
Długoterminowa prognoza pogody na drugą połowę jesieni oraz nadchodzącą zimę wskazuje na wyraźne odchylenia od norm wieloletnich. Eksperci z IMGW przygotowali mapy pokazujące rejony, w których temperatury oraz sumy opadów przewyższą wartości znane z ubiegłych lat. W styczniu i lutym będzie jazda bez trzymanki.
O tym, jak nieprzewidywalna potrafi być aura, przekonaliśmy się w 2026 roku już wielokrotnie. Początek roku przyniósł srogą zimę, która wracała ze zdwojoną siłą właśnie wtedy, gdy wydawało się, że fala mrozów w końcu ustępuje. Pomiary wskazywały spadki temperatur nawet do –20 stopni Celsjusza, a zalegające tygodniami hałdy śniegu i oblodzone chodniki paraliżowały codzienne życie. Lato również zapisało się w historii – nigdy wcześniej w czerwcu nie było tak gorąco, a w Słubicach padł rekord wszech czasów, gdy termometry pokazały aż 40,5 stopnia Celsjusza.
Prognoza pogody na późną jesień i zimę 2026/2027
Nic więc dziwnego, że ludzie są ciekawi, jaka w tym roku będzie końcówka jesieni i zima. Tymczasem Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zaktualizował długoterminową prognozę pogody – to już kolejna aktualizacja po tym, jak najnowsza prognoza pogody na jesień 2026 zapowiadała odchylenia od normy.
Z najnowszego opracowania wynika, że listopad nie przyniesie zimowego paraliżu (jak to było w ubiegłym roku). Wręcz przeciwnie, temperatura będzie wyższa od normy wieloletniej z lat 1991–2020 w zachodniej i południowo-zachodniej części kraju. W Opolu średnia temperatura na plusie przekroczy 6 stopni Celsjusza.

Grudzień 2026 ma być spokojny. W żadnym mieście nie wskazano odchyleń od normy. Rollercoaster może zacząć się dopiero w styczniu i lutym, kiedy zima wywinie Polakom numer. Choć temperatury będą w normie, to opady mają już przekroczyć wartości znane z ostatnich dwóch dekad. W styczniu szczególnie mokro będzie w okolicach Wrocławia, Opola, Katowic, Kielc i Zakopanego.
Z kolei w lutym na intensywny deszcz lub śnieg powinni przygotować się mieszkańcy niemal całej Polski, co warto mieć na uwadze, sprawdzając terminy ferii zimowych 2027. Kolor zielony na mapie wskazuje na ostrzeżenie "powyżej normy opadów".

Gdzie spadnie najwięcej śniegu w Polsce?
Ostatnio specjaliści z portalu Severe Weather Europe (SWE) przedstawili przewidywania dotyczące opadów śniegu w Europie. W nadchodzącym sezonie zimowym Polska wyraźnie podzieli się pod względem opadów białego puchu. Największych (ponad normę) zasp mogą spodziewać się mieszkańcy północno-wschodnich oraz centralnych regionów kraju. Mowa o okolicach Łodzi, Warszawy i Suwałk. Z kolei zauważalny deficyt pokrywy śnieżnej prognozowany jest przede wszystkim dla Pomorza Zachodniego oraz w Karpatach.
Warto jednak wspomnieć, że w ostatnim czasie wiele mówi się o tym, iż El Niño namiesza w pogodzie na całym świecie, a przez siłę tego zjawiska rozkład pogody nad Europą, który znamy od lat, może przynosić duże, niespodziewane – nawet dla samych meteorologów – zmiany.
El Niño to zjawisko klimatyczne polegające na okresowym wzroście temperatury powierzchni wód we wschodniej części równikowego Pacyfiku. Im wzrost temperatury wód większy, tym prawdopodobieństwo anomalii pogodowych też jest wyższe. Siła tego zjawiska już przebiła wartości (plus dwa stopnie), które dotąd zbadano.
