
Fani polskiego true crime mają w listopadzie powody do radości. Zadebiutują aż dwa seriale inspirowane głośnymi zbrodniami: "Wśród nocnej ciszy" Jana Holoubka na HBO Max i "Prawo bestii" Kaspra Bajona na Netfliksie. Oba zapowiadają się świetnie i... bardzo mrocznie.
Polacy mają słabość do true crime i to nie tylko amerykańskiego. Najlepszy dowód? Trzyodcinkowy polski dokument "Morderca szyty na miarę" o sprawie "Skóry", czyli zabójstwie Katarzyny Zowady, szturmem wszedł do TOP 10 HBO Max i przez tygodnie był jednym z najgłośniejszych tytułów platformy. Równie chętnie oglądamy fabularne historie na faktach, czego dowodem jest "Heweliusz", okrzyknięty polskim "Czarnobylem".
Nic dziwnego, że platformy idą za ciosem: w listopadzie czekają nas aż dwie premiery seriali kryminalnych inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami. Co ciekawe, oba nowe seriale łączy właśnie "Heweliusz": jeden wyreżyserował jego twórca, drugi napisał jego scenarzysta.
"Wśród nocnej ciszy" na HBO Max. Holoubek wraca z koszmarem z PRL-u
Po "Wielkiej wodzie", "25 latach niewinności. Sprawie Tomka Komendy" i "Heweliuszu" Jan Holoubek, który przeszedł z Netfliksa do HBO Max, znowu sięga po prawdziwą historię. "Wśród nocnej ciszy" opowiada o zbrodni połanieckiej, jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u. Scenariusz Macieja Kowalewskiego powstał na podstawie reportażu Wiesława Łuki "Nie oświadczam się", w którym – podobnie jak później w serialu – zmieniono imiona i nazwiska sprawców.
Boże Narodzenie 1976 roku. Śnieg, cisza i ciemność. W drodze z pasterki pod kołami autobusu ginie troje młodych ludzi: ciężarna kobieta, jej mąż i jej młodszy brat. Oficjalnie to nieszczęśliwy wypadek, a we wsi nikt nic nie widział. Matka ofiar i młody śledczy nie wierzą jednak w przypadek, a im głębiej kopią, tym bardziej przerażająca okazuje się prawda.
Holoubek postawił na bohatera zbiorowego i zebrał imponującą obsadę. Łukasz Simlat gra sołtysa Lecha Wojdę, Jędrzej Hycnar śledczego Henryka Maczka, a Magdalena Biegańska matkę ofiar. Zobaczymy też m.in. Justynę Wasilewską, Tomasza Schuchardta, Adama Woronowicza, Ewelinę Starejki, Tomasza Włosoka i Michała Żurawskiego. Pierwszy zwiastun robi ogromne wrażenie: jest mroźnie, duszno i niepokojąco, a Simlat po raz kolejny zachwyca. Szykuje się kolejny serialowy hit Holoubka, który jest jednym z najzdolniejszych polskich twórców swojego pokolenia.
Sześć odcinków będzie trafiać na HBO Max co tydzień od 13 listopada, więc finał obejrzymy tuż przed 50. rocznicą zbrodni. A to oznacza, że jeśli Holoubek nie zawiedzie, "Wśród nocnej ciszy" ma szansę załapać się do naszego rankingu najlepszych seriali 2026 roku.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
"Prawo bestii" na Netfliksie. Scenarzysta "Heweliusza" o sprawie Trynkiewicza
Pięć dni później, 18 listopada, na Netfliksie zadebiutuje "Prawo bestii" – czteroodcinkowy serial Kaspra Bajona, scenarzysty "Heweliusza". Tym razem Bajon nie tylko napisał scenariusz wspólnie z Anną Kasińską, ale również stanął za kamerą. To historia inspirowana sprawą Mariusza Trynkiewicza, "Szatana z Piotrkowa", który w 1988 roku zamordował czterech chłopców.
Akcja toczy się w dwóch planach czasowych. W 1988 roku śledztwo prowadzi major Anna Bersz (Agnieszka Grochowska), a jej przyjaciółka, psychiatrka Agnieszka Grabska (Agnieszka Żulewska), ma ocenić poczytalność Trynkiewicza (Michał Pawlik). Decyzja, którą podejmą pod presją systemu, zakończy ich przyjaźń. 25 lat później morderca kończy odsiadywać wyrok, a państwo musi zdecydować, czy wypuścić na wolność człowieka wciąż uznawanego za groźnego. Tak rodzi się tytułowa "ustawa o bestiach".
Z opisu wynika, że to nie ma być kolejny serial, który epatuje okrucieństwem. Bajon zapowiada opowieść o ludziach reprezentujących państwo, którzy stają przed wyborami bez dobrego wyjścia: gdzie kończy się kara, a zaczyna ochrona społeczeństwa? Dodajmy do tego Grochowską i Żulewską w rolach głównych, a mamy przepis na jeden z najmocniejszych polskich seriali roku. Jak wyjdzie w praktyce? Ja już odliczam dni do obu premier.



