
Żołnierz rezerwy i słuchacz kursu na w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi miał okazać się szpiegiem. Tymczasem wyszło na jaw, że Wasilij usłyszał już trzy zarzuty. Mowa w nich nie tylko o gromadzeniu materiałów, ale też o podrabianiu dokumentów.
"W dniu 16 października 2026 r. żołnierze z Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Łodzi, zgodnie z postanowieniem Prokuratora Działu do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie w Łodzi, dokonali zatrzymania mężczyzny w wieku 31 lat, obywatelstwa polskiego i ukraińskiego, w stopniu st. szer. rez., uczestnika jednego z kursów odbywających się w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi" – informowała Żandarmeria Wojskowa.
Przy zatrzymanym znaleziono kilka różnych telefonów, zestawy dokumentów i pieczątki oraz dużą ilość waluty i złota. Zgodnie z decyzją Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie wobec zatrzymanego mężczyzny zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Wasilij dostał polskie obywatelstwo i został żołnierzem, zatrzymali go za szpiegostwo w czasie, gdy MON limity powołań do wojska systematycznie podnosi.
Wasilij usłyszał trzy zarzuty
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba, potwierdził, że mężczyzna usłyszał już trzy zarzuty. Jak podaje gazeta.pl, pierwszy z nich dotyczy przygotowywania lub pomocnictwa w szpiegostwie na rzecz obcego wywiadu poprzez zbieranie danych o funkcjonowaniu i infrastrukturze Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
Kolejne zarzuty obejmują organizowanie nielegalnego pobytu w Polsce innym osobom przy użyciu sfałszowanych dokumentów (z czego podejrzany uczynił sobie stałe źródło dochodu) oraz fałszowanie i używanie dokumentacji związanej z edukacją medyczną.
Ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie ujawnia, dla jakiego wywiadu miał działać podejrzany, jak wszedł w posiadanie polskiego obywatelstwa ani czy w sprawie pojawiają się inni współsprawcy.
Zobacz także
Ostatnio na konferencji prasowej wiceszef MON też nie chciał zdradzać szczegółów. – Doszło do zatrzymania słuchacza Wojskowej Akademii Medycznej, który w sposób jednoznaczny dał się poznać jako ten, który rozpoznaje instalacje w Wojsku Polskim. Żandarmeria Wojskowa zareagowała natychmiast – mówił Cezary Tomczyk i dodał jedynie, że to osoba, która ma polskie i ukraińskie obywatelstwo.
Ostatnio zatrzymano szpiega w strukturach MON
To nie pierwsza taka sytuacja w ostatnich miesiącach – w maju 3 Polaków zatrzymanych przez ABW miało tropić wojska NATO dla Rosji. W lutym 2026 roku w strukturach MON wykryto szpiega z dostępem do tajnych dokumentów i kluczowych procesów. W wyniku akcji kontrwywiadu wojskowego w MON wieloletni pracownik zatrzymany został w najbardziej symbolicznym miejscu, jakie można sobie wyobrazić w tej historii – w gmachu Ministerstwa Obrony Narodowej przy alei Niepodległości w Warszawie.
Zatrzymany przez lata uchodził za jednego z najbardziej doświadczonych urzędników Ministerstwa Obrony Narodowej. Uczestniczył w strategicznych procesach, miał dostęp do dokumentów z klauzulą "tajne", jeździł w delegacje i znał ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Ten sam człowiek ma zarzut szpiegostwa na rzecz państwa ze wschodu.




