Piechniczek dla naTemat: Messi kontra Lewandowski? Argentyńczyk to już "leśny dziadek"

Maciej Piasecki
01 kwietnia 2022, 21:38 • 1 minuta czytania
Antoni Piechniczek to jeden z dwóch selekcjonerów piłkarskiej reprezentacji Polski, który stawał na podium mistrzostw świata. Biało-Czerwoni pod jego wodzą byli na trzecim miejscu na mundialu w 1982 roku. Doświadczony trener skomentował specjalnie dla naTemat losowanie MŚ 2022 w Katarze.
Lionel Messi podczas mundialu w Katarze zmierzy się w grupie z reprezentacją Polski z Robertem Lewandowskim. Fot. Foto Olimpik/REPORTER

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

Trener Czesław Michniewicz ocenił losowanie MŚ 2022 jako idealne. Pan też jest zadowolony z tego, kogo Biało-Czerwonym przydzielił los?


Trudno, żebym nie był zadowolony. Jest to grupa w naszym zasięgu. Myślę, że możemy z optymizmem patrzeć na to, że mamy szanse awansu dalej. Mówię o szansach, bo nikt nie może sobie zapewnić grania dalej z marszu, już teraz. Nie może nas zgubić myślenie, że jeszcze się mundial nie rozpoczął, a my już właściwie ograliśmy tych przeciwników.

Trzeba się starannie przygotować na wyzwanie, które nas czeka.

Pojedynek Lionel Messi kontra Robert Lewandowski elektryzuje trenera Piechniczka?

Jasne, jak najbardziej interesuje mnie to starcie. Choć przyznaję, że bardziej ciekawiłby mnie ten pojedynek, gdyby Lionel Messi był o pięć-sześć lat młodszy. Bądź gdyby był rówieśnikiem Roberta Lewandowskiego. My możemy się ekscytować taką rywalizacją, ale powiedzmy sobie szczerze... Messi to obecnie jest już "leśny dziadek". To już nie jest ten piłkarz, co był jeszcze kilka lat temu. Nie do końca wiadomo, jaką on właściwie rolę odegra na MŚ w Katarze.

Niewykluczone, że trener zdecyduje się w obecnej formie Messiego na posadzenie go na ławce rezerwowych. Żeby nie peszył innych młodych zawodników z kadry Argentyny, może on spełniać taką rolę, jak Zlatan Ibrahimović w reprezentacji Szwecji. Grając ostatnie 15-20 minut w meczu, wchodząc jako zmiennik.

Oczywiście może się tak zdarzyć, że Messi zagra rewelacyjny turniej. Tego nie wiem, ale nie można wykluczyć tej opcji, bo futbol bywa zaskakujący. Obserwując jednak to, jak prezentuje się w barwach Paris Saint-Germain, to nie jest to ten sam Messi co dawniej.

Pamiętajmy jednak, że w światowej piłce, w oczach młodych ludzi, którzy marzą o wielkiej karierze, niemal wszyscy chcieliby grać tak, jak Argentyńczyk podczas swojej kariery.

O wyjście z grupy możemy powalczyć w bezpośrednim meczu z Meksykiem. Czy powinniśmy się obawiać tego rywala?

To nie będzie łatwa rywalizacja, tym bardziej, że mówimy o meczu otwarcia. Zasada takiego pojedynku jest taka, że trzeba zrobić wszystko, żeby go wygrać, a w najgorszym wypadku zremisować. Jeśli skończy się na podziale punktów, prolongujemy dalej nadzieję na awans z grupy. Problem jednak w tym, że nie wiemy, jakie wyniki osiągną nasi rywale w kolejnych pojedynkach, czy to z Arabia Saudyjską, czy najmocniejszą w zestawie Argentyną.

Czytaj także: https://natemat.pl/404751,polska-brazylia-najprawdopodobniej-w-warszawie-16-listopada

Turniej rozgrywany w listopadzie i grudniu zadziała na korzyść dla polskiej kadry? Przerwa między klubowymi rozgrywkami a mundialem może potrwać tylko tydzień.

Jeśli piłkarze polskiej reprezentacji będą na co dzień występować w swoich klubach, to taka krótka przerwa może zadziałać na naszą korzyść. Prezentując wysoką formę, grając regularnie, nie ma lepszego sposobu na przygotowanie do takiego wyzwania. Turniej reprezentacyjny w pełni sezonu klubowego, piłkarz jest naładowany, ograny, ma czucie piłki, współpracy z partnerami... To może zadziałać tylko na korzyść dla poziomu wydarzenia.

Inną kwestią jest szczególnie ważne, indywidualne przygotowanie. Niech pan sobie wyobrazi, że dostaje pan szansę wyjazdu na mundial i od pierwszego kwietnia do rozpoczęcia walki o punkty dla Biało-Czerwonych, jest około siedmiu miesięcy. Przygotuje się pan do tego porządnie, czy niekoniecznie?

Raczej zadbałbym o szczegóły w tym okresie.

Właśnie! Pan sam przygotuje się do tego, dla własnego "ja", żeby dać sobie szansę wyjazdu na taką imprezę. Liczyć się będzie dosłownie wszystko. Dieta każdego dnia, każda przespana noc, każdy spacer. Wreszcie każda odstawiona lampka wina, nie mówiąc już o szklaneczce whisky. Piłkarz, któremu zależy na wyjeździe na mundial z reprezentacją po prostu podporządkowuje wszystko pod ten cel.

Czasem nawet mecz ligowy w klubie, mając w głowie wizję występu przeciwko Meksykowi, Arabii Saudyjskiej czy Argentynie.

Czytaj także: https://natemat.pl/404649,kolejne-kontuzje-bialo-czerwonych-to-jest-juz-jakas-plaga-czy-zdaza-na-ms

Od strony pracy selekcjonera brak możliwości zgrupowania przed turniejem wygląda jednak trochę, jak praca w trybie korespondencyjnym.

Nie zgodzę się. Po pierwsze trener będzie miał z reprezentantami stały kontakt. Chociażby wybierając się na konkretne mecze ligowe, żeby zobaczyć kadrowiczów w akcji. Po drugie będzie z nimi wielokrotnie rozmawiał.

Po trzecie selekcjoner musi umieć wykorzystać doświadczenie tych piłkarzy, którzy pod wodzą kilku trenerów rozegrali w reprezentacji istotne mecze.

Takim piłkarzem jest chociażby Kamil Glik, dla którego będzie to czwarta wielka impreza w zespole Biało-Czerwonych. Takich zawodników mamy kilku w naszej kadrze i to trzeba odpowiednio wykorzystać. Selekcjoner po prostu musi nakreślić, jak widzi grę naszej reprezentacji. Dodatkowo musi umieć ich scementować, dać im wiarę w siebie. Wywołać nie tylko entuzjazm, ale też determinację, aby walczyli z odpowiednią energią do ostatniej minuty.

Nie szukajmy kwadratowych jaj. Że za mało czasu, że to, że tamto... Taka jest dzisiejsza rzeczywistość, tak wygląda kalendarz piłki i trzeba umieć się do tego dostosować. Inteligencją bijesz wroga. Jeśli wykażesz się nią większą, możesz nawet zagrać w finale mundialu. Jeśli nie, możesz po trzech meczach wrócić do domu.

Czesław Michniewicz jako selekcjoner pana przekonał? Czy trzeba poczekać na Ligę Narodów, żeby mieć więcej okazji do zobaczenia kadry pod jego ręką?

Zwycięzców się nie sądzi. Podejrzewam, że Michniewicz jeszcze nie ochłonął na dobre po wygranym wtorkowym meczu ze Szwecją. To było zwycięstwo, które sprawiło, że selekcjoner przeszedł do historii. Niech mu pan teraz pozwoli uwierzyć w siebie i w to co zrobił z kadrowiczami. To co Michniewicz dokonał od momentu nominacji na selekcjonera do wyniku pojedynku ze Szwecją, wystawia mu jak najlepsze świadectwo.

Na koniec, znając pańskie doświadczenia, mundial w Katarze to jest dobry pomysł?

Rzeczywiście miałem okazję pracować zarówno w Katarze, jak i Arabii Saudyjskiej. W związku z tym uważam, że mecze rozgrywane pod koniec listopada i na początku grudnia, wieczorem o 21:00 tamtejszego czasu, będą tworzyć warunki takie, jak w Europie. Temperatura pewnie będzie oscylowała w okolicach 30 stopni, wilgotność też będzie okej do grania w piłkę. Warunki do grania będą fantastyczne, zapewniam.

Czytaj także: https://natemat.pl/404521,ms-w-katarze-z-kim-zagra-reprezentacja-polski-oto-nasi-rywale-w-grupie