
Ksiądz Rafał Główczyński, znany w sieci jako "ksiądz z osiedla", otrzymał od swoich przełożonych zakaz działalności publicznej, w tym także udzielania się w social mediach. O duchownym znów zrobiło się głośno, gdy wyszło na jaw, że został przeniesiony do Trzebnicy i opublikował na ten temat emocjonalny wpis.
Ksiądz Główczyński o piśmie od przełożonych z polskiej prowincji salwatorianów poinformował na Facebooku. Upublicznił list, pod który podpisali się ks. Józef Figiel, prowincjał salwatorianów w Polsce, oraz ks. Jacek Nowak, sekretarz zakonu.
Z treści pisma, do którego dotarli dziennikarze WP (znany duchowny szybko usunął swoją publikację) wynika, że hierarchowie z oburzeniem przyjęli jego ostatnie medialne wypowiedzi, w tym wpis na Facebooku z 29 października.
"Ksiądz z osiedla" dostał zakaz udzielania się m.in. w social mediach
To wtedy ks. Główczyński wyznał, że "wku***ła go" decyzja o przeniesieniu z Warszawy do parafii na drugi koniec Polski. Sugerował wówczas, że zmiana miejsca posługi jest karą za jego działalność medialną, której zakonni przełożeni mieli nie rozumieć i nie wspierać.
Teraz "nałożyli" na "księdza z osiedla" całkowity zakaz kontaktów z mediami, prowadzenia kont w mediach społecznościowych, organizowania zbiórek charytatywnych oraz angażowania się w działalność świeckich stowarzyszeń i firm.
"Księdza zaangażowanie w mediach wzbudza wiele emocji. Wpis ze zdjęciami i wulgarnymi słowami, który umieścił Ksiądz na portalu społecznościowym Facebook w dniu 29 października br., jest niedopuszczalny i kieruje negatywne emocje wobec Zgromadzenia, którego jest Ksiądz członkiem oraz jego przełożonych" – brzmi fragment listu.
Tego już na profilu "księdza z osiedla" nie znajdziemy, ale po godz. 16:00 wrzucił on nową publikacją z podpisem: "Pozdrawiam z Trzebnicy. Wszelki pytania proszę kierować do Prowincjalatu Polskiej Prowincji Salwatorianów". Zachowaliśmy oryginalną pisownię.
Przypomnijmy, że ksiądz Główczyński od lat aktywnie prowadzi swoje profile w social mediach, a jako ksiądz w The Traitors TVN trafił nawet do obsady telewizyjnego show. Nie stroni od kontrowersyjnych tematów – głośno było choćby wtedy, gdy ksiądz z TikToka nagrał wideo o Halloween. Komentowano też to, co "ksiądz z osiedla" o lekcjach religii mówił w kontekście planów MEN, a także to, jak wypowiadał się w kontekście drogich prezentów na komunię 2026. Kapłan zasłynął także z wielu inicjatyw i akcji dla młodzieży.
Niedawno wyszło jednak na jaw, że duchowny opuszcza dotychczasowe miejsce posługi i 1 listopada rozpocznie nowy etap jako wikariusz i katecheta w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej i parafii w Trzebnicy.
Zobacz także
Tak tłumaczyli się przedstawiciele Polskiej Prowincji Salwatorianów
Ludzie zaczęli dopytywać dlaczego. Wtedy Polska Prowincja Salwatorianów wydała oświadczenie. Podkreślono w nim, że "brak jest jakichkolwiek zastrzeżeń natury moralnej czy finansowej pod adresem księdza, które miałyby być podstawą powyższej decyzji. Ks. Rafał pozostaje księdzem i zakonnikiem w dobrej opinii i cieszącym się pełnią praw".
"Jednocześnie, pragniemy zaznaczyć, że ks. Rafał Główczyński SDS nigdy nie otrzymał zgody Przełożonego Prowincjalnego ani Rady Prowincjalnej na zakup barki ani domu rekolekcyjnego na Maderze (...) Co więcej, w piśmie z dnia 16 maja 2026 roku Przełożony Prowincjalny wyraźnie zakazał ks. Rafałowi dokonania zakupu zarówno barki, jak i domu rekolekcyjnego na Maderze" – wskazano.
Sam zainteresowany długo nie czekał z reakcją na ten komunikat. "Wk*** się!!! Przepraszam za słownictwo, ale jak czytam oświadczenie moich przełożonych, to inaczej nie potrafię" – rozpoczął emocjonalny wpis. Dodał, że jedyne, co jest prawdą w oświadczeniu, to fakt, że nie jest oszustem i nie zrobił nic złego. "Jestem księdzem, który chciał coś zrobić dla ludzi, parę rzeczy mi się udało i chyba to zaczęło przeszkadzać" – sugerował wówczas "ksiądz z osiedla".




