspie Uznam. Fot. Unsplash.com / @thesilvafocus

Wskaźnik kradzieży rowerów elektrycznych na Uznamie jest wysoki. Polsko-niemiecki zespół policji ma przeciwdziałać takim zdarzeniom na pograniczu – informuje regionalna rozgłośnia NDR.

REKLAMA

Sześcioosobowy zespół policjantów z Polski i Niemiec stacjonuje przy przejściu granicznym na wyspie Uznam. Dwa do pięciu razy w tygodniu dwuosobowe patrole wyruszają w teren. "Pilnują porządku na wyspach Uznam i Wolin, a w szczególności na odcinku między Ahlbeckiem a Świnoujściem" – informuje publiczna rozgłośnia NDR. Jako język komunikacji między funkcjonariuszami służą niemiecki i polski, a gdy brakuje słownictwa policjanci przechodzą na angielski.

W reportażu z pogranicza stacja opisuje codzienną pracę zespołu. Często jest to zwracanie uwagi rowerzystom, którzy jeżdżą po chodnikach dla pieszych czy przypominanie, że w Polsce panuje zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych. Bywa też, że policjanci udzielają informacji turystom.

Pogranicze przoduje w statystykach kradzieży

"Ta spokojna atmosfera stoi w sprzeczności z danymi statystyk kryminalnych. Region przygraniczny okazuje się pod tym względem 'gorącym punktem'" – czytamy na stronach NDR. Stacja podaje, że graniczący z Polską powiat Vorpommern-Greifswald przoduje w skali całego kraju związkowego Meklemburgia-Pomorze Przednie pod względem liczby kradzieży rowerów.

"W pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku odnotowano tu 105 takich przypadków. Dla porównania: w (oddalonym od granicy – red.) powiecie Ludwigslust-Parchim było ich zaledwie 15" – informuje NDR.  Z cytowanych przez stację statystyk wynika, że najwięcej kradzieży rowerów (81) odnotowano na wyspie Uznam, przez którą przebiega polsko-niemiecka granica. W skali całego landu straty spowodowane kradzieżami rowerów sięgają rocznie 2,5 miliona euro.

Ścisła współpraca policji

Według regionalnej rozgłośni nie jest jasne, ile ze skradzionych rowerów trafia za granicę. "Policja wskazuje jednak bliskość granicy jako czynnik sprzyjający tak dużej liczbie przestępstw. Duża liczba turystów oznacza bowiem obecność wielu drogich rowerów na stosunkowo niewielkim obszarze – co stwarza sprawcom liczne okazje do kradzieży” – czytamy. Inne kradzieże dotyczą opon samochodowych, kabli czy nawozów.  „Niektóre z nich udało się wyjaśnić dzięki ścisłej współpracy śledczych z obu krajów" – podkreśla NDR. Od 2018 roku przy komendzie policji w Neubrandenburgu działa punkt, który zajmuje się współpracą między niemiecką a polską policją.

Oprócz codziennej pracy policjanci z obu krajów spotykają się na wspólnych warsztatach, na których wymieniają się wiedzą. Ważnym punktem jest wzajemna komunikacja. "Współpraca międzynarodowa nie opiera się na e-mailach, lecz na tym, że ludzie znają się nawzajem i wiedzą, do kogo najlepiej zadzwonić" – mówi stacji Agnieszka Lüdicke, z Komendy Policji w Neubrandenburgu, pracująca przy polsko-niemieckim projekcie.

Opracowanie: Monika Stefanek, Deutsche Welle