Doszedł do finałowego pytania w "Kole Fortuny" i koncertowo się wyłożył. Prowadzący płakali ze śmiechu

Sylwia Wamej
Teleturnieje są świetną opcją dla tych, którzy uwielbiają telewizyjną rozrywkę. Potrafią też rozbawić do łez, tak jak to było ostatnio w "Kole fortuny". Jeden z uczestników zaliczył zabawną wpadkę w kulminacyjnym momencie programu, która wywołała salwy śmiechu wśród publiczności.
Wpadka Michała rozbawiła publiczność i prowadzących. Fot. Screen YouTube
"Koło Fortuny" wróciło do łask i po latach wciąż cieszy się popularnością. Ostatnio w centrum uwagi znalazł się jeden z uczestników, który rozbawił całą publiczność zgromadzoną w studiu. Nie udało mu się rozwiązać finałowego hasła, wartego 25 tysięcy złotych, a jego pomyłka rozbawiła wszystkich niemal do łez.
Rozbawiona Izabella KrzanFot. Screen YouTube
Po wylosowaniu koperty uczestnik Michał miał za zadanie odgadnąć trzywyrazowe hasło z kategorii "serial". Prowadzący Rafał Brzozowski podpowiedział Michałowi, podając mu pięć spółgłosek (R, S, T, N, L) i jedną samogłoskę (E). Sam zainteresowany dodał swoje propozycje trzech spółgłosek, po czym ponownie powtórzył się z (E).


Poprawna odpowiedź brzmiała "Klinika samotnych serc", jednak Michał pomylił się i powiedział: "klinika samotnego sera". Nie pomogła też szybka poprawka na "Klinika samotnego seru". Było jeszcze gorzej.