Kaczyński zażądał od wydawcy "Wyborczej" przeprosin za taśmy. Już przystali na jeden punkt

Adam Nowiński
Portal Gazeta.pl opublikował przeprosiny wystosowane do Jarosława Kaczyńskiego. Wydawca portalu nie przystał jednak na wszystkie żądania wystosowane przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Jarosław Kaczyński zażądał przeprosin od Agory. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
"Portal Gazeta.pl przeprasza pana Jarosława Kaczyńskiego za to, że w dniu 29 stycznia 2019 r. w jednym z artykułów napisaliśmy przez pomyłkę, że Jarosław Kaczyński jest podejrzany o popełnienie przestępstwa" – taka wiadomość pojawiła się w nocy z piątku na sobotę na portalu Gazeta.pl. Jednak Jarosław Kaczyński żądał o wiele więcej.

W wezwaniu przedsądowym, które trafiło do Agora SA prezes PiS domagał się przeprosin za wszystkie teksty, w których "zostały zaprezentowane bezprawne twierdzenia, w tym sugestie oraz relacje z wypowiedzi innych osób, że Jarosław Kaczyński popełnił, względnie mógł popełnić przestępstwa: płatnej protekcji, przekroczenia uprawnień posła w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, oszustwa".


Oprócz przeprosin prezes PiS zażądał wpłacenia 30 tys. zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie. Jarosław Kaczyński odniósł się w ten sposób do serii głośnych ostatnimi dniami tekstów "Gazety Wyborczej" dotyczących nagrań, które zostały zarejestrowane w biurze prezesa PiS na Nowogrodzkiej.

Prezes PiS wysłał też ostrzeżenia do polityków opozycji, którzy komentowali artykuły. Groźby spotkania w sądzie trafiły m.in. do Ryszarda Petru i posłów Platformy Obywatelskiej..

źródło: Gazeta.pl