Reklama Prady w czasach AI
Prada postawiła na tradycyjną animację. Pracami kieruje weteran Disneya Fot. Prada / YouTube

Każdy z pewnością zauważył, że w samej telewizji z połowa reklam (tak na oko) jest już robiona przy użyciu sztucznej inteligencji. Tymczasem Prada do swojej nowej kampanii świątecznej zatrudniła klasycznego animatora. Karierę w Disneyu zaczął w 1973 roku, kiedy AI była tylko w filmach science-fiction.

REKLAMA

Najnowsza reklamę Prady z kampanii "Drawing Prada: Animated by Hand", w której animacjami kieruje John Pomeroy. W spotach prawdziwi aktorzy (Chen Haoyu, Sadie Sink, Maya Hawke, Kelvin Harrison Jr., Luther Ford) trafiają do rysunkowego, zimowego świata pełnego zwierząt. Fani "Kosmicznego meczu" i "Kto wrobił królika Rogera?" będą zachwyceni.

Kim jest John Pomeroy? To legenda animacji i weteran Disneya

John Pomeroy pracuje w branży od ponad pięciu dekad. W Disneyu zaczął w 1973 roku od animowania filmu "Kubuś Puchatek i rozbrykany Tygrys", czyli jednej z klasycznych bajek o Kubusiu Puchatku, pod okiem legendarnego Franka Thomasa.

Później razem z Donem Bluthem i Garym Goldmanem założył Don Bluth Productions, a po powrocie do Disneya nadzorował animację Johna Smitha w "Pocahontas". Do Prady zebrał zespół tradycyjnych animatorów.

Główny animator Tom Bancroft opowiada w filmie zza kulis, że znów skrzyknął starą gwardię, a sam Pomeroy tłumaczy w nim, na czym opiera swoje podejście. – Uczyłem się swojego fachu z ołówkiem i papierem – mówi animator.

Za zdjęcia i reżyserię odpowiada Glen Luchford, który dopasował światło i perspektywę do narysowanych światów, a dyrektorem kreatywnym kampanii jest Ferdinando Verderi. Choć to nie jest artykuły sponsorowany, to tę wrzucam reklamę niżej, bo to prawdziwa perełka w dzisiejszych czasach.

Czy ręcznie rysowana reklama to dziś największy luksus?

Zachwycony ręcznie rysowaną reklamą jest autorka jednej z rolek na Instagramie. – To naprawdę świetny ruch, który pokazuje, że w dzisiejszych czasach, kiedy każdy z nas może w kilka sekund wygenerować sobie grafikę, właśnie to czyste rzemiosło, kartka papieru i talent stają się największym luksusem – słyszymy w filmiku xoxo.bliss.club.

Jak dodaje, w komentarzach internauci dziękują za reklamę z duszą, która zachwyca detalem. Co ciekawe, sam Disney ostatnią ręcznie rysowaną bajkę o księżniczce wypuścił w 2009 roku ("Księżniczka i żaba"), a według doniesień Deadline szykuje dziś jej aktorski remake.

Portal Cartoon Brew zauważa zresztą, że takie zlecenia nie odbudują hollywoodzkiej produkcji ręcznie rysowanych filmów pełnometrażowych, ale przypominają, że ta technika wciąż ma sporo do zaoferowania. Nie pogniewałbym się, jakby to był właśnie nowy trend w reklamach.

AI-slop w reklamach atakuje z każdej strony

W INNPoland pisaliśmy już o AI-slopie, czyli szybko produkowanej, słabej jakościowo tandecie z generatorów. Maciej Bąk w tekście o AI w reklamach lokalnych biznesów opisał, jak po urlopie w górach zobaczył wszędzie podobne, wygenerowane grafiki restauracji, a standardy zdaniem autora wyznacza telewizja.

Jak przekonuje, "wystarczy włączyć telewizor, by zobaczyć, że również bloki reklamowe zalane są rażącym oczy AI-slopem". Nawet koncerny farmaceutyczne zrezygnowały z aktorów, a w śpiewanych reklamach często słychać ten sam sztuczny wokal z aplikacji SORA do tworzenia muzyki.