Katarzyna Kuczyńska-Budka
Szykuje się kolejne referendum. Tym razem zagrożone stanowisko Katarzyny Kuczyńskiej-Budki w Gliwicach. Foto: Katarzyna Kuczyńska-Budka prezydentka Gliwic/Facebook

Kraków, Częstochowa, a teraz Gliwice? W kolejnym mieście może odbyć się referendum dotyczące odwołania lokalnych władz. Mowa o Katarzynie Kuczyńskiej-Budce, która jest prezydentką Gliwic, a prywatnie żoną Borysa Budki. Właśnie poinformowano, że udało się zebrać 18 tys. podpisów za przeprowadzeniem głosowania, czyli znacznie więcej niż wymagane minimum.

REKLAMA

W sierpniu tego roku zgłoszono start inicjatywy referendalnej ws. odwołania prezydentki Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki. Jak informowaliśmy w naTemat, żona szychy z KO ma problem, w mieście już zaczęli zbierać podpisy. A tych potrzeba było ponad 12,7 tys. (10 proc. uprawnionych do głosowania), by mieszkańcy miasta mogli zadecydować o dalszym losie żony europosła i byłego szefa Platformy Obywatelskiej Borysa Budki.

Referendum za odwołaniem prezydentki Gliwic

26 października społecznicy ze Stowarzyszenia Gliwice2026 ogłosili, że zebrali ponad 18 tys. podpisów pod wnioskiem. Inicjatorom udało się więc przekroczyć wymóg z wyraźną nadwyżką. Teraz podpisane karty wraz z wnioskiem trafią do komisarza wyborczego w Katowicach. Ten ma 30 dni na wydanie postanowienia o przeprowadzeniu referendum. Jeśli decyzja będzie pozytywna, głosowanie musi odbyć się w dzień wolny od pracy – najpóźniej 50 dni od daty publikacji tego postanowienia.

By głosowanie zostało uznane za ważne, do lokali wyborczych musi pójść co najmniej 3/5 wyborców biorących udział w wyborze. Kuczyńska-Budka wygrała wybory w II turze przy dość niskiej frekwencji, która wyniosła 37,81 proc. Wystarczy więc ok. 22,67 wyborców przy urnach wyborczych, by straciła fotel prezydentki.

Katarzyna Kuczyńska-Budka jest pierwszą kobietą na stanowisku prezydenta Gliwic. Jest związana z Koalicją Obywatelską, wcześniej zasiadała w Radzie Miasta Gliwice. Pełniła też funkcje związane z komunikacją i dialogiem w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego, Śląskim Urzędzie Wojewódzkim i Urzędzie Miejskim w Zabrzu. Prywatnie to żona europosła Borysa Budki.

Zarzuty w kierunku żony Borysa Budki

Jak informował "Dziennik Zachodni", inicjatorzy referendum zarzucają prezydent Kuczyńskiej-Budce obranie niewłaściwego kierunku rozwoju miasta. Głównym punktem sporu jest rezygnacja z budowy nowego szpitala miejskiego – mimo wydania środków na projekt, dokumentację przekazano do Nysy, a w zamian zaproponowano koncepcję budowy dużo większego szpitala akademickiego we współpracy ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym.

Wśród pozostałych zarzutów wymieniane są kwestie finansowe, m.in. wysokie wydatki na promocję i inwestycje, sytuacja spółek miejskich oraz niezrealizowane obietnice wyborcze.

Fala referendum w Polsce. Zaczęło się od Krakowa

Fala referendalna w Polsce ruszyła po majowym głosowaniu pod Wawelem. Jak pisaliśmy w naTemat, oficjalne wyniki pokazały, że Miszalski został odwołany, a później nowym prezydentem został Łukasz Gibała. Politolog prof. Marek Bankowicz ostrzegał, że trzęsienie ziemi w Krakowie to dopiero początek.

I miał rację. 25 października Częstochowa zdecydowała w referendum – 97 proc. za odwołaniem Matyjaszczyka. Prezydent miasta kilka miesięcy temu usłyszał zarzuty korupcyjne. Odwołano także radę tego miasta.